Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Zmiana lidera, niespodzianka w Dąbrowie Górniczej

Zmiana lidera, niespodzianka w Dąbrowie Górniczej

fot. archiwum

Mecz Muszynianki z Treflem Sopot to największe wydarzenie minionego weekendu w PlusLidze Kobiet. Podopieczne trenera Bogdana Serwińskiego po wygranej wskoczyły na fotel lidera. Niespodziewanej porażki doznał zespół z Dąbrowy Górniczej.

Mecz w Sopocie zapowiadany był nie tylko jako mecz kolejki, ale najważniejsze wydarzenie w tej rundzie. Oba zespoły od początku sezonu są na czele tabeli, dodatkowo siatkarki Alessandro Chiappiniego chciały zrewanżować się muszyniankom za wyjazdowa porażkę z pierwszej rundy. Na chęciach się skończyło, bowiem mistrzynie Polski po raz kolejny udowodniły, że są zespołem lepszym, wywożąc z Wybrzeża cenne trzy punkty i pozycję lidera. – Pomogła nam determinacja, dzięki niej wygraliśmy ten mecz – mówił po spotkaniu trener Bogdan Serwiński. W Sopocie natomiast problemów przybywa. Zespół stracił pozycję lidera, a po odejściu prezesa Piechockiego swoją dymisję złożył dyrektor sportowy, Marek Brandt. W klubie coraz głośniej mówi się o problemach, które mogą mieć wpływ na skład i grę zespołu.

Autorkami największej niespodzianki w 11. kolejce były siatkarki Stali Mielec. Podopieczne Adama Grabowskiego ku zaskoczeniu wszystkich wywiozły trzy punkty z Dąbrowy Górniczej, pokonując faworyzowany MKS 3:1. Radość z wygranej przyćmiła mielczankom strata kontuzjowanej Urszuli Bejgi – w perspektywie najbliższego meczu pucharowego z Budowlanymi i kolejnych spotkań ligowych sytuacja kadrowa Stali wygląda coraz mniej ciekawie. Trener MKS Waldemar Kawka złośliwie zauważył, że jego zespół już trzeci rok z rzędu przegrywa ostatni mecz przed świętami. Może za rok dąbrowiankom uda się przełożyć mecz na czas poświąteczny? Potknięcie MKS wykorzystał BKS Aluprof Bielsko-Biała, który po wygranej 3:1 z AZS Białystok awansował na trzecie miejsce w tabeli. Trener Mariusz Wiktorowicz może cieszyć się nie tylko z kolejnych punktów, ale również z gry swoich podopiecznych. – Coraz lepiej się rozumiemy. Zespół jest już bardzo blisko mojej filozofii – mówił po meczu trener BKS. Najbliższy mecz ligowy pokaże, czy już na tyle blisko, by zagrozić liderowi w Muszynie. Mniej wesołe święta będą miały siatkarki AZS, które spędzą je na ostatnim miejscu w tabeli. Białostocki klub rok w rok walczy utrzymanie w ekstraklasie i mimo dobrych spotkań tegoroczny sezon może się okazać dla AZS krytyczny.

Po kiepskim początku sezonu coraz bardziej pozytywnie zaskakuje zespół Budowlanych Łódź. Podopieczne włoskiego trener Mauro Masacciego drugi raz w tym sezonie pokonały beniaminka z Piły, tym razem dość łatwo i pewnie. Budowlani po drugim zwycięstwie z rzędu są już na 5. miejscu w tabeli, ale wciąż muszą się oglądać za siebie, bo strata do pierwszej czwórki wciąż jest ogromna. Lukę po stracie Karoliny Kosek udało się zapełnić Mateą Ikić, która doskonale zaadaptowała się w nowym zespole. – Matea dobrze się zaaklimatyzowała, mówi po polsku, dzięki czemu nam jest łatwiej. Wprowadziła coś nowego do zespołu – przyznaje Katarzyna Mróz. Pilanki po porażce coraz bliżej strefy spadkowej, a przed nimi jeszcze w tym roku mecz z treflem. Łatwo z pewnością nie będzie…



W ostatnim meczu 11. kolejki siatkarki Impel Gwardii udowodniły, że ten sezon nie jest i chyba nie będzie dla nich udany. Kolejna porażka na własnym parkiecie, tym razem z Pałacem Bydgoszcz, spowodowała, że we Wrocławiu coraz częściej mówi się o tym, jak uniknąć play-out, niż o walce o europejskie puchary. – Wydaje mi się, że to jest jakiś kryzys psychiczny, mentalny. My chcemy wygrywać naprawdę, ale co z tego, że dzisiejszy mecz wyglądał dobrze – gra była miarę dobra, była chęć walki, ale brakuje nam tej przysłowiowej kropki nad i. Wolałybyśmy grać źle, brzydko, ale wygrywać niż grać tak jak dziś i przegrywać 1:3 – przyznała po meczu Zuzanna Efimienko. Jej imienniczka z Pałacu, Zuzanna Czyżnielewska, miała o wiele lepszy humor. – Chcemy pokazać, że młodzież też może sporo w tej lidze namieszać. A ogranie będziemy nabywać z każdym kolejnym meczem, więc ten brak doświadczenia będzie coraz mniej widoczny – zapewnia siatkarka z Bydgoszczy.

Krytycznie o tegorocznych rozgrywkach wypowiada się były trener reprezentacji Polski, Jerzy Matlak, rozczarowany brakiem emocji i poziomem spotkań ligowych. – Liga jest jaka jest. To, że w tej roli faworytów są teraz Atom Trefl i Bank BPS Muszyna to tak jest z przydziału co roku. BKS zawsze w tej trójce medalowej się mieścił i myślę, że ma realne szanse na to również w tym sezonie – przyznaje Matlak.

Zobacz również:
Wyniki 11. kolejki oraz tabela PlusLigi Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2011-12-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved