Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar Challenge: Przed rewanżowym starciem Politechniki

Puchar Challenge: Przed rewanżowym starciem Politechniki

fot. archiwum

Siatkarze AZS Politechniki Warszawskiej już w najbliższą środę staną przed szansą wywalczenia awansu do kolejnej rundy Pucharu Challenge. Po pokonaniu tydzień temu Metallurga Żłobin na jego parkiecie, do rewanżu przystąpią z pozycji faworyta.

Warszawiacy kontynuują swoją zwycięską serię – w niedzielę w ostatniej ligowej kolejce nie dali szans gdańskiemu Treflowi. Za wyjątkiem początku pierwszego seta, to akademicy mieli przewagę, prowadząc momentami nawet pięcioma, sześcioma punktami. Wygrana 3:0 z pewnością poprawiła podopiecznym Radosława Panasa humory i z optymizmem przystąpią oni do środowego pojedynku w Pucharze Challenge. Będzie to zresztą znakomita okazja do kontynuacji zwycięskiej passy, bowiem to „inżynierowie" będą faworytem tego pojedynku. W pierwszym meczu udało im się pokonać rywala na wyjeździe. Spotkanie to nie należało do najłatwiejszych, jednak sprawy w swoje ręce wzięli Wojciech Żaliński i Paweł Mikołajczak. Zwłaszcza świetna postawa tego drugiego spowodowała, że warszawski zespół mógł cieszyć się z wygranej. Mimo to, kluczowe będzie zachowanie koncentracji, bo jak przyznają zawodnicy AZS-u, to jest tylko sport i każdy wynik jest możliwy. – To jest sport, nie możemy tutaj powiedzieć, że postawimy w tym spotkaniu "kropkę nad i". Będziemy wszystko robili, żeby tak było, bo jednak zwycięstwo tam przyszło nam bardzo ciężko, a tutaj może być jeszcze ciężej. Miejmy nadzieję, że hala i kibice ich trochę przytłamszą – mówi Krzysztof Wierzbowski. Także libero stołecznej drużyny, Damian Wojtaszek, liczy na to, że kibice pomogą im w wygranej: – Miejmy nadzieję, że Torwar będzie zapełniony i wygramy to spotkanie – zapowiada. Fani siatkówki w stolicy nie powinni zawieść – w końcu na europejskie puchary w męskim wydaniu w swoim mieście, czekali aż piętnaście lat.

Białorusini jednak na pewno w tym meczu się nie poddadzą, już parokrotnie udowadniali w międzynarodowych rozgrywkach, że są groźnym zespołem. – To drużyna, która reprezentuje rosyjską szkołę: wysoki blok, bardzo dynamiczni zawodnicy – opisuje rywala Damian Wojtaszek. Mają oni dłuższą drogę do awansu niż akademicy, gdyż oprócz wygrania meczu, musieliby wygrać także złotego seta. Warszawiakom wystarczy zaś wygranie spotkania, obojętnie w jakim stosunku setów. Jeżeli im się to uda, to ich następnym przeciwnikiem będzie chorwacki spadkowicz z Pucharu CEV, Mladost Marina Kastela. Czy siatkarze Politechniki wygrają i po raz pierwszy w historii klubu awansują do kolejnego etapu Pucharu Challenge, przekonamy się już jutro. Mecz rozpocznie się o godz. 20.00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-12-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved