Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Młoda Liga > Maciej Olenderek: Znam swoje miejsce w szeregu

Maciej Olenderek: Znam swoje miejsce w szeregu

fot. archiwum

Maciej Olenderek - dziewiętnastoletni libero młodego zespołu AZS Politechniki Warszawskiej i jednocześnie drugi libero podstawowego składu. Jako jeden z niewielu, ma na co dzień okazję trenować z drużyną pod okiem Radosława Panasa.

Od początku sezonu coraz częściej niż z zespołem trenera Krzysztofa Felczaka, uczęszczasz na treningi z pierwszym składem. Jak ci się współpracuje ze starszymi kolegami? Jakie są między wami relacje?

Takiej wielkiej różnicy wieku między nami nie ma, większość chłopaków jest tylko cztery lata starsza ode mnie. Relacje między nami są bardzo dobre, rozumiemy się coraz lepiej. Co prawda mamy koleżeńską "sztamę", jednak tak naprawdę ja znam swoje miejsce w szeregu. Wiem, że jako dla najmłodszego w zespole, takie rzeczy jak "przynieś, zanieś, wynieś piłki" należą do mnie. Akceptuję to bo wiem też, że pozostali siatkarze więcej ode mnie znaczą.

To ciekawe co mówisz, bo twoje słowa pokazują, jakim skromnym człowiekiem jesteś. Drugi trener zespołu Politechniki – Jakub Bednaruk – powiedział, że masz w sobie również dużo pokory, niekiedy aż nadto. Skąd to się bierze?



Szczerze powiem, że staram się być pokorny. Uważam że pokora, zwłaszcza w tak młodym wieku jest pewną cnotą w sporcie. Dzięki takiemu podejściu mogę się wiele nauczyć, a wraz z czasem i ciężką pracą tylko na tym zyskać.

Kolejną twoją cechą, na którą wskazał trener, jest właśnie pracowitość i spora zdolność, która predestynuje cię do gry na pozycji libero. Uważa, że z takim potencjałem możesz daleko zajść. Nie da się ukryć, że są to pochwały. Jak reagujesz na takie słowa?

Jest mi bardzo miło z tego powodu, że trener wypowiada się o mnie w ten sposób. Zawsze staram się dawać z siebie wszystko i pokazać z jak najlepszej strony. Pozostaje mi zatem tylko pracować dalej i udowodnić, że pomimo mojej skromności, wcale nie jestem taki grzeczny na boisku, bo przecież na boisku się walczy.

A propos walki – między tobą a Damianem Wojtaszkiem jest duża rywalizacja? Czy nominalny libero zespołu dostrzega w tobie zagrożenie?

Na razie Damian Wojtaszek jest bezapelacyjnie pierwszym libero. Jest dużo bardziej doświadczony ode mnie, na pewno mogę się ode niego wiele nauczyć. Niemniej nie ukrywam, że staram mu się deptać po piętach. Pomimo, że mam jeszcze braki, w miarę możliwości niweluję je jak najszybciej i robię wszystko tak, aby Damian czuł mój oddech na swoich plecach. Czasami wychodzi to lepiej, czasami gorzej. Ale na razie jak widać, to on gra znacznie więcej.

Nie da się tego ukryć. Jednak swój debiut w PlusLidze już zaliczyłeś. Zagrałeś w tym sezonie przeciwko zespołowi z Olsztyna. Jak wspominasz ten mecz?

Z perspektywy czasu coraz milej wspominam swój debiut w PlusLidze. Zaraz po meczu byłem wściekły na siebie, że parę razy nie przyjąłem nieprzyjemnego flota. Miałem dużo, nawet za dużo błędów jak na libero. Ale wiadomo, to był debiut, uaktywnił się stres, działały nerwy. Z biegiem czasu uświadomiłem sobie jednak, że na pewno to było bardzo korzystne przeżycie dla mnie – jestem bogatszy o doświadczenie.

Życzę Ci zatem, abyś tego doświadczenia na parkietach PlusLigi mógł zdobywać coraz więcej i coraz częściej. I mam nadzieję, że już w niedalekiej przyszłości zobaczymy cię właśnie w podstawowym składzie na najwyższym poziomie rozgrywek.

Chciałbym tego bardzo. Dziękuję.

Rozmawiała: Paulina Preś

źródło: azspw.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Młoda Liga, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-12-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved