Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzyń: Sopocianek droga z piekła do nieba

Liga Mistrzyń: Sopocianek droga z piekła do nieba

fot. archiwum

Długą drogę przebyły w swoim dzisiejszym wyjazdowym meczu siatkarki Trefla Sopot. W pojedynku Ligi Mistrzyń z Volero Zurich po dwóch przegranych partiach potrafiły odwrócić losy spotkania i ostatecznie wygrać w tie-breaku.

Spotkanie drugiego polskiego zespołu w Lidze Mistrzyń okazało się o wiele bardziej emocjonujące niż rywalizacja Muszynianki z zespołem z Belgradu. Po długim i wyrównanym meczu gospodynie, zespół Volero Zurych, uległ po tie-breaku Atomowi Trefl Sopot. Drużyny z dużym zaangażowaniem walczyły o każdy punkt, jednak to goście rozpoczęli rozgrywki od zwycięstwa. Przez problemy w przyjęciu i momentami nieporadność w ataku gra obu drużyn stała na niskim poziomie, w każdej kolejnej odsłonie grał tylko jeden zespół.

Pierwszy set rozpoczął się po myśli Szwajcarek. Już na początku udało im się objąć prowadzenie 4:2 po skutecznej kontrze na lewym skrzydle i boku na Kożuch. Złe przyjęcie nie pozwoliło Glass na prowadzenie kombinacyjnej gry, a rywalki dobrze czytały grę sopocianek. Dzięki serii udanych zagrywek Mihajlović rywalki osiągnęły sześciopunktową przewagę (10:4), co zmusiło Alessandro Chiappiniego do poproszenia o czas dla swojej drużyny. Interwencja okazała się skuteczna. Kilka trudnych serwisów Neriman Ozsoy, błąd w ataku Mihajlović i zepsuta zagrywka Petrović sprawiły, że wicemistrzynie Polski odrobiły nimal całą stratę (14:13). Niestety, dobry okres gry Mihajlovic wykorzystywały rywalki, a po naszej stronie duży zawód sprawiała Megan Hodge , zarówno w ataku jak i w przyjęciu. Nieskuteczna była także Margareta Kożuch, w niczym nie przypominała zawodniczki, którą pamiętamy ze spotkań reprezentacji Niemiec. Skuteczna gra naszych rywalek nie pozwoliła na odrobienie strat. Na drugiej przerwie technicznej Szwajcarki prowadziły 16:13. Przerwa nie pomogła naszym reprezentantkom, które popełniały błędy i nie kończyły kolejnych akcji. W efekcie set zakończył się wynikiem 25:19

Przegrana w pierwszym secie nie wpłynęła pozytywnie na drużynę Atomu Trefla. Wyrównana gra w drugiej partii toczyła się do stanu 5:5, kiedy to złe przyjęcie, as serwisowy Mihajlović i atak w siatkę Hodge sprawiły, że to drużyna Volero miała trzypunktową przewagę na pierwszej kosmetyce parkietu. Wówczas cierpliwość stracił trener Chiappini, a w miejsce Hodge weszła Ewelina Sieczka. Jednak nie zmieniła ona obrazu gry. Zespół z Trójmiasta dalej źle przyjmował i nie kończył ataków, podczas gdy przeciwniczki radziły sobie coraz lepiej. Kiedy w polu serwisowym pojawiła się Sażina, podopieczne Svetlany Ilić wypracowały sobie aż dwunastopunktową przewagę (21:9). Duża liczba błędów własnych nie pozwoliła na przerwanie tej serii. Nic nie dała zmiana Glass na Izabelę Bełcik. Przy tak złym przyjęciu nasz zespół nie mógł już myśleć o dobrej grze w tym secie. W końcówce seta na parkiecie pojawiła się Dorota Świeniewicz, ale ostatecznie ten fragment spotkania wyraźnie wygrały siatkarki Volero Zurych 25:14.



Kolejna odsłona okazałą się przełomowa dla naszego zespołu. Już na początku udało się uzyskać przewagę. Skuteczne ataki Kożuch i as serwisowy Coriny Ssuschke-Voight pozwoliły na objęcie prowadzenia 4:1. Tym razem to zespół z Sopotu dyktował warunki gry. Przeciwniczki zdobywały punkty praktycznie tylko po naszych błędach. Nieskuteczne akcje i problemy w przyjęciu zmusiły Svetlanę Ilić do skorzystania z czasu przysługującemu jej drużynie przy stanie 5:9. Jej interwencja okazała się nieskuteczna, a Atom się przebudził. Na drugiej przerwie technicznej polski zespół schodził już z dziewięciopunktową przewagą (16:7), głównie dzięki lepszej zagrywce i zdecydowanej poprawie w przyjęciu. Na boisko wróciła w tej odsłonie mocno zdeterminowana Megan Hodge i to właśnie ona poprowadziła drużynę do zwycięstwa w tej partii, wspomagana przez Ozsoy. Krótką przerwę w grze mieliśmy w końcówce seta. Przy stanie 23:14 po ataku Margarety Kożuch piłka uderzyła Aleksandrę Petrović w twarz. Przez moment siatkarka miała problemy, na szczęście po chwili wróciła do gry. Dwie skuteczne akcje Hodge zakończyły tę część meczu i środkowa z Zurychu miała czas na dojście do siebie.

Na kolejną odsłonę polski zespół wyszedł w pełni zmotywowany. Kibice zebrani na hali oglądali już koncertową grę wicemistrzyń Polski. W polu zagrywki Amaranta Fernandez siała spustoszenie, a dzięki zgraniu w reprezentacji USA Alisha Glass coraz więcej piłek posyłała do swojej skrzydłowej z kadry Megan Hodge, która popisywała się coraz wyższą skutecznością. Jelena Alajbeg jeszcze próbowała poderwać swoje koleżanki, ale w obliczu niemalże bezbłędnej gry naszego zespołu nic już nie mogła ugrać. Tym bardziej, że skuteczność w ataku zupełnie zatraciła Mihajlović, która w niczym nie przypominała skutecznej i efektownej zawodniczki z pierwszego i drugiego seta. Ta partia zakończyła się błędem w ataku Alajbeg.

Atom doprowadził do piątego seta i dzięki dobrej postawie w trzeciej i czwartej partii wychodził na tie-breaka z wyraźną przewagą psychologiczną. Okazało się jednak że rywalki nie zamierzają składać broni. Dobra zagrywka i znów błędy w przyjęciu Megan Hodge wyprowadziły zespół z Zurychu na przewagę 5:2. Wówczas trener Alessandro Chiappini poprosił o czas. Po powrocie na parkiet pięć z sześciu kolejnych punktów zdobyła właśnie Hogde i drużyny zmieniały strony przy stanie 8:6 dla Atomu. Kiedy na zagrywkę weszła druga z Amerykanek nasz zespół uzyskał pięciopunktową przewagę, której nie oddał już do końca spotkania, wygrywając seta do 9 i cały mecz 3:2. Najlepiej punktującą zawodniczką całego pojedynku była Jelena Alajbeg, zdobywczyni 23 punktów. W drużynie Atomu Trefla najwięcej oczek uzyskała Megan Hodge (20).

Volero Zurich – Trefl Sopot 2:3
(25:19, 25:14, 14:25, 15:25, 9:15)

Składy zespołów:
Volero: Petrović (6), Zivković (2), Mihajlović (17), Sażina (10), Alajbeg (23), Onyejekwe (9), Rosić (libero) oraz Malesević (2) i Ninković (1)
Trefl: Fernandez (5), Glass (2), Ssuschke-Voight (13), Hodge (20), Ozsoy (10), Kożuch (17), Maj (libero) oraz Sieczka (2), Świeniewicz, Bełcik

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki i tabela gr. C Ligi Mistrzyń

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved