Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ, gr. A: Rywale Polaków nie odpuszczają, Rosjanie liderem

PŚ, gr. A: Rywale Polaków nie odpuszczają, Rosjanie liderem

fot. archiwum

Siatkarze Brazylii cały czas myślą o podium Pucharu Świata i kwalifikacji olimpijskiej. Dziś w trzech setach rozprawili się z reprezentacją Iranem. Rosjanie pokonali 3:0 Japonię i awansowali na 1. miejsce w klasyfikacji generalnej, wyprzedzając Polaków.

Brazylia w przekonujący sposób pokonała reprezentację Iranu 3:0 pierwszego dnia czwartej rundy Pucharu Świata. Siatkarze z Ameryki Południowej musieli wygrać spotkanie, chcąc jeszcze liczyć się w walce o olimpijską przepustkę. Najwięcej punktów dla wicemistrzów olimpijskich zdobył Giba (15). Na uwagę zasługuje dobra gra środkiem – czternastokrotnie punktował Sidao. Najlepiej punktujący w zespole mistrza Azji byli Arash Kamalvand i Hamzeh Zarini (po 8 oczek).

Spotkanie od początku kontrolowali podopieczni Bernardo Rezende. Dobra gra w obronie i skuteczne akcje Sidao dały prowadzenie 5:2. Dobrą zagrywkę dołożył Vissotto i na pierwszej przerwie technicznej Brazylijczycy prowadzili 8:4. Irańczycy, po dobrym początku turnieju, nie byli w stanie przeciwstawić się zmotywowanym przeciwnikom. Popełniali dużo błędów, nie kończyli akcji, w rezultacie na drugiej kosmetyce parkietu ich strata wynosiła pięć punktów. Przerwa nie pomogła Azjatom. Przy stanie 19:14 trener Irańczyków poprosił o czas dla swojego zespołu Ale chwilę później efektowną akcję przeprowadził Giba, kolejny jego atak zmusił Julio Velasco do interwencji (22:16). Tym razem okazała się skuteczna, bo na zagrywce pomylił się Sidao a Zarini wykonał blok i Irańczycy zbliżyli się na cztery punkty (23:19). Było już jednak za późno na odrabianie strat i set zakończył się błędem w przyjęciu Azjatów wynikiem 25:20.

Teren Velasco potrafił zmotywować swój zespół. Początek kolejnej partii należał do jego podopiecznych. Blok Bazargarde, wygrana walka na siatce przez Nadiego i błąd w przyjęciu Brazylijczyków dały prowadzenie Irańczykom 6:3. Na pierwszą przerwę techniczną schodzili z prowadzeniem 8:6. Wówczas kilkoma efektownymi obronami popisali się siatkarze z Ameryki Południowej, doprowadzając do remisu. Tym samych powrócili do swojej dobrej gry z pierwszego seta. Kontra Murilo i blok Vissotto pozwoliły im grać spokojniej, dlatego na drugiej przerwie technicznej prowadzili już pięcioma punktami. Dobrą i przede wszystkim skuteczną grę kontynuowali po kosmetyce parkietu. Znów groźny w ataku był Giba, wspomagany przez środkowych. Tę odsłonę Brazylijczycy wygrali 25:18.



Kolejna partia była bliźniaczo podobna do pierwszego seta. Od początku podopieczni trenera Rezende dyktowali warunki. Irańczycy dzielnie stawiali czoła, ale niewiele mogli zrobić wobec tak skutecznej gry przeciwników. Trudna zagrywka pomagała ustawić równy i szczelny blok a Sergio podbijał w obronie niemal wszystkie piłki. Dlatego już na pierwszej przerwie technicznej Brazylijczycy prowadzili 8:4. Przez chwilę trwała walka punkt za punkt, jednak Vissotto zmieniający formę ataków i ciągle kończący większość akcji Giba pozwoli na systematyczne powiększanie przewagi. Wciąż dużo atakowali środkowi i to właśnie po krótkiej w wykonaniu Sidao zespoły schodziły na drugą przerwę techniczną przy wyniku 16:9 dla Canarinhos. Chwila odpoczynku niewiele zmieniła. Irańczycy zupełnie stracili ochotę do gry, źle przyjmowali piłki, w efekcie nie mogąc skończyć kolejnych piłek. Wykorzystywali to mistrzowie świata organizując skuteczne kontry. Tego seta, a tym samym całe spotkanie, zakończył blokiem Lucas.

Iran – Brazylia 0:3
(20:25, 18:25, 16:25)

Składy zespołów:
Iran: Mousavi (2), Zarini (8), Nadi (6), Mahdavi, Bazargarde (3), Kamalvand (8), Zarif (libero) oraz Hosseini, Ghafour (7), Nazari (2) i Keshavarzi
Brazylia: Sidnei (14), Vissotto (11), Giba (15), Murilo (8), Lucas (7), Marlon, Sérgio (libero) oraz Bruno, Wallace i Gustavo


Mecz rozpoczął się od dwupunktowego prowadzenia gospodarzy po błędzie Michajłowa w ataku. Japończycy od początku starali się przeciwstawić Rosjanom agresywną grą, która przynosiła pozytywne skutki. Po asie serwisowym Yamamury udało się powiększyć przewagę do trzech punktów (6:3). W drużynie Alekny brakowało wykończenia akcji, błąd Birjukowa w ataku i zagrywka Apalikowa w siatkę pozwoliły Azjatom objąć prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej 8:5. Po niej podopieczni trenera Uety dalej powiększali swoją przewagę. Blok Gottsu na Michajłowie, atak Birjukowa w aut i Japończycy mogli się cieszyć z pięciopunktowej przewagi (11:6). Wtedy po raz pierwszy interweniował szkoleniowiec europejskiej ekipy. Czas okazał się skuteczny, bo kiedy w polu zagrywki pojawił się Wołkow, jego drużynie udało się odrobić dwa punkty. To jednak dalej było za mało na rozpędzonych gospodarzy. Niesieni dopingiem kibiców kończyli swoje ataki, a rywale mylili się w zagrywce. I to właśnie błąd Chtieja w tym elemencie doprowadził do drugiej przerwy technicznej przy prowadzeniu Japończyków 16:12. Walka punkt za punkt trwała jeszcze przez kilka akcji, ale Rosjanie wiedzieli, że muszą zdobywać punkty także przy swojej zagrywce, chcąc szybko zakończyć to spotkanie. Przełomowym dla tej partii momentem okazała się zagrywka Fukuzawy w aut, kiedy jego drużyna prowadziła 19:15. Wówczas doskonałą grę blokiem zaprezentowała Sborna. Najpierw Chtiej i Wołkow zatrzymali Shimizu, chwilę później Butko powstrzymał Gottsu i kolejny blok na Shimizu zmusiły szkoleniowca Japonii do poproszenia o czas (19:18). W końcówce lepsi okazali się Rosjanie, którzy tę partię wygrali 25:23.

W drugiej odsłonie goście od początku kontrolowali przebieg gry. Trudna zagrywka Apalikowa sprawiła, że gospodarze mieli problemy z przyjęciem, przez co nie mogli skończyć swoich akcji. Z kolei po drugiej stronie siatki dużo piłek kończył Birjukow. Ale to skuteczny atak Chtieja zmusił trenera Uetę do skorzystania z przerwy dla zespołu (6:2). Ta nie przyniosła wymiernych skutków. Wyraźnie przygaszeni w tym secie Azjaci popełniali dużo błędów, w przeciwieństwie do Rosjan, którzy wykazywali się dużą skutecznością w kontrach. Dlatego na drugą kosmetykę parkietu schodzili z wyraźną przewagą 16:10. Po powrocie na parkiet Japończycy zdobywali punkty tylko po błędach przeciwników. Skuteczną akcję ze środka wyprowadzili zdobywając dopiero trzynasty punkt, podczas gdy rywale mieli już dwadzieścia. Wiadomo było, że w tej partii nic już Azjaci nie ugrają. Seta zakończył Denis Birjukow, posyłając asa serwisowego.

Początek kolejnej odsłony nie wróżył dobrze dla gospodarzy. Ich zepsute ataki dały prowadzenie Rosjanom 5:2. Złe rozpoczęcie partii sprawiły, że podopieczni Tatsui Uety musieli gonić wynik. Jeśli chcieli pozostać w grze, musieli odrobić straty. Tak się stało po przerwie technicznej, kiedy siatkarze Sbornej stracili na moment koncentrację. Nieporozumienie w obronie wykorzystał Matsumoto, który chwilę później skończył piłkę na środku. Atak w aut Michajłowa dał prowadzenie gospodarzom 9:8. Zespoły toczyły wyrównaną walkę już do końca seta, raz prowadzili Rosjanie, za chwilę przewagę mieli Japończycy. Na drugiej kosmetyce parkietu o jedno oczko więcej mieli gospodarze. Po zagrywce w siatkę Butko różnica między drużynami wynosiła dwa punkty. Wydawało się, że siatkarze japońscy będą mogli grać swobodniej. Jednak straty szybko zostały wyrównane. W ostatniej fazie seta Shimizu posłał piłkę w siatkę, z drugiej strony Michajłow zdobył oczko bezpośrednio z zagrywki. I ta akcja dała piłkę meczową jego zespołowi. Ostatni punkt w secie zdobył Birjukow, który został także wybrany MIP całego spotkania.

Dzięki temu zwycięstwu reprezentacja Rosji objęła pozycję lidera, wyprzedzając Polskę. Obie drużyny mają taką samą liczbę punktów i wydaje się, że walka o zwycięstwo w turnieju będzie toczyła się do samego końca.

Japonia – Rosja 0:3
(23:25, 16:25, 23:25)

Składy zespołów:
Japonia: Abe (1), Suzuki (2), Yamamura (8), Shimizu (12), Fukuzawa (6), Ishijima (6), Tanabe (libero) oraz Usami (1), Yamamoto, Matsumoto (5), Yako (1) i Yoneyama (1)
Rosja: Birjukow (12), Apalikow (7), Chtiej (9), Butko (1), Michajłow (19), Wołkow (9), Sokołow (libero) oraz Siwożelez

Zobacz również:
Wyniki 9. kolejki oraz tabela Pucharu Świata mężczyzn

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-12-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved