Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Piotr Nowakowski to objawienie Pucharu Świata

Piotr Nowakowski to objawienie Pucharu Świata

fot. archiwum

- Śmiem twierdzić, że w Pucharze Świata mieliśmy najlepszą parę środkowych. Przyćmili nawet świetny duet serbski - mówi Grzegorz Wagner. W Japonii swoją klasę potwierdził Marcin Możdżonek, a Piotr Nowakowski został objawieniem turnieju.

Dwieście dni temu nastroje były zupełnie inne. W kadrze nie mogli lub nie chcieli grać jej liderzy: Michał Winiarski, Daniel Pliński, Paweł Zagumny, Sebastian Świderski i Mariusz Wlazły. – Nie widzę konieczności, by w kadrze występowali sami najlepsi. Ważniejsze jest to, by stworzyć prawdziwy pomysł na reprezentację i znaleźć ludzi, którzy w nią uwierzą. Tak jak we flagę, ojczyznę. Chcę mieć w drużynie takich ludzi, jak kiedyś ci, którzy walczyli w „Solidarności" o wolną Polskę – przekonywał Andrea Anastasi.

Nikt wtedy nie wierzył, że czeka nas rok sukcesów polskiej siatkówki. – Nastąpił zbieg wydarzeń, który wymusił na selekcjonerze pewne decyzje. Oczywiście podjął słuszne działania i pięknie to poskładał, lecz miał do dyspozycji ciekawą ekipę – uważa Ireneusz Mazur. – Anastasi postawił na mocne charaktery, wojowników bez skrupułów. I oni nie zawiedli. Ostre przyprawy w postaci Zbyszka Bartmana i Michała Kubiaka dodały smaku naszej grze i zaostrzyły apetyty przed Londynem – podkreśla były selekcjoner Ireneusz Mazur.

Polacy mają dwóch siatkarzy należących do światowej czołówki. Jeden to Bartosz Kurek, drugi Piotr Nowakowski – mówił po meczu z biało-czerwonymi trener reprezentacji Japonii Tatsuya Ueta. Do komplementów dla Kurka zdążyliśmy się już przyzwyczaić, za to zachwyty wyrażane pod adresem środkowego Asseco Resovii to nowość. 24-letni Piotr Nowakowski stał się objawieniem Pucharu Świata a jego efektowne ataki na pułapie niedostępnym dla blokujących były ozdobą wielu spotkań. W Japonii świetnie spisał się także Marcin Możdżonek, który wygrał ranking na najlepszego blokującego turnieju.

Cieszę się, że w końcu wypalił Nowakowski, który do tej pory świetne spotkania przeplatał bardzo słabymi. To nie jest głupi chłopak i doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że niesamowite możliwości motoryczne, które dostał od natury, to nie wszystko, że trzeba do tego dołożyć ciężką pracę. Mam wrażenie, że Piotrek wreszcie uwierzył w siebie – mówi Wagner, który był trenerem środkowego w AZS Częstochowa. Nowakowski był już bliski wyjazdu na poprzednie igrzyska w Pekinie w 2008 r., ale wypadł ze składu Raula Lozano w ostatniej chwili. Potem stanowił trzon ekipy na ME 2009 i MŚ 2010. Ale teraz nadchodzi 2012 rok i coś, na co długo czekał. – W przyszłość patrzę z optymizmem. Zbliżają się upragnione igrzyska olimpijskie. Chcę na nich zaprezentować podobny poziom jak w Japonii – zapowiada "Cichy Pit", któremu – tak jak całej reprezentacji – do pełni szczęścia brakuje jednego: pokonania Brazylii.



Wygrywaliśmy w tym sezonie ze wszystkimi asami światowymi z wyjątkiem canarinhos. Mistrzowie świata dali się Polakom pokonać po raz ostatni w spotkaniu o punkty w 2002 roku. – Można powiedzieć, że w Japonii nadgryźliśmy Brazylijczyków, którzy po dwóch setach meczu z nami nie wiedzieli, co się dzieje – przypomina nasz środkowy. – Dalszy ciąg "konsumpcji" odkładamy na igrzyska. W Londynie trzeba będzie ich wreszcie dopaść. Mamy apetyty na olimpijskie złoto. Niech to będzie nasze życzenie świąteczno-noworoczne – zapowiada Nowakowski.

Co pomogło 26-letniemu Możdżonkowi, uważanemu dotąd za siatkarza, który dobrze radzi sobie tylko w meczach przeciwko słabym rywalom? – Uwierzył w siebie, gdy został kapitanem. Wcześniej czasami można było odnieść wrażenie, że bywa zagubiony w akcji, ale w Japonii grał świetnie – mówi Wagner.

Więcej we wtorkowym Przeglądzie Sportowym

źródło: gwizdek24.se.pl, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved