Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Janusz Fic: W Krośnie jest zapotrzebowanie na siatkówkę

Janusz Fic: W Krośnie jest zapotrzebowanie na siatkówkę

fot. archiwum

- Nasze drużyny radzą sobie świetnie w rozgrywkach ligowych - cieszy się prezes KSS Karpaty Krosno. Janusz Fic podsumowuje IV Turnieju o Puchar Prezydenta Miasta Krosna, ocenia występy krośnieńskich drużyn oraz zdradza plany na przyszłość.

Na sam początek chciałbym prosić o podsumowanie zakończonego IV Turnieju o Puchar Prezydenta Miasta Krosna. Jest pan zadowolony z tego jak udało się zorganizować tą imprezę?

Z samej organizacji to bardzo. Widownia dopisała, pełna hala – dawno tak nie było. Przez dwa dni, kiedy Resovia grała, to hala praktycznie wypełniła się po brzegi. Trochę zawiedzeni jesteśmy, że po raz kolejny drużynie z Rzeszowa nie udało się zdobyć tego pucharu, ale na pewno zaskoczyła bardzo mile Politechnika Warszawska. Gratuluję im serdecznie wygranej.

W tym roku przez bardzo napięty kalendarz rozgrywek reprezentacyjnych zmienił się termin turnieju. Czy była przez chwilę obawa, że ten turniej może nie dojść do skutku czy raczej przez cały czas organizatorzy trzymali rękę na pulsie i robili wszystko, żeby odbyła się czwarta edycja?



Rzeczywiście przed rozpoczęciem ligi mieliśmy może trochę kłopoty, żeby skompletować drużyny z PlusLigi. Po przeanalizowaniu kalendarza rozgrywek stwierdziliśmy, że ten termin może być bardzo dobry. Chyba nie pomyliliśmy się dlatego, że grudzień to jest taki czas, kiedy tę siatkówkę się dobrze ogląda. Dodać jeszcze trzeba, że sukcesy reprezentacji zrobiły bardzo dobry klimat – na to też liczyliśmy. Za tydzień już praktycznie rusza liga, więc to już nie było takie podbijanie lekkie, tylko raczej już zdecydowanie bardziej drużyny nastawiły się na przygotowanie do rozgrywek ligowych. Myślę, że poziom tego turnieju był zadowalający.

Czy zatem mieszkańcy miasta Krosna mogą liczyć, że ten turniej wpisze się już na stałe do kalendarza imprez siatkarskich w Polsce?

Skoro był czwarty to myślę, że już wpisany jest. Mam nadzieje, że uda nam się kontynuować. Już rozmawialiśmy z drużynami – bardzo chętnie wrócą do Krosna. Myślę, że to też jest dla nas jakaś nobilitacja – przecież sami gramy w drugiej lidze, a potrafimy zapewnić drużynom z PlusLigi takie warunki, że chcą wracać.

Zatem za rok czeka nas piąta jubileuszowa edycja?

Tak, już powoli o tym myślimy.

Praktycznie każdego dnia w trakcie turnieju krośnieńska hala była wypełniona po brzegi. Pomimo tego, iż rozgrywki odbywały się de facto w środku tygodnia publiczność zdecydowanie dopisała. Czy patrząc na tę frekwencję pana zdaniem w Krośnie jest potrzeba siatkówki na wysokim poziomie? Czy w Krośnie jest atmosfera na sport?

Patrząc na trybuny to zdecydowanie jest zapotrzebowanie na siatkówkę. My też myślimy o tym, żebyśmy tę siatkówkę na troszkę większym poziomie mieli w Krośnie. Mam nadzieję, że to się jakoś w najbliższym czasie nam uda. Tym bardziej, że nasze drużyny radzą sobie świetnie w rozgrywkach ligowych. Zarówno dziewczyny, jak i chłopaki są wiceliderami. W ostatniej kolejce seniorki bardzo mile zaskoczyły – wygrały z niekwestionowanym faworytem i liderem Szóstką Biłgoraj i to na wyjeździe.

Przechodząc do krośnieńskich zespołów chciałem na sam początek zapytać – jakie cele stawia sobie zarówno drużyna żeńska, jak i męska?

Celem dla drużyny żeńskiej jest wygranie rundy zasadniczej i walczymy o wszystko co się da. Z chłopakami jesteśmy prawdę mówiąc bardzo mile zaskoczeni dlatego, że skład mamy troszeczkę, teoretycznie słabszy niż w zeszłym roku, natomiast jest wspaniała atmosfera w drużynie. Ich wyniki są dla nas dużym, pozytywnym zaskoczeniem. Wstępnie zakładaliśmy, że tym celem będzie uplasowanie się w pierwszej czwórce, ale w tej chwili widzimy szansę na zdecydowanie lepszy wynik.

Seniorki, jak i seniorzy Karpat Krosno już od paru lat występują na drugoligowych parkietach i można powiedzieć, że na dobre zadomowiły się w tych ligach. Może zatem teraz jest dobry czas na walkę o pierwszą ligę?

Tak jak powiedziałem, jeśli chodzi o dziewczyny to walczymy. Natomiast, my też musimy na to, że tak powiem – spojrzeć od strony organizacyjnej. Pierwsza liga to przede wszystkim nowe wyzwania finansowe. Może tutaj powiem tak, iż nie jestem pewien czy jesteśmy na tyle przygotowani, aby w tej pierwszej lidze już występować. To też jest praca nad sponsorami – trzeba się pokazać z dobrej, profesjonalnej strony, żeby zachęcić ich do współpracy. Myślę, że w perspektywie czasu będziemy tutaj jeszcze chętnie wspierani przez różne firmy.

Patrząc na IV Turniej o Puchar Prezydenta Miasta Krosna i firmy współfinansujące tą imprezę widać, że jest kilku przedsiębiorców, którzy chętnie inwestują w sport. Czy podobnie wygląda jeśli chodzi o klub – czy firmy z regionu chcą inwestować w KSS Karpaty Krosno?

Tych sponsorów nawet nie jest kilku tylko wręcz kilkunastu. Jesteśmy takim regionem, że tutaj tych firm dużych nie ma za dużo. Ja serdecznie dziękuję wszystkim sponsorom. Nasz budżet z punktu widzenia ilości sponsorów wygląda dość dobrze, natomiast nie mamy w tej chwili generalnego sponsora – takiego, który by nas „pociągnął" bardziej do przodu. Wpływy są rozdrobnione wśród tych wszystkich sponsorów. Z jednej strony to jest bardzo bezpieczne – jak czasem nam się ktoś wycofa, to na jego miejsce pojawia się ktoś inny, dzięki czemu przez ostatnie lata możemy tak dość stabilnie finansowo funkcjonować. Zdecydowanie brakuje nam jednak kogoś kto by z nami chciał pójść dalej i wyżej, ale pracujemy nad tym.

Czy pana zdaniem ewentualny awans do pierwszej ligi jest możliwy bez tego wspomnianego sponsora generalnego?

Awans myślę, że byłby możliwy natomiast troszeczkę trudniej było by w tej pierwszej lidze z satysfakcją występować. Bycie w ogonie tabeli to też nie jest dobre rozwiązanie na dłuższą metę dlatego, że wtedy można też popaść w kłopoty finansowe. Wiele było takich przypadków, że kluby awansowały i następował niestety odwrót jeżeli nie były przygotowane do tego, żeby utrzymać stan finansowy potrzebny do gry w wyższej klasie rozgrywkowej.

Ostatnio pojawiły się takie plotki, że klub z Krosna planuje w najbliższym czasie zacieśnić współprace z drużyna z Rzeszowa, co miałoby niewątpliwie spore korzyści. Chciałbym prosić pana o odniesienie się do tych pogłosek.

Rzeczywiście z Resovią jesteśmy dość blisko przecież na każdym turnieju jest Resovia. Współpracujemy, mamy bliskie kontakty i rozważamy różne opcje.

Czyli zatem taka ewentualność nie jest wykluczona?

Powiem tak: nie potwierdzam, nie zaprzeczam.

Czego zatem możemy panu życzyć dla klubu w tym trwającym sezonie?

Czego byśmy sobie życzyli? Na pewno tego, żebyśmy pozyskali sponsora takiego, który by pozwolił nam stabilnie funkcjonować i rozwijać nasze drużyny – to jest w tej chwili najważniejsze. Sukcesy sportowe myślę, że też się pojawią – tego też byśmy sobie życzyli.

Życzę zatem, aby udało się to osiągnąć i dziękuje serdecznie za rozmowę.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet, II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-12-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved