Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Kolejna wygrana Kęczanina Kęty

II liga M: Kolejna wygrana Kęczanina Kęty

fot. archiwum

Siatkarze Kęczanina Kęty wygrali kolejne spotkanie w II-ligowych rozgrywkach. Tym razem w meczu rozegranym w sobotę 3 grudnia w Kętach pokonali drużynę prowadzoną przez Stanisława Gościniaka - Delic Pol Norwid Częstochowa 3:1.

Pierwszy set, a szczególnie jego końcówka, przysporzył zebranym w hali OSiR-u kibicom sporo emocji. Początkowo gra toczyła się na „przewagi". Pierwszy punkt meczu zdobył Biegun atakując z krótkiej. Potem nastąpiła wyrównana wymiana ciosów. Dopiero, gdy Nowosielski popisał się kiwką a Miarka posłał piłkę w róg boiska, kęczanie pogubili się w rozegraniu, dając rywalom trzypunktową przewagę (10:7). Wtedy o przerwę poprosił trener Błasiak, ale po powrocie na parkiet gospodarze przez dłuższy czas nie mogli dogonić Delic Polu. Udało im się to dzięki skutecznym atakom Gawła, Bieguna i Kubicy przy stanie 13:13. Dalej kęccy kibice mogli śledzić najbardziej wyrównany fragment sobotniego meczu. Co prawda w końcówce częstochowianie dwukrotnie przebijali się przez blok Kęczanina, wychodząc na dwupunktowe prowadzenie (23:21), ale potem Janas posłał piłkę w aut a Biegun skutecznie zaatakował z drugiej linii, doprowadzając do wyrównania. Po autowej zagrywce kapitana Delic Polu to kęczanie mieli również pierwszego z pięciu setboli. Nie wykorzystali jednak ani tej, ani kolejnych dwóch okazji. Partia zakończyła się wynikiem 31:29 dla Częstochowy po autowym zagraniu Bieguna.

Drugi set skutecznym atakiem ze środka rozpoczął Krulicki. Dalej odsłona rozgrywana była „punkt za punkt" do momentu, kiedy Błasiak i Kubica popisali się punktową zagrywką a Gaweł znalazł dziurę w bloku rywali, ustalając wynik na 9:6. Zmusiło to trenera Gościniaka do wzięcia pierwszego czasu, ale na niewiele się to zdało, bo potem kolejny punkt blokiem zdobyli Szpyrka i Kapuśniak. Delic Pol zdołał wyrównać po atakach Maruszczyka i Krulickiego (12:12), ale gospodarze szybko odbudowali a nawet zwiększyli swoją przewagę, wykorzystując błędy rywali oraz dobrą dyspozycję Kubicy i Błasiaka (19:15). Szkoleniowiec częstochowian próbował ratować sytuację, dokonując zmian na boisku. Siwczyka zastąpił Macek, a Grajoszka Miarka. Wtedy dwudziesty punkt dla kęczan, przełamując blok gości, zdobył Muchewicz, który chwilę wcześniej wszedł na parkiet za Gawła. Dalej Biegun przypuścił skuteczny atak z lewego skrzydła, a Kubica popisał się asem serwisowym i było już 22:16. Delic Pol zdołał jeszcze urwać gospodarzom dwa oczka po ładnej akcji Bieńka i dotknięciu siatki przez Szpyrkę. Kęczanie byli jednak nie do zatrzymania. Seta wynikiem 25:18 zamknął Muchewicz, przebijając się przez blok „Norwida" i punktując zagrywką.

Początek trzeciego seta miał przebieg niekorzystny dla kęczan. Po ataku Szpyrki ze środka gospodarze zdobyli co prawda pierwszy punkt tej odsłony, ale po ładnych akcjach Bieńka i Krulickiego stracili cztery kolejne. Przy stanie 4:1 dla Częstochowy o przerwę poprosił trener Błasiak. Siatkarze znad Soły wrócili do gry bardzo zmobilizowani i szybko wyrównali na 4:4 po błędach rywali i asie serwisowym Muchewicza. Zawodnicy „Norwida" w tym fragmencie gry wyraźnie pogubili się i tracili punkt za punktem. Większość ich serwisów trafiała w siatkę lub w aut. Gospodarze popisywali się natomiast dobrze funkcjonującym blokiem. Kiedy na tablicy było już 12:8 czas wziął trener Gościniak. Goście nie zdołali jednak wyrównać aż do końcówki seta. Po zepsutej zagrywce Siwczyka i autowym ataku Maruszczyka kęczanie zdobyli dwudziesty punkt, a szkoleniowiec Delic Polu wykorzystał drugą przerwę. Publiczność w hali OSiR-u ostatnie piłki obserwowała na stojąco, głośno kibicując swojej drużynie. Nieoczekiwanie częstochowianie zaczęli jednak odrabiać straty. Po skutecznym ataku Maruszczyka z pierwszej linii, Biegun posłał piłkę w aut a Skutnik popisał się zagraniem z lewego skrzydła i było już 21:19. Tym razem o czas poprosił trener kęczan. Następnie Janas wpadł w siatkę, Biegun umieścił piłkę w samym rogu parkietu, a gospodarzy od pozytywnego rozstrzygnięcia seta dzieliły tylko dwa punkty (23:19). Cztery punktowe ataki, psując tylko jedną piłkę, przypuścili jednak Krulicki i Janas, będąc o krok od wyrównania (24:23). Z opresji gospodarzy wyratował Błasiak, zapisując na koncie Kęczanina 25 punkt zagraniem z pierwszej linii.



Czwartą partię obie drużyny rozpoczęły od zepsutej zagrywki. Następnie Kęczanie szybko wyszli na trzypunktowe prowadzenie po atakach Szpyrki, Bieguna i Kubicy (6:3). Gospodarze utrzymywali taką przewagę przez większą część ostatniej odsłony. Siatkarze z „Norwida" ostatkami sił próbowali wyrównać. Kiedy Krulicki przypuścił atak ze środka a następnie Skutnik i Macek dwukrotnie zatrzymali gospodarzy na siatce, udało im się osiągnąć ten cel (12:12). Siatkarze UMKS-u zrehabilitowali się jednak dzięki skutecznym zagraniom Błasiaka i Szpyrki i autowym ataku Maruszczyka (15:12), zmuszając trenera Gościniaka do wzięcia czasu. Częstochowianom udało się ponownie zbliżyć do rywali dopiero, gdy w szeregi UMKS-u wkradło się rozluźnienie i zaczęli popełniać błędy. Najpierw Kubica zepsuł zagrywkę, a przy kolejnej akcji kęczanie pogubili się w rozegraniu, po czym dwa skuteczne ataki przypuścił Krulicki (20:19). Zdenerwowany szkoleniowiec Kęt poprosił o czas dla swojej drużyny. Po powrocie na parkiet Muchewic zdobył 21 punkt a kapitan Deli Polu zaatakował w aut. Tym razem przerwę zarządził trener Gościniak. Nic to jednak nie dało, bo Krulicki posłał piłkę w aut a Muchewicz popisał się asem serwisowym. Potem kęcki przyjmujący zepsuł zagrywkę, ale seta i mecz atakiem z prawego skrzydła zakończył Biegun (25:20).

Po trzynastu rozegranych meczach UMKS Kęczanin Kęty nadal zajmuje trzecią pozycję w tabeli drugiej grupy drugiej ligi. Siatkarze znad Soły tracą jedynie dwa punkty do lidera – drużyny SMS PZPS I Spała i jeden do zespołu KS AZS Rafako Racibórz. Kęczanie swój kolejny mecz rozegrają już w przyszłym tygodniu. W sobotę 10 grudnia zmierzą się na wyjeździe z AZS Politechniką Opolską.

Marek Błasiak (prezes UMKS Kęczanin Kęty i pierwszy trener zespołu): – W dniu dzisiejszym nasza gra nie napawała optymizmem, natomiast na pewno należy cieszyć się ze zdobytych 3 punktów, które pozwalają nam utrzymać się wysoko w tabeli. Trudno mi tłumaczyć zespół, ale faktycznie dopadł nas wirus żołądkowy. Częstochowa pomogła nam z kolei wygrać ilością popełnionych błędów. Teraz nie ma za wiele czasu na rozpamiętywanie. Już za tydzień jedziemy do Opola, gdzie trzeba będzie dużo lepiej wypaść, żeby przywieźć punkty. Co do spotkania z Częstochową, nie mam pretensji do zespołu w kwestii realizowania założeń przedmeczowych. Można mieć natomiast pretensje do dokładności wykonywania poszczególnych elementów technicznych, takich jak blok czy gra w obronie. Za tydzień przekonamy się, czy to chwilowa niemoc, czy dołek.

UMKS Kęczanin Kęty – Delic Pol Norwid Częstochowa 3:1
(29:31, 25:18, 25:23, 25:20)
Składy:
Kęczanin: Kapuśniak, Błasiak, Gaweł, Gliniecki, Kubica, Biegun, Cymerman (libero) oraz Mamica, Szpyrka, Muchewicz
Delic Pol: Maruszczyk, Miarka, Krulicki, Janas, Nowosielski, Siwczyk, Kołodziej (libero) oraz Ratajczak, Grajoszek, Macek, Bieniek, Skutnik

Zobacz również:
Wyniki 13. kolejki i tabela grupy 2. II ligi mężczyzn

źródło: sportowe-kety.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-12-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved