Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Włoskie komentarze po meczu w Kędzierzynie-Koźlu

Włoskie komentarze po meczu w Kędzierzynie-Koźlu

fot. archiwum

Siatkarze z Trento pokonali w meczu rewanżowym Ligi Mistrzów kędzierzyńską ZAKSĘ 3:0. Goście nie szczędzili ciepłych słów w kierunku kibiców, którzy ich zdaniem stworzyli w Kędzierzynie-Koźlu niezapomnianą atmosferę.

Matej Kazijski:Atmosfera, jaką stworzyli kibice w Kędzierzynie-Koźlu, była niesamowita. Po pierwszym spotkaniu w Trento min nie mieliśmy za wesołych, jednak w rewanżu zagraliśmy o wiele lepiej. Przede wszystkim od początku do samego końca nie traciliśmy koncentracji, starając się mieć kilka punktów przewagi. Gramy co trzy dni, dlatego patrząc w przyszłość podchodzimy z meczu na mecz. Przed nami krótka przerwa świąteczo-noworoczna, podczas której nadal będziemy koncentrować się nad swoją dyspozycją, a myślami będziemy przy spotkaniach, które czekają nas w styczniu.

 

Raphael:Przyjazd do Polski na mecz siatkówki jest dla mnie ogromnym wydarzeniem. To coś niesamowitego. Lubię tu grać, ponieważ Polacy kochają ten sport, a dla nas siatkarzy to jest zdumiewające. Wiedzieliśmy, że będzie to ciężkie spotkanie, ponieważ ZAKSA zagrała dobre zawody w Trento. Porównałbym ich (ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle – przyp. red.) do maszyny zdobywającej punkty. Zagrali świetnie, więc dużo ze sobą rozmawialiśmy i postanowiliśmy być dzisiaj trochę bardziej agresywni.



Łukasz Żygadło:Zagraliśmy lepiej zagrywką i w przyjęciu. Silny serwis odrzucił przeciwników od siatki. Zdobyliśmy w tym elemencie również kilka punktów bezpośrednio z zagrywki. Mieliśmy dobre dogranie, a co za tym idzie lepiej szło nam w ataku. Również kontratakowaliśmy skutecznie. Jeśli chodzi o atmosferę podczas meczu to było coś nieprawdopodobnego. W Polsce na meczach siatkówki zawsze są pełne hale i mnie to cieszy, przyjemnie się gra w takich miejscach. Na pewno pokrzyżowaliśmy trochę plany kibicom z Kędzierzyna-Koźla.

Dotąd po turnieju w Japonii dwukrotnie otrzymałem wolne od trenera. Po powrocie z Pucharu Świata przepakowałem walizki i poleciałem na Południe, gdzie czekały na mnie mecze włoskiej ligi. Przez cały czas jestem w biegu. Teraz mam dwa dni przerwy na Wigilię w domu, ale muszę szybko wracać do Włoch, bo na 25 grudnia zaplanowany mamy trening, a dzień później mecz.

To był bardzo intensywny rok, ale bardzo owocny. Najbardziej cieszę się ze zdobytej kwalifikacji w Japonii. Mam nadzieję, że w przyszłym roku zrobimy (reprezentacja – przyp. red.) wszystko, aby jak najlepiej przygotować się do Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Wierzę, że wywalczymy tam medal. Życie siatkarza nie należy do najłatwiejszych, ale jak się wygrywa, to jest ogromna radość. Ostatnio nawet nie mam czasu dla siebie, na swoje zainteresowania. Jedyną rzeczą, którą mogę teraz robić, to „wtapianie się” w książkę w trasie, dużo czytam, więc na razie to mi pozostało.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-12-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved