Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Hit kolejki dla Chemika

I liga K: Hit kolejki dla Chemika

fot. archiwum

W Policach miejscowy Chemik podejmował akademiczki z Krakowa. Jak na mecz na szczycie przystało było to zacięte, pełne emocji widowisko. Po ciężkiej walce lepsze okazały się policzanki, które wygrały 3:2.

Spotkanie lepiej rozpoczęły przyjezdne, które objęły prowadzenie 3:1, ale po ataku Katarzyny Bury i pomyłce Żanety Baran był remis 4:4, a kilka minut później po dobrej, punktowej zagrywce Katarzyny Bury policzanki miały dwa punkty przewagi (8:6). Serwis jest bardzo mocną stroną Chemika, a w szczególności Ewy Kwiatkowskiej, po której asie tablica pokazywała już wynik 11:8 dla gospodyń, ale przeciwniczki wcale nie chciały pasować i robiły, co mogły, aby odrobić straty, co im się udało z nawiązką. Świetnie działał krakowski blok, a dodatkowo ,,Chemiczne" seriami popełniały błędy własne i zrobiło się 15:13 dla zespołu Tomasza Klocka, a po chwili przewaga ta wzrosła do trzech oczek (17:14), ale gospodynie zdołały po akcji w ataku Kwiatkowskiej i bloku Mąłgorzaty Sobolewskiej doprowadzić do stanu 19:19. W dalszej części seta zdecydowanie przeważały już siatkarki z Krakowa, które tę część meczu zakończyły blokiem na Tamarze Kaliszuk i punktową zagrywką Jowity Jaroszewicz.

Trener Tomasz Klocek rotował składem i partię numer dwa rozpoczął z wprowadzonymi już wcześniej Justyną Sachmacińską i Agnieszką Starzyk-Bonach, ale to Chemik po zepsutej zagrywce tej pierwszej i bloku na drugiej miał dwa punkty w zapasie (3:1), a po kolejnych błędach krakowianek było już 6:3, ale te jednak po raz kolejny zerwały się do walki i doprowadziły do stanu 7:7 dzięki trzem punktowym blokom z rzędu, w tym dwóm na Katarzynie Bury. Policzanki jednak zdołały po dobrych atakach Kwiatkowskiej i Raczyńskiej wyjść na prowadzenie 9:7, ale rywalki szybko doprowadziły do remisu, a kiedy zablokowały po raz kolejny Katarzynę Bury, osiągnęły jednopunktową przewagę (11:10), ale jednak po dobrych serwisach Ewy Kwiatkowskiej zrobiło się 13:11 dla Chemika i o czas poprosił Tomasz Klocek, i można powiedzieć, ze zdobył punkt, bo Kwiatkowska zepsuła zagrywkę, ale po atakach Kaliszuk i Bury zrobiło się 15:12 dla ekipy Mariusza Bujka, a po dobrej zagrywce tej pierwszej już 17:13. Krakowianki szybko zbliżyły się na dwa oczka blokując atak Bury, ale w następnej akcji policka atakująca już się nie pomyliła, a po nieudanych akcjach Katarzyny Połeć i Justyny Sachmacińskiej miejscowe wróciły do czteropunktowej przewagi (20:16) i ta przewaga pozwoliła Chemikowi wygrać tę partię po ataku Bury mimo, iż kilkakrotnie zbliżały się na dwa punkty (20:18, 23:21)

W trzecim secie Tomasz Klocek dokonał kolejnych zmian, na rozegraniu pojawiła się bowiem Iwona Kuskowska, ale lepiej rozpoczęły go gospodynie, które po ataku Kaliszuk i pomyłce Magdy Żochowskiej prowadziły 3:1, ale przyjezdne natychmiast wyrównały po bloku na Bury (3:3), która zaraz potem uderzyła już skutecznie, a następnie została zablokowana ponownie, a po chwili, po bloku na  Katarzynie Walawender Chemik prowadził 7:4., ale po blokach na Raczyńskiej i Bury i asie serwisowym Jowity Jaroszewicz było 8:8. Na parkiecie wojna dalej trwała w najlepsze, obie ekipy walczyły zacięcie punkt za punkt. Jedynie po bloku na Tamarze Kaliszuk, która wraz z Katarzyną Bury była najbardziej obciążona w ataku krakowianki prowadziły 14:12, ale przeciwniczki szybko doprowadziły do remisu i aż do stanu 20:20 wynik oscylował wokół remisu. Końcówka, podobnie, jak w odsłonie pierwszej należała już do zespołu Tomasza Klocka, który po błędach Chemika, oraz atakach Jaroszewicz i Walawender miał piłki setowe (24:21) i ostatecznie wygrał po ataku Justyny Sachmacińskiej i objął prowadzenie w całym meczu 2:1.



W czwartym secie trener Mariusz Bujek zdecydował się na wprowadzenie na parkiet Katarzyny Ostrowskiej, a na pozycji atakującej grała Tamara Kaliszuk. Po atakach Justyny Raczyńskiej i właśnie Kaliszuk Chemik prowadził 4:2, a po chwili było już 6:3, ale po ataku Kuskowskiej przyjezdne zbliżyły się na jeden punkt (8:7). Policzanki jednak odbudowały przewagę i ponownie miały trzy oczka w zapasie, po akcjach Soter i Kaliszuk (10:7), a chwilę potem prowadziły już 13:9. Krakowianki rzuciły się jednak w skuteczną pogoń i w dużej mierze, za sprawą znakomitego okresu gry Justyny Sachmacińskiej wygrywały 16:14, po chwili jednak świetnie atakowały Kwiatkowska i Ostrowska i zablokowana została Sachmacińska i to Chemik miał jeden punkt w zapasie (17:16). Do stanu 21:21 wynik oscylował wokół remisu, a następnie po świetnych atakach Tamary Kaliszuk zrobiło się 23:21 dla policzanek, co zmusiło trenera Klocka do wzięcia czasu i poskutkowało, bo jego podopieczne szybko doprowadziły do remisu 23:23., ale po ataku Justyny Raczyńskiej i bloku na Agnieszce Starzyk-Bonach, to miejscowe wygrały tę część meczu na przewagi i doprowadziły do piatego seta.

Ten policzanki rozpoczęły od prowadzenia 2:0, po błędach w ataku Sachmacińskiej i Walawender. Krakowianki doprowadziły do remisu 3:3, ale po dobrych zagrywkach Magdaleny Soter i akcjach Tamnary Kaliszuk przegrywały już 3:7, a kilka minurt później, po atakach Kwiatkowskiej, Raczyńskiej i akcji w bloku było 11:5 i było niemal jasne, nże ten mecz wygrają policzanki, które w decydującej odsłonie były nie do powstrzymania. Chemik spokojnie kontrolował grę w dalszej części tie-breaka i po atakach Raczyńskiej i Soter sędzia odgwizdał koniec meczu.

Chemik Police – Armatura Eliteski AZS UE Kraków  3:2
(21:25, 25:22, 22:25, 26:24, 15:8)

Składy zespołów:
Chemik Police: Sobolewska, Bury, Kaliszuk, Raczyńska, Soter, Kwiatkowska, Nickowska (libero) oraz Sowa i Ostrowska
Armatura Eliteski AZS UE Kraków: Baran, Jaroszewicz, Ordak, Walawender, Połeć, Żochowska, Borek (libero) oraz Sachmacińska, Starzyk-Bonach i Kuskowska

Zobacz również:
Wyniki 10. kolejki i tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-12-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved