Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > Polacy o meczu z USA: Amerykanie nie mieli nic do powiedzenia

Polacy o meczu z USA: Amerykanie nie mieli nic do powiedzenia

fot. archiwum

Polacy po wygranej z USA podkreślali swoją dobrą koncentrację i grę w polu zagrywki. - Byliśmy dobrze przygotowani taktycznie - powiedział libero biało-czerwonej ekipy, Krzysztof Ignaczak. - Mamy świadomość tabeli i rezultatów - dodał Łukasz Żygadło.

Krzysztof Ignaczak (libero reprezentacji Polski): Dzisiaj byliśmy bardzo skoncentrowani. Otworzyła się przed nami niezwykła szansa do tego, żeby wygrać cały turniej. Wczorajszy wynik Kuby z Włochami jakby uświadczył nas w tym, że jest ogromna szansa, że te mecze, które tutaj rozegramy, czyli ten ze Stanami i z Egiptem będą decydujące, żeby do kolejnej fazy rozgrywek przejść z kompletem punktów i myślę, że to dzisiaj zaowocowało, że każdy był mocno skoncentrowany i skupiony na tym, co powinniśmy wykonać. Dzisiaj chyba zagraliśmy jeden z najlepszych meczów zagrywką, Amerykanie nie mieli nic do powiedzenia. Z kolei my bardzo dobrze przyjmowaliśmy ich serwisy. To w tym elemencie rozegrała się walka obu zespołów. Tak jak mówię, byliśmy dobrze przygotowani taktycznie. Wiedzieliśmy, co będzie rozgrywał rozgrywający USA, gdyż znamy go z polskiej ligi. Myślę, że to przyniosło efekt w postaci tego, że na tablicy widniał wynik 3:0.

Michał Winiarski (przyjmujący reprezentacji Polski): Dzisiaj rozegraliśmy super spotkanie, wszystko nam wychodziło. Można powiedzieć, że to jeden z lepszych, jak nie najlepszy z meczów na tym turnieju. Podchodzimy skoncentrowani do każdego meczu, tylko że czasami są takie dni, że czasami naprawdę nie idzie. Akurat dzisiejszy taki nie był, dzisiaj wszystko wychodziło.

Trzeba też pamiętać, że to będzie godzina 11 i nawet jak się w Polsce mecz grało o 11, to jest czasami bardzo ciężko, dlatego musimy zagrać skoncentrowani tak jak dzisiaj, nie myśleć o tym, która jest godzina, nie myśleć nawet o tym z kim gramy, tylko grać swoją siatkówkę. Obserwuje się te wyniki. Wiadomo, o co wszyscy gramy. Tak naprawdę nie możemy oglądać się na nikogo. Mamy do rozegrania jutro mecz z Egiptem. Wszystkie drużyny są chyba w zasięgu każdego. Każdy z każdym może wygrać i dlatego musimy skoncentrować się na naszej grze.



Bartosz Kurek (przyjmujący reprezentacji Polski): Styl stylem, dla nas liczą się kolejne trzy punkty. Byliśmy skoncentrowani od początku do końca. Narzuciliśmy Amerykanom nasz styl gry. Mieli problemy z przyjęciem naszej zagrywki i przebiciem się przez nasz blok. Cieszymy się bardzo, bo zapowiadało się na trudny mecz. Może na boisku, po wyniku tego nie widać, ale naprawdę ciężko pracowaliśmy. Dobrze, dobrze, że mamy trzy punkty i myślimy o kolejnym przeciwniku. Nie wiem, czy to był nasz najlepszy mecz. Nie zastanawiamy się nad tym. Gramy swoją siatkówkę. Z dnia na dzień próbujemy jakby nowych rozwiązań, próbujemy łapać ten nasz rytm, który potrzebny jest do wygrywania takich długich i wyczerpujących turniejów.

Nie myślimy jeszcze w ogóle o Tokio. Przed nami jeszcze najważniejszy, jutrzejszy mecz. Chcemy wygrać i zaprezentować się tak jak dzisiaj. W Tokio zobaczymy, co uda nam się wyrwać. Tam naprawdę to już będą pojedynki na najwyższym poziomie.

Łukasz Żygadło (rozgrywający reprezentacji Polski): Nie było łatwo. Wydawało się łatwo. Wyszliśmy bardzo skoncentrowani na to spotkanie. Tak żeby zagrać przede wszystkim skutecznie i to był nasz cel, aby wykorzystać słabe strony Amerykanów. Zrealizowaliśmy to bardzo dobrze. Jesteśmy świadomi tabeli, rezultatów i wagi tego meczu. Generalnie każdego meczu, jakiego rozgrywamy tu na Pucharze, ale tego akurat w szczególności. Jutro gramy o nietypowej porze z Egiptem, teoretycznie słabym, ale to będzie równie arcyważny mecz. Trener już nam powiedział, że mamy odpocząć i przygotować się na to jutrzejsze trudne spotkanie. Bardzo podobał mi się ten mecz. Podoba mi się, jak wszystkie założenia są realizowane. Gramy z chłodną głową cały czas.

Opanowaliśmy amerykańską zagrywkę, dlatego że fantastycznie chłopaki przyjmowali. Przy trudnych zagrywkach Stanleya wiedzieliśmy, że szybko musimy zrobić przejście, żeby nie wszedł w żadną serię. Widzieliśmy, co robił w poprzednich meczach, to najlepszy zagrywający na turnieju. W stu procentach to wykorzystaliśmy. Później nasza mądra zagrywka i to przyniosło rezultaty i każdy, kto u nas stawał na zagrywce, robił punkt , robił dobrą robotę.

źródło: PZPS

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved