Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marek Kardos: Nie możemy przegrywać w takim stylu

Marek Kardos: Nie możemy przegrywać w takim stylu

fot. archiwum

Po dwóch kolejnych porażkach trenerzy Tytana AZS zastanawiają się, jak pomóc swoim zawodnikom. - Trenujemy bardzo dużo i bardzo dobrze, naprawdę lepiej się już nie da - mówi Marek Kardos. - Problem w tym, że to się nie przekłada na grę w meczach

Jest trener zdruzgotany ostatnimi porażkami?

Marek Kardos: Z Warszawą mecz był już prawie wygrany, dlatego przegrana w tie-breaku bardzo boli. Wierzyłem, że to, co się wydarzyło, uda się szybko wyrzucić z głów, ale stało się inaczej. W Bydgoszczy też polegliśmy, i to w kiepskim stylu. W pierwszym secie graliśmy rewelacyjnie, ale dwie głupoty i jeden błąd w końcówce spowodowały, że nie wykorzystaliśmy szansy. W drugim niestety nie było już zespołu. Tej charyzmy, entuzjazmu, ciągu do wygrywania. Po prostu iskra zgasła.

Innymi słowy wróciły złe demony z początku rozgrywek.



Nie ma co wracać do tamtych wydarzeń, porównywać. Prawda jest taka, że jeśli zespół chce myśleć o wygranych w tej lidze, musi grać na sto procent. No, powiedzmy na osiemdziesiąt. Wielu wariantów gry nie mamy, bo mieć nie możemy, i wszyscy zawodnicy muszą sobie z tego zdawać sprawę. My nie możemy sobie pozwolić na to, by nie wykorzystywać takich okazji jak z Warszawą. Nie możemy też przegrywać w takim stylu jak w Bydgoszczy. Delecta to zespół porównywalny z nami, ale żeby mu odebrać punkty, trzeba walczyć. A tej walki zabrakło.

Jutro w Pucharze Polski gracie z Treflem Gdańsk, który w lidze jest ostatni, ale ma swoje atuty i grając u siebie, będzie groźny.

Obojętnie z kim i gdzie, musimy wygrać. Wtedy wszystko się odblokuje.

Szkoda chyba, że ten pucharowy rywal nie jest łatwiejszy.

Każdy zespół z PlusLigi potrafi grać, dlatego wiemy, że w Gdańsku łatwo nie będzie. Trefl ma trzech dobrej klasy obcokrajowców, do tego Grześka Łomacza na rozegraniu i kilku innych niezłych zawodników. Na szczęście ma taki styl gry, który – powiedzmy – nam pasuje.

Jest szansa, że trafi trener do zawodników w tym trudnym momencie?

Wierzę, że już trafiłem. Trenujemy bardzo dużo i bardzo dobrze, naprawdę lepiej się już nie da. Problem w tym, że to się nie przekłada na grę w meczach. Zawodnicy muszą zrozumieć, że w trudnych chwilach trzeba sobie pomagać. Ja biorę odpowiedzialność za cały zespół, ale oni muszą wziąć za siebie.

Rozmawiał Tadeusz Iwanicki
Więcej w serwisie gazeta.pl

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-12-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved