Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > 2,5 godzinny set Skry i AZS-u w Częstochowie

2,5 godzinny set Skry i AZS-u w Częstochowie

fot. archiwum

We wtorek i środę siatkarze z Bełchatowa trenowali w Częstochowie. Razem z zawodnikami tamtejszego Tytana AZS-u rozgrywali mecze według dziwnych zasad. Wtorkowy trening składał się z ... jednego seta, trwającego 2,5 godziny.

W niedzielę kończy się Puchar Świata siatkarzy, a już 10 grudnia wznawia rozgrywki PlusLiga. Kadrowicze, których PGE Skra ma w Japonii czterech, wrócą do Polski mocno zmęczeni, a właściwie trzej, bowiem Paweł Zatorski ani razu nie znalazł się w "12" na mecz. To także nie jest dobre, bo – jak podkreśla Jacek Nawrocki – musi upłynąć sporo czasu zanim młody libero wróci do normalnej dyspozycji.

Pozostali reprezentanci, a więc Michał Winiarski i Marcin Możdżonek, mają pewne miejsce w szóstce, dlatego dostaną kilka dni na odpoczynek. Ile? – Nie wiem, decyzję podejmę po ostatnim meczu w Pucharze Świata – odpowiada szkoleniowiec PGE Skry. Po mistrzostwach Europy Kurek i Możdżonek dostali po tygodniu wolnego.

Z pewnością teraz też nie będzie to długa przerwa. Bez Winiarskiego, Kurka czy Możdżonka bełchatowianie powinni poradzić sobie z pierwszym ligowym rywalem Indykpolem AZS-em Olsztyn. Ale już 14 grudnia zespół z Bełchatowa rozegra trzeci mecz w Lidze Mistrzów. W Łodzi zmierzy się z ACH Volley Lublana. Bilety można zamawiać na stronie internetowej Skry. Kosztują od 20 do 89 zł. Tydzień później w Słowenii zostanie rozegrany rewanż, a w międzyczasie PGE Skra zagra w Kielcach z Fartem.



Na szczęście żaden z siatkarzy, którzy zostali w Polsce, nie narzeka na kontuzje. Wyleczył się już Michał Bąkiewicz i już zaczyna atakować. W środę po południu do Bełchatowa miał wrócić Wytze Kooistra, który z reprezentacją Holandii walczył o kwalifikację olimpijską. Bez powodzenia.

Wytze mógł wrócić wcześniej, ale liczył, że jego drużyna zagra w finale. Dlatego zarezerwował bilet na ostatnią chwilę – wyjaśnia trener PGE Skry. – Nie martwię się jednak o jego dyspozycję, bo przed wyjazdem dostał od nas rozpiskę treningów. O środkowych się nie obawiam, bo w wysokiej formie są Daniel Pliński i Karol Kłos.

W ubiegłym tygodniu mistrzowie Polski rozegrali dwa sparingi z Fartem Kielce. Dwukrotnie zwyciężyli, choć nie były to normalne mecze, bo trenerzy starali się skomplikować grę. Także siatkarze mieli postawione indywidualne zadania i na przykład Mariusz Wlazły miał przede wszystkim atakować po prostej.

Jeszcze dziwniejsze były wspólne zajęcia PGE Skry z Tytanem AZS-em we wtorek i środę w częstochowskiej hali. – We wtorek rozegraliśmy jednego seta, który zakończył się naszym zwycięstwem 15:6 – opowiada Nawrocki. I dodaje, że gra trwała aż dwie i pół godziny. – Bo specjalnie utrudnialiśmy zdobywanie punktów. Dla przykładu jeden liczył się za pięć wygranych akcji. Chcemy w ten sposób zmusić wszystkich zawodników do walki z maksymalnym zaangażowaniem.

Choć do spotkania z Indykpolem AZS-em zostało dziewięć dni, więcej sparingów ani treningów z przeciwnikami Nawrocki nie przewiduje.

Autor: Jarosław Bińczyk
Więcej w serwisie sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-12-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved