Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Katarzyna Jaszewska: Musimy uwierzyć we własne możliwości

Katarzyna Jaszewska: Musimy uwierzyć we własne możliwości

fot. archiwum

- Nie czuję na sobie presji, choć zdaję sobie sprawę, że wiele piłek trafia do mnie - powiedziała Katarzyna Jaszewska, zdobywczyni 22 punktów i jednocześnie najlepsza zawodniczka meczu Gwardia Wrocław - PTPS Piła.

To był ten mecz, którego było wam trzeba po czterech porażkach z rzędu, by się w końcu przełamać? Teraz wyniki powinny być lepsze?

Katarzyna Jaszewska: – Mam nadzieję, że tak. Czekałyśmy na takie spotkanie, żeby wreszcie odbić się od słabszej dyspozycji, niepewności i wrócić do swojej gry. Myślę, że ten mecz pozwoli nam uwierzyć we własne możliwości i że będzie dobrym prognostykiem na przyszłość.

Dziś wreszcie nieco lepiej wyglądało przyjęcie, więc można powiedzieć, że intensywniejsze treningi tego elementu przynoszą skutek?



– Przyjęcie to jeden z najtrudniejszych elementów w tej dyscyplinie. Czasami można go trenować bardzo długo, a i tak rezultaty nie muszą być od razu widoczne. Wydaje mi się, że tutaj w grę bardziej wchodzi kwestia koncentracji i determinacji. My dzisiaj byłyśmy maksymalnie mocno skoncentrowane, bo dla nas to był mecz o przysłowiowe sześć punktów. Musiałyśmy przecież zacząć gonić rywalki w tabeli.

To był kolejny świetny mecz Katarzyny Jaszewskiej w tym sezonie. Powoli stajesz się liderką zespołu, te najważniejsze piłki są posyłane właśnie do Ciebie. Czy w związku z tym czujesz dodatkową presję za wyniki drużyny?

– Nie czuję presji. Zdaje sobie sprawę z tego, że bardzo wiele piłek jest do mnie posyłanych, ale nie chciałabym mówić o jakimś liderowaniu. Siatkówka to gra, w której na sukces składa się tak wiele elementów, że każda z nas daje coś od siebie i walczymy o wspólny sukces. A ja po prostu staram się wykonywać jak najlepiej swoje obowiązki.

To spotkanie mogło się jednak skończyć dopiero w pięciu setach, gdyby przy stanie 20:13 dla Piły w czwartej odsłonie na zagrywce nie pojawiła się Zuzanna Efimienko?

Zgadza się, wielki ukłon dla Zuzi za to, co zrobiła. Czasami na treningach męczy nas tą zagrywką nie miłosiernie, powoduje, że mamy dosyć przyjmowania (śmiech). Ale jak widać, dobrze że tak się dzieje, bo potem przenosi to na mecze i pokazuje w tym elemencie olbrzymią klasę.

Teraz bardzo ciężki wyjazd do Sopotu. Jedziecie tam po punkt, dwa, a może po całą pulę?

– Na pewno jedziemy tam walczyć. W zeszłym roku bardzo słabo wyszedł nam właśnie mecz w Sopocie, dlatego postaramy się by teraz było lepiej. Dzięki zwycięstwu z Piłą będziemy w lepszych nastrojach i to też powinno pomóc. Mogę zapewnić, że nie zwiesimy głów i nie przestraszymy się sopocianek, a na ile to wystarczy, to się okaże. Mam nadzieję, że przywieziemy z Sopotu jakąś zdobycz .

Teraz bardzo dużo meczów w krótkich odstępach czasu. Miesięczna przerwa w rozgrywkach pomogła wam w tym, że zmęczenie fizyczne nie będzie tak odczuwalne czy jednak czujecie już w kościach ten maraton?

– Zmęczenie jest, ale każdy zespół tak się czuje, bo wszyscy grają w tak krótkich odstępach. Niektóre zawodniczki mają jeszcze przecież Ligę Mistrzyń i wtedy dopiero można mówić o olbrzymich obciążeniach. Na pewno nie jesteśmy wypoczęte, ale w tym zawodzie o to trudno. Dzisiaj jednak tego zmęczenia nie odczuwałyśmy, bo miałyśmy w sobie zbyt duży głód zwycięstwa. Za bardzo potrzebowałyśmy punktów, by zastanawiać się nad tym, jak się czujemy.

A jutro też nie będzie czasu na wypoczynek, bo trzeba wstać wcześnie rano i dopingować chłopaków, by zdobyli brakujący punkt do kwalifikacji olimpijskiej…

– Jeśli tylko mogę, to oglądam mecze. Tym bardziej, że mamy bardzo silną drużynę opartą na wielu doświadczonych zawodnikach, którzy pokazują olbrzymi charakter. Mam nadzieję, że wykorzystają wspaniałą szansę, jaką sobie sami wypracowali, bo to będzie dobrze skutkowało dla całej dyscypliny.

A co z waszym awansem?

– Mamy na pewno mniejsze szanse. Ale wierzę, że kadra powołana przez trenera Świderka wywalczy mimo wszystko tę kwalifikację, bo każda z nas marzy o tym, by tam pojechać. Ale nie będzie to łatwe zadanie.

Rozmawiał: Bartosz Moch (Strefa Siatkówki)

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-12-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved