Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Start w Lidze Mistrzyń korzystny, czy nie?

Start w Lidze Mistrzyń korzystny, czy nie?

fot. archiwum

Udział w Lidze Mistrzyń dla siatkarek Atomu Trefl Sopot, które w środę pokonały na wyjeździe w pierwszym meczu Volero Zurich 3:2, oznacza prestiż. I tylko tyle. Aby zwróciły się koszty udziału, sopocianki muszą wygrać całe rozgrywki.

Dla wicemistrzyń Polski, miasta Sopot i głównego sponsora koncernu PGE występ w Lidze Mistrzyń w głównej mierze oznacza prestiż i reklamę. Jednak dla klubowej księgowej, mecze z Volero Zurich, Dynamem Kazań i Modrzańską Prostejov to pasmo wydatków i to nie małych. Tak, jak dla klubów np. piłkarskich, występ w elitarnych europejskich rozgrywkach oprócz splendoru oznacza także pokaźne wpływy do budżetu, tak w siatkówce nie ma o tym mowy. Mało tego, kluby muszą jeszcze dopłacać. I to nie mało.

Sam udział w rozgrywkach to koszty – mówi Tomasz Wolfke, rzecznik Atomu. – Począwszy od wpisowego 10 tys. euro, przez opłaty za licencje zawodniczek, aż po opłaty sędziów i koszty przelotów, zakwaterowania i wyżywienia. Aby wyjść na zero trzeba awansować do Final Four. Zyski, ale tylko symboliczne oznacza zwycięstwo w całych rozgrywkach – dodaje.

W zeszłym sezonie triumfator męskiej Ligi Mistrzów włoskie Trentino BetClic od władz europejskiej siatkówki otrzymało symboliczny czek na 50 tys. euro. Siatkarki VakifGunes Stambuł, które w finale Ligi Mistrzyń wygrały z azerskim Rabita Baku mogły liczyć na kwotę jeszcze niższą.



Więcej w serwisie sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-12-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved