Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > W II lidze mężczyzn faworyci nie zawodzą (przeważnie)

W II lidze mężczyzn faworyci nie zawodzą (przeważnie)

fot. archiwum

W II lidze mężczyzn w miniony weekend rozpoczęła się runda rewanżowa. Faworyci z reguły wygrywali, a jedynymi niespodziankami tej kolejki był punkt Orła Międzyrzecz w Poznaniu oraz porażka Voleya Rybnik z AZS Politechniką Opolską.

Szósty kolejny mecz bez straty seta wygrali siatkarze Krispolu Września. Nie mogło zresztą być inaczej, skoro na początek rundy rewanżowej II ligi rywalem lidera był najsłabszy zespół rozgrywek – LO MS Świnoujście. – Młodzi zawodnicy mieli okazję pograć w dłuższym wymiarze i o to chodzi – cieszył się szkoleniowiec gospodarzy, Krzysztof Wójcik. Dzień później siatkarze ze Świnoujścia przegrali kolejny, rozegrany awansem mecz w Sulęcinie i nadal z zaledwie trzema punktami na koncie zamykają ligową tabelę. Sulęcinianie w niedziele odbili sobie porażkę, której w sobotę doznali w Zielonej Górze. AZS UZ zbliżył się znacznie do bezpiecznego, 6. miejsca w tabeli. Nie zwalniają tempa siatkarze z Kalisza, którzy pokonali 3:1 Bzurę Ozorków i gonią lidera. – Graliśmy dziś falami. Nie wiem z czego to wynikało, ale najważniejsze, że zdobyliśmy kolejne trzy punkty – oceniał po meczu zawodnik MKS, Michał Lipa. Zwycięstwo 3:1 z Morzem Bałtyk Szczecin zespół Sobieskiego Żagań okupił kontuzją jednego ze swoich zawodników – rozgrywającego Sławomira Janusza. Zastępujący go Artur Matuszewski stanął na wysokości zadania i gospodarze wygrali umacniając się na czwartym miejscu w tabeli. W ostatnim wtorkowym meczu Orzeł Międzyrzecz niespodziewanie urwał seta faworytowi w Poznaniu. To pierwszy punkt Orła pod wodzą nowego szkoleniowca, Jerzego Boguty. Utrata punktu przez AZS UAM Poznań nie spowodowała wprawdzie utraty fotela wicelidera, ale kaliszanie już zrównali się z akademikami punktami.

Zobacz również:
Wyniki 10. kolejki oraz tabela gr. 1 II ligi mężczyzn

Na fotelu lidera grupy 2 II ligi mężczyzn nadal zasiadają uczniowie z pierwszego zespołu SMS PZPS Spała. Lider w ostatniej kolejce pokonał 3:1 SMS PZPS II Spała i ma na swoim koncie już 27 punktów. O dwa mniej mają siatkarze Rafako Racibórz, którzy w minioną sobotę wygrali 3:1 w Wałbrzychu z Victorią. Niespodziewanej porażki w Opolu doznał Volley Rybnik. AZS Politechnika Opolska, zajmujący przedostanie miejsce w tabeli pokonał faworyzowanego rywala po tie-breaku, chociaż przegrywał już 0:2. W pięciu setach skończył się również mecz w Rząśni, w którym triumfował Kęczanin Kęty. Podopieczni trenera Marka Błasiaka wykorzystując potknięcie Voleya Rybnik awansowali na 3. miejsce w tabeli. Problemów z odniesieniem zwycięstwa i szybkim pokonaniem rywali nie miały zespoły Delic-Polu Częstochowa i Gwardii Wrocław. Częstochowianie bez straty seta wygrali ze Spodkiem Katowice i awansowali na 6. miejsce w tabeli. Również 3:0 Gwardia Wrocław pokonała Juvenię Głuchołazy i jest coraz bliżej czołowej czwórki grupy 2.



Zobacz również:
Wyniki 12. kolejki oraz tabela gr. 2 II ligi mężczyzn

Ważny mecz w Warszawie wygrał lider tabeli grupy 3, Czarni Radom. Podopieczni Wojciech Stępnia wygrali 3:0 z MOS Wola Warszawa, ale to zwycięstwo wcale nie przyszło im łatwo. – Styl pozostawia wiele do życzenia. Trochę spoczęliśmy na laurach. Nie powinniśmy pozwolić przeciwnikowi na nawiązanie kontaktu punktowego – skomentował trener radomian. Swoje mecze wygrały również goniące Czarnych zespoły z Wyszkowa i Hajnówki. Rywalem Campera był beniaminek, Żyrardowianka Żyrardów. Podopieczni Piotra Szulca musieli włożyć sporo sił, aby zgarnąć komplet punktów, ostatecznie jednak wygrali 3:1. Pronar z kolei dość łatwo odprawił w trzech setach w derbach Podlasia Centrum Augustów. – Brakowało nam na przyjęciu Mariusza Szlejtera, a nasz młody Mariusz Ostaszewski zagrał o wiele gorzej niż tydzień temu. Aktualnie Pronar jest od nas zdecydowanie lepszy. Nie mogliśmy nawet nawiązać walki. Musimy się skupić na rywalach, z którymi powalczymy o utrzymanie – przyznał po meczu Wojciech Iwanowicz, grający trener Centrum. W końcu trochę radości w Garwolinie, gdzie miejscowa wilga pokonała 3:1 Zawkrze Mława. Garwolinianie mają już tylko punkt straty do przedostatniego w tabeli zespołu z Augustowa. W meczu drużyn z środka tabeli AZS Uniwersytet Warszawski przegrał na własnym terenie 1:3 z AZS UWM II Olsztyn.

Zobacz również:
Wyniki 10. kolejki i tabela II ligi mężczyzn

Najciekawszy mecz 10. kolejki w grupie 4 odbył się w Krośnie, gdzie wicelider podejmował trzeci w tabeli AKS Rzeszów. Zawodnicy Karpat po przegraniu dwóch pierwszych setów zdołali wrócić do gry, wyrównać a następnie rozstrzygnąć spotkanie na swoją korzyść. Obu zespołom uciekła niezwalniająca tempa Avia. Było to już dziesiąte z rzędu zwycięstwo w tym sezonie niepokonanego jak dotąd lidera ze Świdnika. Bez straty seta swoje mecze wygrały również drużyny walczące o miejsce w czołowej czwórce. Wisłok Strzyżów pewnie pokonał na własnym terenie AZS Politechnikę Lubelską, a STS Skarżysko-Kamienna wygrał z Wawelem Kraków. Sporo emocji było na meczu w Bochni. Miejscowy MOSiR doskonale rozpoczął spotkanie z Błękitnymi Ropczyce i po dwóch szybkich setach prowadził już 2:0. – Zagraliśmy dwa spokojne sety, graliśmy bezbłędnie, a w trzecim secie nagle wróciliśmy do tego, co graliśmy wcześniej. Błędy na zagrywce, pojedyncze błędy techniczne, potem nastąpił paraliż. Myśleliśmy może, że wygramy łatwo, niestety tak się nie da, trzeba walczyć od początku do końca – mówił po meczu trener Robert Banaszak, którego zespół ostatecznie przegrał po tie-breaku.

Zobacz również:
Wyniki 10. kolejki oraz tabela gr. 4 II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved