Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ, gr. A: Polacy ulegli Brazylii w tie-breaku, jedziemy do Londynu

PŚ, gr. A: Polacy ulegli Brazylii w tie-breaku, jedziemy do Londynu

fot. archiwum

Polacy po wyśmienitych dwóch pierwszych setach, w których dość gładko pokonali Brazylijczyków, w kolejnych trzech musieli uznać ich wyższość. Dzięki zdobytemu jednemu punktowi polscy siatkarze mogą być już pewni awansu na igrzyska olimpijskie.

Mecz od prowadzenia rozpoczęli Brazylijczycy, którzy przy stanie 2:2, po atakach Giby i Murilo, odskoczyli Polakom na dwa punkty (4:2). Biało-czerwoni szybko doprowadzili jednak do wyrównania (4:4) i na pierwszej przerwie technicznej, za sprawą asa serwisowego Bartmana i bloku na Gibie, to oni prowadzili 8:6. Dwupunktowa przewaga Polaków utrzymała się do stanu 12:10. Wówczas ich prowadzenie zaczęło się powiększać i na drugiej przerwie technicznej było ono już pięciopunktowe (16:11). Po wznowieniu gry podopieczni Andrei Anastasiego kontynuowali swoją dobrą grę i zwiększyli przewagę do sześciu „oczek” (18:12). Inicjatywy nie oddali już do końca seta, którego pewnie wygrali 25:18.

Druga partia rozpoczęła się podobnie jak poprzednia, od prowadzenia Brazylijczyków 4:2. Polacy ponownie doprowadzili do remisu 4:4, a gra zaczęła się toczyć punkt za punkt. Na pierwszej przerwie technicznej biało-czerwoni minimalnie wygrywali (8:7). Po powrocie zespołów na parkiet wyrównał Vissotto (8:8) i do stanu 14:14 gra toczyła się punkt za punkt. Po bloku Nowakowskiego i Winiarskiego na Theo oraz autowym ataku Sidao Polacy prowadzili na drugiej przerwie technicznej 16:14. Po niej powiększyli swoja przewagę najpierw do trzech (18:15), a następnie do czterech „oczek” (20:16). W końcówce Brazylijczycy zdołali jeszcze zbliżyć się do biało-czerwonych na dwa punkty (23:21), ale polscy siatkarze nie dali wybić się z rytmu. Po ataku Bartmana mieli pierwszą okazję na skończenie seta (24:21), którą chwilę potem wykorzystali, blokując Vissotto (25:21). Tym samym wykonali plan minimum i już mogli cieszyć się z olimpijskiego awansu.

Szczęśliwi Polacy bardzo dobrze zaczęli trzecią partię. Szybko wyszli na prowadzenie 3:1, a na pierwszej przerwie technicznej wygrywali 8:5. Po wznowieniu gry dobra passa biało-czerwonych trwała. Powiększali oni swoją przewagę, która wkrótce była aż pięciopunktowa (13:8). Wydawało się, że polski zespół pewnie zmierza po zwycięstwo. O czas jednak poprosił trener Bernardo Rezende. Po powrocie na parkiet jego drużyna zaczęła odrabiać straty i doprowadziła do remisu (13:13). Tym razem o przerwę poprosił trener Andrea Anastasi. Po czasie wyraźnie podbudowani Brazylijczycy wyszli na prowadzenie i na drugiej przerwie technicznej wygrywali 16:14. W końcówce Canarinhos już tylko powiększali swoją przewagę. Biało-czerwonym nie pomogły nawet zmiany, na boisku bowiem pojawili się Zagumny i Ruciak. Brazylia wygrała tę partię ostatecznie 25:18.



Czwarty set początkowo był wymianą punkt za punkt. Na pierwszej przerwie technicznej jednym oczkiem prowadzili Polacy (8:7). Po powrocie zespołów na parkiet przy stanie 9:9 w drużynie brazylijskiej zapunktował Dante, zaś chwilę potem w taśmę zaatakował Bartman i było 11:9 dla siatkarzy z Ameryki Południowej. Ich dwupunktowe prowadzenie nie trwało jednak długo. Biało-czerwoni doprowadzili do wyrównania 12:12, a gra znowu stała się zacięta. Na drugą przerwę techniczną zespoły schodziły przy wyniku 16:15 dla Brazylii. Po przerwie przewaga Canarinhos zaczęła wzrastać i wkrótce była już czteropunktowa (20:16). W końcówce seta w ataku Bartmana zastąpił Jarosz, ale zmiana ta nie poprawiła już rezultatu. Przy stanie 23:18 dla Brazylijczyków selekcjoner reprezentacji Polski poprosił jeszcze o czas, ale chwilę potem było już po secie. Siatkarze Bernardo Rezende wygrali go 25:19 i doprowadzili do tie-breaka.

Decydującą odsłonę lepiej rozpoczęła ekipa Brazylii, która przy stanie 2:2, po zagrywce w siatkę Winiarskiego i asie serwisowym Dante, wyszła na prowadzenie 4:2. W kolejnych akcjach, głównie za sprawą dobrej gry Kurka, Polacy doprowadzili do remisu 5:5. Chwilę potem biało-czerwoni znów jednak przegrywali (5:7). Zespoły zmieniały strony boiska przy dwupunktowej przewadze Brazylijczyków (8:6). Po wznowieniu gry szybko ponownie był remis (8:8), ale równie szybko na prowadzenie znów wyszła Brazylia (11:9). Wówczas o czas poprosił trener Anastasi. Po powrocie na parkiet Polacy doprowadzili do remisu 12:12. Potem jednak zapunktował Murilo, a następnie asem serwisowym popisał się Lucas (14:12). W ostatniej akcji zablokowany został Kurek. Brazylijczycy wygrali seta 15:12 i całe spotkanie 3:2.

Polska – Brazylia 2:3
(25:18, 25:21, 18:25, 19:25, 12:15)

Składy zespołów:
Polska: Nowakowski (7), Winiarski (10), Kurek (18), Bartman (26), Żygadło (2), Możdżonek (7), Ignaczak (libero) oraz Zagumny, Jarosz i Ruciak (1)
Brazylia: Sidao (9), Vissotto (23), Giba (8), Murilo (11), Lucas (11), Marlon, Sergio (libero) oraz Bruno (5), Theo (4) i Dante (8)

Zobacz również:
Wyniki 10. kolejki oraz tabela Pucharu Świata mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-12-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved