Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Wymęczone zwycięstwo Trefla Gdańsk

PlusLiga: Wymęczone zwycięstwo Trefla Gdańsk

fot. archiwum

Siatkarze trefla Gdańsk po dwugodzinnym spotkaniu i pięciosetowych zmaganiach 3:2 pokonali ekipę Farta Kielce. Mimo zwycięstwa siatkarze z Gdańska wciąż pozostają na 10. miejscu tabeli zamykając stawkę zespołów PlusLigi siatkarzy.

Mecz od udanego ataku po bloku rozpoczął Matti Hietanen, początek seta obfitował w wiele udanych ataków i bloków ze strony obu zespołów, ale żadnemu z nich nie udało się wyjść na wyższą, niż jednopunktowa, przewagę. Na pierwszą przerwę techniczną drużyny zeszły przy prowadzeniu gospodarzy, 8:7. Po powrocie na boisko błędy zaczęli popełniać siatkarze Farta, a bezlitośni w kontrach i na bloku byli gdańszczanie. To pozwoliło odskoczyć im na cztery punkty (12:8) oraz zmusiło Grzegorza Wagnera do wzięcia pierwszego czasu dla swojej drużyny. Wskazówki trenera kielczan okazały bardzo pomocne, ponieważ goście szybko zbliżyli się do gospodarzy na jedno oczko (12:11), a późniejszy as serwisowy Marcusa Nilsson a pozwolił im nawet na powrót i wyrównanie stanu meczu (13:13). Trefl jednak szybko znów "odskoczył" swoim przeciwnikom na trzy punkty, głównie dzięki szczelnemu blokowi, przez co na drugą przerwę techniczną gospodarze schodzili z wysokim, trzypunktowym prowadzeniem (16:13). Po przerwie obraz meczu praktycznie wcale się nie zmienił, gospodarze nadal utrzymywali spokojną przewagą nad ekipą Farta Kielce, a pierwszego seta zakończył Xavier Kapfer, który zaserwował mocno, ale w aut. Partia zakończyła się rezultatem 25:22 dla Trefla Gdańsk.

Początek drugiej odsłony, to walka punkt za punkt, a na pierwsze dwupunktowe prowadzenie w tej partii wyszli gospodarze, po asie serwisowym Grzegorza Łomacza (6:4). Chwilę potem zespoły zeszły na pierwszą przerwę techniczną przy wyniku 8:7 dla Trefla Gdańsk. Później losy tego seta układały się podobnie jak przed przerwą, obie drużyny nie potrafiły wypracować przewagi nad swoim przeciwnikiem, co było niewątpliwie zasługą wysokiej skuteczności w ataku i małej ilości bloków po obu stronach. Pierwszy raz w tym secie udało się odskoczyć gościom. Stało się to po drugiej przerwie technicznej, Fart wyszedł na prowadzenie 18:15, po serii udanych ataków Marcusa Nilssona. Później kielczanie już tylko powiększali swoją przewagę (22:17), którą zdołali „dowieźć" do końca drugiego seta, który zakończył się rezultatem 25:20 dla gości.

Początek trzeciego seta to trzy udane akcje gospodarzy z rzędu. Najpierw skutecznie ze środka zaatakował Michał Kaczmarek, a później skuteczne kontry wyprowadzili Mikko Oivanen i Maciej Wołosz. Do tego wszystkiego autowy atak dołożył Xavier Kapfer i gdańszczanie już na samym początku partii wyszli na aż czteropunktowe prowadzenie (4:0), które do pierwszej przerwy technicznej zdołali jeszcze nawet powiększyć (8:3). Po powrocie na boisko nadal istniała tylko jedna drużyna, w pewnym momencie było już nawet 10:3 dla gospodarzy. Fart Kielce nie miał żadnego pomysłu na będących na fali gospodarzy, w obronie niemal wszystkie piłki podbijał Bartosz Kaczmarek, a w ataku praktycznie nieomylny był Mikko Oivanen, 16:9 dla Trefla na drugiej przerwie technicznej. Gdańszczanie byli w tym secie nie do pokonania, a Fart w żaden sposób nie spróbował utrudnić gospodarzom wygrania partii. Trefl wręcz zmiażdżył swojego przeciwnika, pokonując go 25:14 i obejmując tym samym prowadzenie 2:1 w całym meczu. Kolejny punkt beniaminka do ligowej tabeli stał się faktem.



Chcąc myśleć o jakiejkolwiek zdobyczy punktowej, Fart Kielce musiał wziąć się w tej partii do ciężkiej pracy. Motywująca przemowa trenera Wagnera przyniosła skutek, ponieważ goście wyszli na boisko niezwykle skoncentrowani i szybko odskoczyli gospodarzom (3:8). Można powiedzieć, że dalszy przebieg czwartego seta był bliźniaczo podobny do przebiegu seta trzeciego, tylko że tym razem na boisku istnieli głównie zawodnicy przyjezdni, na kolejnej przerwie technicznej na tablicy wyników widniał rezultat przemawiający na korzyść Farta Kielce, goście prowadzili już 16:9. Swoje wysokie prowadzenie kielczanie zawdzięczali całkowitemu wyeliminowaniu z ataku Mikko Oivanena, który do tej pory był siłą napędową gdańskiego Trefla. Przy stanie 19:12 dla gości, Fina zmienił Daniel Wilk. Zmiany w ekipie gospodarzy nie przyniosły jednak zamierzonego skutku, bo kielczanie sukcesywnie powiększali swoje prowadzenie, również dzięki znakomicie spisującemu się na zagrywce Xavierowi Kapferowi, oraz błędom własnym beniaminka. Set zakończył się nietypowo: błędem ustawienia w ekipie Trefla Gdańsk. W polu serwisowym zagrał nie ten zawodnik, który powinien, co pomogło Fartowi Kielce wygrać czwartą partię 25:16 i wyrównać stan spotkania.

Decydujący set rozpoczął się od wyrównanej walki dwóch niezwykle zdeterminowanych zespołów. Jednak jak pierwsi błędy zaczęli popełniać kielczanie, co pomogło Treflowi wyjść na prowadzenie 5:3. Przy stanie 7:4 Grzegorz Wagner, poprosił o czas dla swoich podopiecznych. Zmiana stron nastąpiła przy prowadzeniu gdańszczan (8:5), a w ataku znakomicie spisywał się Matti Hietanen. Po czasie gra toczyła się punkt za punkt, co zdecydowanie było dobrym rozwiązaniem tylko dla jednej z drużyn. W końcowej części seta na tablicy widniał wynik 11:8, a wyraźne problemy ze skończeniem swoich ataków miał Marcus Nilsson. Przy stanie 12:9 doszło do kontrowersyjnej sytuacji, kiedy to sędzia (słusznie) odgwizdał kielczanom autowy atak. Arbiter pozostał nieubłagany na prośby zawodników przyjezdnych (13:9). Cały mecz zakończył blok na francuskim przyjmującym, Kapferze , który został zatrzymany przy ataku z przechodzącej piłki. Odsłona decydująca zakończyła się wynikiem 15:10 dla Trefla Gdańsk, który wygrał 3:2 w całym meczu. Dwa punkty pozostają nad morzem, a kielczanie zabierają ze sobą tylko jedno "oczko".

MVP – Matti Hietanen.

Lotos Trefl Gdańsk – Fart Kielce 3:2
(25:22, 20:25, 25:14, 16:25, 15:10)

Składy zespołów:
Trefl Gdańsk: Hietanen (16), Łomacz (4), Oivanen (18), Kaczmarek M. (7), Wołosz (6), Augustyn (10), Kaczmarek B. (libero) oraz Vdovin (4), Szczurek i Wilk (3)
Fart Kielce: Zniszczoł (7), Buszek (10), Kapfer (20), Pujol (4), Kamiński (10), Nilsson (13), Żurek (libero) oraz Pawliński, Król (2) i Kozłowski

Zobacz również:
Wyniki 8. kolejki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-12-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved