Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ, gr. A: Iran lepszy od Egiptu, Japończycy bez straty seta

PŚ, gr. A: Iran lepszy od Egiptu, Japończycy bez straty seta

fot. archiwum

Siatkarze Iranu nie mieli większych problemów z odniesieniem zwycięstwa nad reprezentacją Egiptu w grupie B Pucharu Świata. Również trzysetowy pojedynek rozegrali gospodarze turnieju, którzy pokonali reprezentantów Chin.

Wyrastający na czarnego konia turnieju Irańczycy nie mieli większych problemów z rywalami z Egiptu. Od początku spotkania wyraźnie przeważali. Po bloku Mousaviego prowadzili w partii otwierającej mecz 5:1. Przewaga po pierwszej przerwie technicznej już tylko rosła (13:7, 14:9). Na drugim czasie technicznym przewaga Iranu wynosiła siedem oczek. Nie pomagały działania egipskiego trenera. Rozpędzeni siatkarze irańscy raz po raz punktowali rywali. Po asie serwisowym Abdelhaya prowadzili ośmioma punktami 20:12. Ostatecznie partia zakończyła się siedmiopunktowym prowadzeniem Iranu.

Druga odsłona była nieco bardziej wyrównana, jednak cały czas na prowadzeniu utrzymywali się podopieczni trenera Velasco. Po dość równym początku od stanu 13:10 dla Iranu, ten zaczął po raz kolejny odskakiwać, i jeszcze przed drugą przerwą techniczną uzyskał pięć punktów przewagi (15:10). Egipcjanom udało się zniwelować straty, ale tylko do trzech oczek (18:21). Partię zakończył blok Favaziego.

Innego obrazu gry nie miała kolejna odsłona. Ponownie od prowadzenia rozpoczęli Irańczycy, którzy wygrali cztery pierwsze piłki w secie. Egipcjanie zdołali odbudować się i szkoleniowiec Iranu Julio Velasco poprosił o czas, gdyż jego podopieczni stracili łatwo dwa punkty (prowadzili jednak nadal dwoma 10:8). Po przerwie ponownie rozpoczęła się budowa przewagi Iranu. As serwisowy Fayaziego dał piąte oczko nadwyżki (15:10). Kierowani przez włoskiego trenera Irańczycy już spokojnie dążyli do zakończenia spotkania, przy okazji raz po raz podwyższając swoją przewagę.



Po meczu powiedzieli:
Julio Velasco (trener reprezentacji Iranu): Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego zwycięstwa po przegranej 0:3 ze Stanami Zjednoczonymi. To było dla nas ważne. Graliśmy z małą ilością błędów. Nasza zagrywka, blok i obrona pracowały dobrze. Byłem już w Japonii siedem razy na zawodach i oni zawsze są tutaj dobrze zorganizowani. Jednak po tym spotkaniu muszę zadać pytanie organizatorom i FIVB. Czemu drużyna, która gra spotkanie o 18.30, ma mecz o 11.00 rano następnego dnia? To był dziś dla Egiptu problem. Nie powiedziałbym o tym, jeśli byśmy przegrali dzisiaj. Ale będę mówił teraz w imieniu Egiptu. Mój zespół również grał większość meczów o 11.00. Nie było ku temu powodów, gdyż niektóre z tych spotkań mogły być grane o godzinie 15.00, ponieważ nie ma wtedy przekazu telewizyjnego na żywo. Czasami musimy dostosować się do mediów, ale to nie jest pierwszy raz. To jest turniej kwalifikacyjny do igrzysk, więc wszystkie drużyny powinny mieć takie same warunki. Znam wszystkich ludzi w FIVB i będę z nimi rozmawiał o tym problemie.

Sherif El-Shemerly (trener reprezentacji Egiptu): Dziś kontynuowaliśmy złą grę. Ahmed Abdelhay doznał małej kontuzji nogi. Gramy mecze każdego dnia i obciążenie podróżami zaczyna dotykać moich zawodników. Mamy nadzieję grać lepiej w następnych meczach.

Alireza Nadi (kapitan reprezentacji Iranu): Myślę, że Egipt to dobry i silny zespół, ale dziś byli zmęczeni. Dziś to my zagraliśmy dobrze. Mam nadzieję, że jesteśmy w stanie pokonać jutro Chiny.

Ashraf Abouelhassan (kapitan reprezentacji Egiptu): Problem, o którym powiedział pan Velasco, jest dla nas bardzo duży. Mieliśmy jedynie 9-10 godzin, by wypocząć po ostatnich wieczornych meczach. W normalnych meczach, w porządku, ale to jest bardzo trudne przy graniu pojedynków na wysokim poziomie. Zawodnicy mogliby być lepsi przy większej ilości odpoczynku. Ciężko było się skoncentrować. Iran zagrał dobrze z małą ilością błędów. My gramy dziewięć z jedenastu meczów o godzinie 11.00.

Iran – Egipt 3:0
(25:18, 25:21, 25:15)

Składy zespołów:
Iran: Fayazi (7), Hosseini, Mousavi (8), Zarini (9), Nadi (9), Bazargarde (14), Zarif (libero) oraz Ghafour (1), Mahdavi i Keshavarzi
Egipt: Ahmed Abdalla, Abdelhay (6), Ahmed Abdellatif (4), Atia (6), Afifi, Badawy (6), Alaydy (libero) oraz Haikal (14), Ketat (4) i Issa (4)

 


Dopingowani przez licznie zgromadzonych kibiców Japończycy już na samym początku partii premierowej wyszli na trzypunktowe prowadzenie 5:2. W ciągu przebiegu partii Chińczycy zdołali wyrównać przy stanie 10:10, po bloku Zhonga. Gospodarze ponownie odskoczyli na dwa oczka, jednak przewagę zdołali utrzymać tylko do stanu 17:17. W wyrównanej końcówce błąd Zhonga dał rywalom piłkę setową przy stanie 24:23. Partia padła łupem miejscowych.

Dużo bardziej wyrównany początek miała odsłona druga. Dopiero chwilę po pierwszej przerwie technicznej, po kontrze Matsumoto siatkarze z Japonii zdołali odskoczyć na trzy punkty (14:11). Na drugim czasie technicznym przewaga ta wzrosła do czterech oczek. Chińczycy zupełnie zgubili rytm gry i nie potrafili przeciwstawić się przeciwnikom. Atak i as serwisowy Shimizu podwyższyły prowadzenie jego drużyny na 19:14. Podopieczni trenera Jianana Zhou zdołali zniwelować straty o dwa oczka, a Japończycy pewnie zakończyli seta.

Dwie przegrane partie nie zniechęciły siatkarzy z Chin, którzy żywiołowo rozpoczęli kolejną część spotkania a także wyszli na dwupunktowe prowadzenie po ataku Zhanga. Dość niespodziewanie po asie serwisowy chińscy siatkarze podwyższyli stan na 10:6, a japoński szkoleniowiec zareagował i poprosił o chwilę oddechu dla swojej ekipy. Japończycy jeszcze przed drugą przerwą techniczną zdołali jednak wyrównać po 15. Po niej odebrali rywalom prowadzenie, po ich własnym błędzie. Chińczycy walczyli do końca. Jednak w samej końcówce chwila zawahania sprawiła, że Zhang posłał piłkę w aut i zakończył spotkanie.

Po meczu powiedzieli:
Tatsuya Ueta (trener reprezentacji Japonii): Dobrze jest zapisać na swoim koncie zwycięstwo w meczu z Chinami. To wielki zespół z Azji. Jestem zadowolony z rezultatu. Zawodnicy pokazali ich perswazję walcząc do samego końca.

Yoshihioko Matsumoto (zawodnik reprezentacji Japonii): Poza tym, że wygraliśmy, to poziom naszego bloku moglibyśmy poprawić. Wykonaliśmy dobrą pracę w zagrywce i bloku. Jakość i szybkość naszej ofensywy była dziś dobra.

Jianan Zhou (trener reprezentacji Chin): Jestem bardzo zawiedziony. Jesteśmy obecnie w trudnej sytuacji. Musimy poprawić naszą grę i rozwiązać problem. Przyjechaliśmy tutaj w stosunkowo młodym składzie, ponieważ wydaje nam się, że ci zawodnicy mają potencjał. Japonia naciskała na nas swoim atakiem. Ping Chen ma złamany kciuk i będzie potrzebował miesiąca na wyzdrowienie, więc nie zagra już w tym turnieju.

Jianjung Cui (kapitan reprezentacji Chin): Znowu przegraliśmy. Jesteśmy zawiedzeni tą porażką. Jednakże nasz zespół grał to, na co go było stać.

Japonia – Chiny 3:0
(25:23, 25:20, 26:24)

Składy zespołów:
Japonia: Usami Daisuke (1), Matsumoto Yoshihiko (10), Yamamura Kota (10), Shimizu Kunihiro (12), Ishijima Yusuke (10), Yoneyama Yuta (7), Nagano Takeshi (Libero) oraz Yamamoto Takahiro i Yako Daisuke
Chiny: Bian Hongmin (1), Yuan Zhi (16), Zhang Chen (12), Liang Chunlong (7), Zhong Weijun (17), Li Runming (2), Ren Qi (Libero) oraz Zhan Guojun, Xu Jingtao (1) i Kong Fanwei

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki oraz tabela Pucharu Świata mężczyzn

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved