Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > Od rozczarowania do radości

Od rozczarowania do radości

fot. archiwum

Reprezentacja Słowacji w finale turnieju pre-kwalifikacyjnego w Popradzie uległa Hiszpanii 2-3. Rozczarowanie siatkarzy niekorzystnym wynikiem nie trwało jednak długo. Słowacy  awansowali do Europejskiego Turnieju Kwalifikacyjnego.

Zawody odbędą się w maju w Bułgarii. Słowakom pomógł także korzystny rozwój zmagań w Pucharze Świata. Trwające w Japonii rozgrywki zmierzają ku końcowi i już dziś wiadomo, że na premiowanych awansem pozycjach znajdzie się przynajmniej jedna europejska drużyna. Nie oznacza to jednak, że w Bułgarii siatkarzy prowadzonych przez trenera Chrtianskiego czeka łatwe zadanie.

Cieszę się, że pomimo porażki w finale pojedziemy do Sofii, zasłużyliśmy na to. Bezpośrednio po meczu z Hiszpanią nie wierzyłem, że uda nam się awansować z drugiego miejsca, dlatego teraz sprawia mi to tak dużą radość – mówi Branislav Skladaný.Liczyłem także, że europejskim zespołom uda się znaleźć na medalowych pozycjach podczas Pucharu Świata. Mam nadzieję, że to Polacy, Rosjanie i Włosi zajmą trzy czołowe miejsca, wtedy do Bułgarii uda się tylko jedna ekipa biorąca udział w japońskim turnieju, a mianowicie Serbia. Finowie, Niemcy, Słoweńcy czy Belgowie są mniej więcej na naszym poziomie, Bułgarzy i Serbowie to nieco mocniejsze zespoły. Podczas Mistrzostw Europy pokazaliśmy jednak, że potrafimy pokonać także takich przeciwników – dodaje rozgrywający. W podobnym tonie wypowiada się dobrze znany w Polsce przyjmujący, Martin Sopko:Rozczarowanie, jakie towarzyszyło nam od finału szybko opadło. Jakieś pół godziny po ostatnim gwizdku zostaliśmy poinformowani, że jesteśmy najlepszą ekipą ze wszystkich, które zajęły drugie miejsca. Pozostało nam tylko czekać na wyniki z Japonii. Puchar Świata od samego początku dobrze się dla nas układa. W Sofii nie będziemy faworytem, ale na pewno będziemy walczyć. Podczas Mistrzostw Europy także wiele osób na nas nie stawiało, a jednak udało nam się zajść wysoko. Z każdym zespołem będziemy grać na 100 % możliwości, zobaczymy co z tego wyjdzie. Nie boimy się iść i grać o historyczny awans na Igrzyska Olimpijskie.

W finałowym spotkaniu z Hiszpanią na parkiecie zabrakło podstawowego środkowego, Emanuela Kohúta, którego z gry wyeliminowała kontuzja. Zawodnik starał się jednak pomóc kolegom w inny sposób, dopingując ich i udzielając wskazówek z ławki dla rezerwowych. Środkowy liczy także, że w maju znajdzie się z powrotem na boisku: – Szkoda tego finału z Hiszpanią, ale równocześnie cieszę się, że pomimo przegranej zrealizowaliśmy nasz cel. W Sofii czeka nas trudny turniej, nasz trener powiedział, że to będą takie małe Mistrzostwa Europy. Postaramy się zagrać jak najlepiej i powalczyć o wyjazd na Igrzyska. Wierzę, że do tego czasu będę zdrowy i dostanę powołanie od szkoleniowca. Chcemy udowodnić, że należymy do europejskiej czołówki i inne zespoły muszą się z nami liczyć.



Podopieczni Stefana Chrtianskiego zgodnie przyznają, że w Bułgarii o każde zwycięstwo nie będzie łatwo. – Konkurencja będzie ogromna – mówi kapitan zespołu, Tomáš Kmeť.Konfrontacja z zespołami z czołówki przyniesie nam na pewno wiele korzyści. Cieszę się, że nadal nie tracimy nadziei na awans, chociaż wiem, że byłby on sporą sensacją – dodaje Juraj Zaťko. Radość Słowaków tonuje trochę Róbert Hupka, który stwierdza, że na snucie dalekosiężnych planów jest jeszcze za wcześnie. – O wszystkim zadecyduje aktualna forma zawodników i to, w jakiej dyspozycji przyjadą na kadrę po ciężkim sezonie ligowym – kończy atakujący.

Opracowała: Magdalena Kudzia

źródło: przegladligowy.com, svf.sk

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-12-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved