Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Tomasz Wasilkowski: Zapraszam do Wielunia po punkty

Tomasz Wasilkowski: Zapraszam do Wielunia po punkty

fot. archiwum

Siatkarz Wieluń po raz kolejny w tym sezonie zgubił punkty na własnym terenie - Zapraszam do Wielunia wszystkie drużyny z pierwszej ligi po jakieś punkty, na pewno chętnie je rozdamy- żartował po meczu z Cuprum Lubin trener gospodarzy.

Maciej Kordysz (kapitan MKS Lubin): Z jednej strony możemy się cieszyć, że wywozimy punkt z ciężkiego terenu. Wiadomo, że Wieluń to jest zespół poukładany, nie wiem czy z wielkimi nazwiskami, ale grają bardzo fajnie i to pokazuje już kolejny mecz. Potrafią się podnieść z wyniku 2:0 na 3:2. Z drugiej strony szkoda naszego czwartego seta, bo mogło się to zakończyć za trzy punkty dla nas, gdzie w naszej sytuacji potrzebujemy punktów. Chciałem jeszcze pozdrowić kibiców z Wielunia.

Bartłomiej Matejczyk (kapitan Siatkarza Wieluń): Ja mogę się tylko i wyłącznie cieszyć z dzisiejszego meczu, ponieważ po dwóch setach, w których w ogóle nie weszliśmy w grę, szukaliśmy własnego rytmu przez bardzo długi okres i kiedy wydawało się, że już w końcówkach znajdziemy rozwiązanie naszych problemów coś się zacinało i niestety przegrywaliśmy te dwie pierwsze partie. Później postawiliśmy wszystko na jedną kartę, zaryzykowaliśmy zagrywką, ja czułem na boisku naprawdę dużą agresję wśród chłopaków, agresję w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Myślę, że to przyniosło zamierzony skutek, bo pierwsze dwa sety grane na stojąco i szukanie własnego rytmu nic nie przynosiły.

Paweł Szabelski (trener MKS Lubin): Na pewno w innych okolicznościach byłaby możliwość powiedzieć, że ten jeden punkt jest naszym sukcesem, ale po dzisiejszym spotkaniu czujemy wielki niedosyt i lekkie przygnębienie. W naszej sytuacji gdzie mamy 9 oczek, a w tym momencie 10, przegrywamy kolejne spotkanie. Nie możemy cieszyć się z jednego oczka, musimy tych punktów zdobywać jak najwięcej, żeby wydobyć się, po pierwsze z takiego marazmu siatkarskiego, jaki prezentujemy co jakiś czas w meczu, a po drugie ze strefy w jakiej się znajdujemy. Myślę, że każdy z nas potrzebuje zwycięstwa, żeby podnieść swoje morale i uwierzyć we własne umiejętności, bo ten zespół posiada te umiejętności. Każdy z tych zawodników prezentuje się naprawdę bardzo solidnie. W dwóch pierwszych setach potrafili chłopcy to pokazać, potrafili wykonać założenia taktyczne, w trzech kolejnych zabrakło w mojej ocenie konsekwencji w realizacji tych założeń taktycznych, a w końcówce zabrakło nam wytrzymałości siatkarskiej. Bo to się zmieniło, nie wierzę w to, że Wieluń po dwóch setach zaczął zagrywać lepiej, po prostu z nas zeszło powietrze i to jest przyczyną tej porażki. Uważam, że przyjdzie taki okres, że potrenujemy ciężej i wyciągniemy jeszcze z tej porażki wnioski. Od następnej kolejki mam nadzieję, że będziemy się piąć ku górze i tego życzę naszej drużynie.



Tomasz Wasilkowski (trener Siatkarza Wieluń): Ja sobie zadaje pytanie, dlaczego Siatkarz Wieluń ma młodego trenera? Bo jak to byłby trener doświadczony to po drugiej kolejce dostałby zawału. Mamy 15 punktów, plus 4 które mogliśmy mieć na własnym terenie i jesteśmy w czwórce. Ja patrzę na to bardzo krytycznie, w pierwszych dwóch setach zagraliśmy bardzo słabo. Od następnego meczu najprawdopodobniej będziemy przychodzić na godzinę 17 jak gramy mecz o 18, rozegramy jakąś grę szkolną właściwą z pół godziny i dopiero zaczniemy rozgrzewkę, bo mamy ciągle problem z wejściem w mecz na własnej hali. W mojej ocenie jest to zbyt duża chęć, bo tak jak Bartek powiedział było widać po naszej drużynie ogromną chęć walki, natomiast ja zawsze tłumaczę, że zbytnie przemotywowanie powoduje paraliż. Zawęża się pole postrzegania i tak było w dwóch pierwszych setach, ponieważ nie mogliśmy skończyć piłki nawet na pojedynczym bloku. Całe szczęście, po raz kolejny to powtarzam, mam 14 zawodników, z czego 12 na meczu i ci zawodnicy, zmianowi zawodnicy ratują mecz. Wszedł młodziutki Adrian Buchowski, który ma ogromny potencjał, który dzisiaj pokazał ten potencjał i wszedł w trudnych momentach Jarek Lech, atakujący, który też pomógł Mikołajowi. Jestem wdzięczny za walkę, ale nie jestem zadowolony z mojego punktu widzenia, jako trenera. Dla mnie gramy troszkę frajersko i mówiąc z przekąsem: zapraszam do Wielunia wszystkie drużyny z pierwszej ligi po jakieś punkty, na pewno chętnie je rozdamy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-12-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved