Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Lukas Diviš: Rosja jest krajem nieograniczonych możliwości

Lukas Diviš: Rosja jest krajem nieograniczonych możliwości

fot. archiwum

Po sezonie spędzonym w Jastrzębskim Węglu Lukas Diviš zamienił PlusLigę na rosyjskie parkiety. - Myślę, że Superliga jest najsilniejszą ligą na świecie. Zawodnicy doświadczają stresu, ale naprawdę warto - mówił przyjmujący Lokomotiwu Nowosybirsk.

W nowym miejscu jesteś od dwóch miesięcy, co możesz powiedzieć o lidze?

Lukas Diviš:To nie jest jakiś spacer, faktycznie tu się zarabia. Zawodnicy doświadczają co prawda stresu czy ciśnienia, są też ogromne wymagania, ale naprawdę warto.

Rosyjska Superliga gra w tym sezonie w ramach nowego modelu, została rozbudowana do szesnastu zespołów podzielonych na dwie grupy. Jakie są reakcje na tę wiadomość?



– Pozytywne. Nawet Rosjanie mówią, że tak będzie łatwiej, zwłaszcza że podróże będą mniej skomplikowane. Nasz klub jednak gra także w Lidze Mistrzów, więc musimy latać do Europy, co łączy się z przystosowaniem do różnicy czasu. I to jest bardzo trudne ze względów fizycznych i psychicznych.

Po pięciu rundach w tabeli ligowej zajmujecie czwarte miejsce w grupie.

– Jeszcze za wcześnie na jakąkolwiek ocenę. Trzy z dotychczasowych spotkań zagraliśmy na wyjeździe. Ze słabszymi przeciwnikami wygrywaliśmy, z tymi silnymi, jak Fakieł Nowyj Urengoj czy Zenit Kazań – przegraliśmy.

Rosja jest piątym krajem, w którym grasz. Jaka jest największa różnica między tą ligą, a twoimi wcześniejszymi doświadczeniami klubowymi?

– Rosja jest krajem nieograniczonych możliwości. Ten kto ma tu pieniądze, robi to, co chce.

A siatkówka?

– Myślę, że Superliga jest najsilniejszą ligą na świecie. Do tej pory mówiono tak o Serie A1, ale Włochów dotknął kryzys finansowy, jest co prawda Trento i Macerata, ale inne zespoły nie są już tak silne. Możemy patrzeć jak to wyglądało pięć lat temu, ale mówię o aktualnej sytuacji. Nie można porównywać rosyjskiej Superligi np. z rozgrywkami w Korei. Nie chcę nikogo urazić, ale gra z rywalami, którzy mierzą po 170 cm, a przykładowo z Muserskim, który ma 218cm, jest nieco inna.

Kto jest uważany za największą gwiazdą Superligi?

– Niektórzy obecni reprezentanci Rosji, a nawet byli kadrowicze, jak Tietiuchin czy Chamuckich. W Rosji występuje też pięciu amerykańskich mistrzów olimpijski z Pekinu z 2008 roku. Tym bardziej trudno dokonać takiej oceny.

Aktualnie twoi klubowi koledzy Butko i Birjukov walczą z reprezentacją Rosji na Pucharze Świata w Japonii…

Z kilku powodów byłbym zadowolony gdyby udało im się awansować na Igrzyska Olimpijskie w Londynie. Po tegorocznych mistrzostwach Europy nastąpiło tu wielkie rozczarowanie, Rosjanie ostatecznie wrócili bez medalu. Oni sami nie potrafili wyjaśnić, w jaki sposób mogli przegrać walkę o brązowy medal z Polakami.

Dla reprezentacji Słowacji celem ostatniego turnieju prekwalifikacji olimpijskich w Popradzie był awans do przyszłorocznego turnieju kwalifikacyjnego w Sofii. Ostateczna przegraliście w tie-breaku 15:17 z Hiszpanami …

– W bezpośrednim meczu trochę nam zabrakło. Niestety, taka jest siatkówka. Kiedy Hiszpanie zaczynają dobrze grać w ataku grają szybko. W meczach z Hiszpanami zawsze jest walka, również w tym spotkaniu daliśmy z siebie wszystko.

W tym roku Słowacy wygrali Ligę Europejską, zajęli piąte miejsce na mistrzostwach Europy, pozostajecie w grze o igrzyska olimpijski. To chyba powód do satysfakcji?

– Nie oszukujmy się, to był najlepszy rok w historii męskiej reprezentacji Słowacji. Wyniki mówią same za siebie. Ale teraz w końcu mamy potwierdzenie, że te rezultaty nie były przypadkowe.

źródło: Dennik Sport, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-12-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved