Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > Sebastian Świderski: To drużyna wielkich możliwości

Sebastian Świderski: To drużyna wielkich możliwości

fot. archiwum

Polacy po dwóch tygodniach zmagań w Pucharze Świata zapewnili sobie olimpijski awans. - Graliśmy w tym turnieju dobrze i równo - oceniał swoich kolegów Sebastian Świderski, którego zabrakło w samolocie do Japonii.

Drugie miejsce w japońskim turnieju oraz przede wszystkim wywalczenie olimpijskiego awansu to sukces zamykający tegoroczny, udany sezon reprezentacyjny. Nie można również zapomnieć o wcześniejszych zdobyczach biało-czerwonych, które wpływają na to, że rok ten można uznać za niezwykle udany w wykonaniu reprezentacji prowadzonej przez Anastasiego.

W Japonii Polacy ponieśli trzy porażki: z Iranem, Brazylią i Rosją. Szczególnie żal ostatniego meczu turnieju, gdzie naszej reprezentacji nie udało się wykorzystać aż pieciopunktowej zaliczki, którą posiadali w ostatnich minutach tie-breaka. – Nie jest łatwo wytłumaczyć porażkę w tie-breaku przy prowadzeniu 14:9, tym bardziej że Rosjanie tak naprawdę skończyli ten mecz wcześniej, przy stanie 2:1 w setach, ciesząc się tak jak my, gdy prowadziliśmy w sobotę z Brazylią 2:0, bo to zapewniało już kwalifikację na igrzyskach – ocenił na łamach Rzeczpospolitej Sebastian Świderski. Biało-czerwoni mieli również na widelcu Brazylijczyków, którzy jednak po świetnych dwóch pierwszych partiach w wykonaniu naszych siatkarzy powrócili do gry i doprowadzili do zwycięstwa. Punkt zdobyty wówczas w tym meczu gwarantował jednak Polakom bilety do Londynu, co prawdopodobnie rozluźniło podopiecznych Andrei Anastasiego. – To drużyna wielkich możliwości, możemy wygrać z każdym, co już pokazał ten turniej – mówi Świderski.

W zakończonym wczoraj turnieju stawką były trzy kwalifikacje olimpijskie, które oprócz Polaków zagwarantowali sobie Rosjanie i Brazylijczycy. Podobnie jak Polacy, Sborna znalazła się w Japonii po otrzymaniu "dzikiej karty", a znacznie gorzej od niej spisali się Serbowie, na szyjach których kilka miesięcy wcześniej zawisły złote medale ME. – Po wygraniu mistrzostw Europy mieli wyraźny kryzys. Przed igrzyskami znów będą mocni, tak samo jak Amerykanie. A dojdą jeszcze Bułgarzy, którzy też powinni poradzić sobie w kwalifikacjach – ocenił przyjmujący ZAKSY. Poza podium turnieju znaleźli się również Włosi, którzy swoje szanse pogrzebali między innymi przegrywając z Polakami w tie-breaku. – Wierzyłem, że wreszcie ich pokonamy – mówił Świderski.



*Cały wywiad Janusza Pindery w Rzeczpospolitej

źródło: inf. własna, rp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-12-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved