Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ, gr. A: Wyrwali Włochom zwycięstwo, są dwa punkty

PŚ, gr. A: Wyrwali Włochom zwycięstwo, są dwa punkty

fot. archiwum

Siatkarze reprezentacji Polski nie mieli zadowolonych min po dwóch pierwszych setach, w których rozbili ich Włosi. Potrafili jednak się przełamać, doprowadzili do remisu, a w tie-breaku pokonali rywali. Dwa punkty jeszcze nie gwarantują podium, ale jest już bliziutko...

Spotkanie lepiej rozpoczęli Włosi, którzy po świetnym ataku z szóstej strefy Zaytseva prowadzili 3:0. Pierwszy punkt w tym secie dał nam błąd Łasko (3:1), a po świetnej akcji Michała Winiarskiego przegrywaliśmy już tylko 4:5. Chwilę później, po skutecznej kontrze Zbigniewa Bartmana mieliśmy już remis – 5:5. Walka punkt za punkt trwała aż do pierwszej przerwy technicznej, na którą obie drużyny zbiegły po ataku Michała Łasko. Włosi prowadzili 8:7. Wznowienie gry przyniosło kontynuację wyrównanej walki. Żadna z drużyn nie mogła zbudować większej przewagi (10:10). Dopiero blok na Bartmanie pozwolił naszym rywalom odskoczyć – 12:10. Tuż przed przerwą techniczną biało-czerwonym udało się doprowadzić do kolejnego remisu. W kontrze świetnie spisał się bowiem Bartman. Jednak to Zaytsev sprowadził oba zespoły do trenerów, skutecznie atakując ze skrzydła – 16:15. Po powrocie na parkiet podopieczni Mauro Berruto bardzo szybko zbudowali trzypunktową przewagę. W kontrataku udanie zaprezentował się Łasko, tym samym o czas poprosił Andrea Anastasi. Przegrywaliśmy już bowiem 15:18. Serią rywala przerwał dopiero Bartman, jednak wciąż nie mogliśmy sobie poradzić z dobrą zagrywką Włochów. Po kolejnej skutecznej kontrze, tym razem w wykonaniu Savaniego, o czas poprosił szkoleniowiec polskiej ekipy – 22:17. Nie przyniósł on jednak rezultatu. Punkty zdobywali już tylko Włosi, kończąc tego seta, po świetnej zagrywce Zaytseva – 25:17.

Druga partia rozpoczęła się od wyrównanej walki, punkt za punkt, obu zespołów (3:3). Pierwsze prowadzenie w tym secie dał nam skuteczny atak Bartmana, a kontra w wykonaniu tego zawodnika podwyższyła naszą przewagę do dwóch punktów (6:4). Wprawdzie agresywnie z drugiej piłki kiwał Dragan Travica, jednak to Polacy wygrywali na przerwie technicznej 8:6, po świetnym ataku Winiarskiego. Po powrocie na parkiet Włochom udało się wyjść na prowadzenie, w czym pomogli im nasi siatkarze, popełniając własne błędy. Kiwka w siatkę Bartmana, wymusiła na trenerze Anastasim wzięcie czasu. Przegrywaliśmy już bowiem 8:11. Po wznowieniu gry wciąż nie mogliśmy złapać właściwego rytmu, czego nie można było powiedzieć o Włochach. Kapitalna gra blokiem pozwoliła im odskoczyć (10:15), a po kolejnym błędzie po naszej stronie, obie drużyny zbiegły na przerwę techniczną – 10:16. Po powrocie na parkiet skutecznie atakował Marcin Możdżonek, jednak to podopieczni Mauro Berruto nadawali tempo temu spotkaniu (19:13). Pojedyncze udane akcje w wykonaniu naszych siatkarzy nie mogły pozwolić na odrobienie wysokich strat. Dopiero as Piotra Nowakowskiego i blok pary Ruciak-Możdżonek sprawił, iż wynik wyglądał znacznie lepiej, choć wciąż traciliśmy trzy punkty – 18:21. Po czasie dla Włochów nieomylny był Zaytsev, a serwis w siatkę Ruciaka dał naszym rywalom piłkę setową – 24:20. Partię zakończył blok na Winiarskim – 25:20.

Trzeciego seta rozpoczęliśmy od prowadzenia 3:1, po bloku na Łasko. Chwilę później nasza przewaga jeszcze wzrosła, bowiem sprytem wykazał się Paweł Zagumny – 5:2. Wprawdzie tuż przed przerwą techniczną skutecznie zbijał Łasko, jednak to Polacy prowadzili na niej 8:5, po skutecznej akcji Zbigniewa Bartmana. Po powrocie na boisko utrzymywaliśmy przewagę, jednak wciąż w naszej grze brakowało pewności, co z akcji na akcję skrupulatnie wykorzystywali Włosi. Po dwóch asach serwisowych Savaniego wyszli na prowadzenie. Nasz szkoleniowiec zdecydował się na zmianę, wprowadzając na boisko Jakuba Jarosza, a ten od razu popisał się skutecznym zbiciem w kontrze, co pozwoliło nam odskoczyć na dwa punkty (14:12). To właśnie dzięki jego kapitalnej grze na drugiej przerwie technicznej prowadziliśmy 16:13. Po powrocie na boisko spisywaliśmy się coraz lepiej. Zaczął funkcjonować pasywny blok, co pozwoliło nam na wyprowadzanie skutecznych kontr – 18:13. W ważnym momencie, przy zagrywce Zaytseva, pomylił się jednak Jarosz i o czas zdecydował się prosić Andrea Anastasi (19:17). Po wznowieniu gry Włosi dwukrotnie popisali się blokiem, doprowadzając do remisu. Krótka w wykonaniu Nowakowskiego, błąd Savaniego i blok na tym siatkarzu, pozwolił nam ponownie odskoczyć. O czas, przy stanie 22:19, poprosił Mauro Berruto. Jego podopieczni po raz kolejny zdołali wyrównać, a wszystko za sprawą skutecznej gry w kontrze Łasko. Piłkę setową dała nam jednak akcja Michała Winiarskiego (24:23), a partię zakończył Jarosz – 25:23.



Początek czwartej odsłony to ponownie walka punkt za punkt obu zespołów, niewolna od błędów własnych, szczególnie w zagrywce (2:2, 4:4). Po ataku Michała Ruciaka udało nam się odwrócić wynik, dzięki czemu prowadziliśmy jednym punktem – 6:5. Z taką też zaliczką zeszliśmy na pierwszą przerwę techniczną, po świetnej kiwce z drugiej piłki Pawła Zagumnego – 8:7. Po wznowieniu gry Włosi sukcesywnie odrabiali straty, by w efekcie objąć prowadzenie 11:10. Od tego momentu trwała wyrównana walka. Żadna z drużyn nie mogła osiągnąć bezpiecznej przewagi. Prowadzenie odzyskaliśmy po bloku Zagumnego na Savanim (15:14). To jednak nasi rywale zeszli na przerwę techniczną z prowadzeniem – 16:15 – po autowym ataku Jarosza. Po powrocie na parkiet wynik ponownie się odwrócił, a świetna zagrywka Winiarskiego dała nam minimalny bufor bezpieczeństwa (20:18). W bardzo ważnym momencie popisaliśmy się blokiem na Łasko, na co od razu zareagował Mauro Berruto, prosząc o czas – 22:19. Końcowe akcje należały już do naszej drużyny. Po ataku Ruciaka mieliśmy piłkę setową (24:20), a partię zakończył Piotr Nowakowski – 25:21.

Świetnie otworzyliśmy tie-breaka. Po asie serwisowym Ruciaka i kontrze Nowakowskiego prowadziliśmy 3:0. Na parkiecie pojawił się Parodi, jednak to nasz zespół był na fali. Świetnie spisał się Jakub Jarosz, po czym o czas poprosił Mauro Berruto – 6:2. Wprawdzie po nim jego podopieczni odrobili część strat (6:4), jednak przy zmianie stron mieliśmy czteropunktową przewagę. Błąd popełnił bowiem Fei, przekraczając linię środkową boiska (8:4). Walka punkt za punkt cieszyła tylko jeden zespół. Asa serwisowego dołożył jeszcze Jarosz, na co zareagował Berruto, prosząc o czas – 11:6. Po nim, naszym rywalom ponownie udało się odrobić część strat. Blok na Ruciaku i błąd Jarosza sprawił, iż tym razem o przerwę poprosił Andrea Anastasi – 12:9. Po nim fantastycznie zbijał Nowakowski, który dał nam również punkt na wagę meczu – 14:10. Skutecznie atakował jeszcze Parodi, a blok zatrzymał atak Możdżonka. Grę zdecydował się przerwać Andrea Anastasi. Spotkanie zakończył Marcin Możdżonek – 15:12!

Graczem, który wywarł największe wrażenie na organizatorach został wybrany Michał Ruciak.

Polska – Włochy 3:2
(17:25, 20:25, 25:23, 25:21, 15:12)

Składy zespołów:
Polska: Nowakowski (15), Winiarski (7), Kurek (1), Bartman (9), Żygadło, Możdzonek (10), Ignaczak (libero) oraz Zagumny (4), Jarosz (11) i Ruciak (11)
Włochy: Mastrangelo (11), Lasko (19), Zaystev (16), Savani (20), Travica (1), Fei (9), Giovi (libero) oraz Parodi i Birarelli

Zobacz również:
Wyniki 9. kolejki oraz tabela Pucharu Świata mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-12-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved