Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > AZS Stal Nysa kandydatem numer jeden do awansu?

AZS Stal Nysa kandydatem numer jeden do awansu?

fot. archiwum

Po zamknięciu ekstraklasy sprecyzowano zasady awansu I-ligowych zespołów do wyższej klasy rozgrywkowej. - Uważam, że możemy ligę w tym sezonie wygrać - ocenia Dariusz Pięt, prezes AZS-u, wierząc w szanse swojego klubu.

W tym roku polska ekstraklasa została zamknięta od sezonu 2011/2012. To oznacza, że w najwyższej klasie rozgrywkowej będą mogły grać tylko te zespoły, które spełnią odpowiednie warunki organizacyjne i finansowe. Przestał się liczyć wynik sportowy, ale fakt ten jakby Opolszczyznę minął, gdyż ZAKSA Kędzierzyn-Koźle nie ma najmniejszych kłopotów z grą w ekstraklasie, a trudno było w dniu podejmowania decyzji wyrokować jak rozwinie się sytuacja w pierwszoligowym klubie z Nysy.

Na nowe rozgrywki przebudowany zespół, który objął trener Janusz Bułkowski, wzmocnili mający na koncie grę w ekstraklasie: Piotr Łuka, Kamil Kacprzak i Krzysztof Andrzejewski. I Stal, choć na inaugurację przegrała w Nysie z Pekoplem Ostrołęka 2:3, „zaskoczyła”. Kolejne sześć spotkań w „nyskim kotle” wygrała za trzy punkty, i choć nie potrafiła zwyciężyć na obcym terenie, to z każdego z czterech wyjazdów przywiozła punkt. Wreszcie w ostatnim meczu roku przełamała się i pokonała w Ostrołęce lidera 3:1 i zajęła jego miejsce w tabeli.

Powiem więcej – dodaje prezes klubu Dariusz Pięt. – Uważam, że możemy ligę w tym sezonie wygrać, a wszystko będzie zależało od naszych zawodników. Widać jednak, że złapali właściwy rytm, wzrosło wzajemne zaufanie, a atmosfera jest bardzo dobra. Jesteśmy liderem i więcej oczekiwać nie powinniśmy. Oczywiście mogliśmy mieć kilka punktów więcej, ale miejsce byłoby to same, więc nikt nie będzie marudził. Sportowo pokazaliśmy, że stać nas na awans.



Warunki, które musi spełnić klub chcący grać w ekstraklasie nie zmieniły się, ale można powiedzieć, że są łagodniejsze – ocenia Pięt. – Najważniejsze, że doprecyzowano pewne rzeczy i wiadomo, co ma być, a co nie. Najważniejsze z naszej perspektywy jest przesunięcie na maj terminu zgłaszania akcesu do PlusLigi. Pierwotnie to był styczeń, a co my możemy powiedzieć na półmetku rozgrywek, jak ustalić budżet i kadrę, kiedy nie wiadomo, czy będzie okazja starać się o ekstraklasę. Przede wszystkim musimy więc zająć miejsce w „czwórce”.

Zakładając, że uda się skonstruować budżet, który zostanie zaakceptowany przez władze PlusLigi i zbudować zespół, spełniający ich oczekiwania (to chyba najbardziej niejasny warunek, gdyż nie wiadomo jakie będą kryteria oceniania), to pozostaje problem numer jeden – hala. – Nie ma się co czarować, nasz obiekt nie spełnia wymogów i nie zostanie dopuszczony – przyznaje Pięt. – W Nysie od dawna mówi się o hali z prawdziwego zdarzenia, są projekty i kosztorysy, ale póki co nic się w tej kwestii nie dzieje. Może szansa gry w ekstraklasie zmieni tę sytuację, bo już będzie dla kogo halę zbudować.

Na razie wszyscy jednak wierzą w realizację marzenia o ekstraklasie, a siatkarze po przerwie świąteczno-noworocznej na parkiet wracają już 7 stycznia. Wówczas zagrają w Pile z Jokerem. Druga część sezonu może być jednak trudniejsza, gdyż Stal czeka sześć wyjazdów, w tym do trzech zespołów plasujących się tuż za nią. W Nysie, gdzie drużyna gospodarzy wypadała dużo lepiej, zagra tylko cztery razy. – Będziemy wygrywać u rywali i zdobywać punkty u siebie – zapewnia Łuka. – Pamiętamy jednak, że przed nami dużo ciężkich spotkań, a naszym celem jest jak najwyższe miejsce po rundzie zasadniczej.

* Autorem tekstu jest Marcin Sabat (nto.pl)

źródło: nto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-12-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved