Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: W 9. kolejce zwycięstwa faworytów i jedna niespodzianka

I liga K: W 9. kolejce zwycięstwa faworytów i jedna niespodzianka

fot. archiwum

Za nami dziewiąta już kolejka rozgrywek na zapleczu PlusLigi Kobiet. Wygrywali w niej głównie faworyci, ale nie obyło się bez niespodzianki, jaką na pewno było zwycięstwo Gaudii Trzebnica nad AZS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.

W piątek w Mysłowicach zmierzyły się zespoły Silesii Volley i Chemika Police. Faworytem na pewno były policzanki i niespodzianki nie było. Chemik wygrał w miarę pewnie, w trzech setach i do domów wrócił w świetnych nastrojach i bogatszy o kolejne punkty w tabeli. Przyjezdne były drużyną lepszą w każdym elemencie, choć jak to bywa w kobieciej siatkówce nie ustrzegł się przestojów, a szczególnie w secie trzecim, gdzie prowadził 23:17, ale zmuszony był grać na przewagi, bowiem rywalki wyrównały. W następnej kolejce policzanki czeka mecz na szczycie z ekipą z Krakowa, a Silesia jedzie do Radomia na mecz z miejscowym Jadar AZS Politechnika.

W piątek na parkiet wybiegły też zespoły z Pszczyny i Krakowa. Na własnym terenie PLKS nie zdołał zdobyć nawet punktu w starciu z wyżej notowanym rywalem, ale wygrał jednego seta i postraszył kandydata do awansu. W dwóch pierwszych partiach przewaga gości nie podlagała żadnej dyskusji, krakowianki zupełnie zdominowały bosikowe wydarzenia. Emocji nie zabrakło za to w secie trzecim, którą na przewagi wygrały podopieczne Dariusza Luksa, a w odsłonie numer cztery podbudowane pszczynianki robiły, co mogły, by doprowadzić do tie-breaka, ale im się to nie udało i ostatecznie trzy punkty pojechały do Krakowa. W dziesiątej kolejce siatkarki PLKS u siebie zmierzą się z AZS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.

Przed rozpoczęciem kolejki najciekawiej zapowiadał się pojedynek KS Piecobiogaz Murowana Goślina z Jadarem AZS Politechnika Radom. Miały być emocje, a takowych nie było, bowiem prowadzone po raz poierwszy przez Irinę Archangielską gospodynie, które tak czy owak były faworytem zaskakująco łatwo poradziły sobie z wymagajacym przeciwnikiem wygrywając w trzech setach i nie pozwalając rywalkom w żadnym z nich przekroczyć magicznej granicy dwudziestu punktów. Nie udał sie tym samym powrót na ,,stare śmieci" Jackowi Skrokowi, który w poprzednim sezonie był szkoleniowcem właśnie ekipy z Murowanej Gośliny. Miejscowe były lepsze pod każdym względem i zainkasowały ważne trzy punkty, które pozwoliły im po pierwsze odbudować się po poprażce z Chemikiem, a po drugie utrzymać się w czołówce tabeli. W następnej kolejce zespół z Murowanej Gośliny jedzie do Warszawy, by tam zmierzyć sie z miejscową Spartą.



Do sporej niespodzianki, a nawet sensacji doszło natomiast w Trzebnicy, gdzie miejscowa Gaudia po dobrej grze pokonała liczący na przełamanie i będący najwyraźniej w małym dołku AZS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Kibice zgromadzeni w hali mogli mieć powody do radości już po dwóch setach, kiedy to podopieczne Jarosława Bodysa robiły co chciały i zasłużenie prowadziły 2:0. W partii trzeciej ich gra się jednak zacięła i kiedy ekipa Romana Murdzy wygrała do 17 wydawało się, że może dojść nawet do podziału punktów. Nie myślały o tym gospodynie, które w czwartym secie wróciły do swojego rytmu i mogły cieszyć się z trzech oczek i w dobrych nastrojach jechać do Aleksandrowa Łódzkiego walczyć o kolejne punkty, które pozwolą im się odbić od dna tabeli.

Większych emocji nie było w meczu zamykającego tabelę SMS Sosnowiec i Sparty Warszawa. Młode podopieczne trenera Andrzeja Pecia robiły co mogły, ale nie były w stanie podjąć walki z ekipą ze stolicy. Sparta była lepsza we wszystkich elementach, od początku, do końca kontrolowała boiskowe wydarzenia i tylko w drugim secie pozwoliłą przeciwniczkom zdobyć więcej, niż dwadzieścia punktów. Swojej szansy na pierwsze zwycięstwo siatkarki SMS będą szukały już w następnej kolejce, ale łatwo nie będzie, bo po drugiej stronie siatki stanie Legionovia Legionowo.

Ciekawe spotkanie mogli na pewno zobaczyć kibice w Aleksandrowie Łódzkim, gdzie miejscowa jedynka zmierzyła się z niepokonaną jak dotąd Legionovią Legionowo i po tym pojedynku status ten został zachowany, bowiem team trenera Wojciecha Lalka zainkasował kolejne trzy punkty i jeszcze bardziej umocnił się na fotelu lidera. Walki na boisku nie brakowało, a przewaga faworytek poza pierwszym setem wcale nie była miażdżąca. Legionowianki prowadziły już 2:0, ale Jedynka nie zamierzała się poddawać i doprowadziła do stanu 2:1. W czwartym secie Legionovia postawiła ,,kropkę nad i", ale na pewno łatwo jej to nie przyszło.

W tabeli niezmiennie na dwóch pierwszych miejscach są Legionovia i Chemik, a tuż za nimi plasują się zespoły z Krakowa i Murowanej Gośliny. Różnice punktowe sa jednak niewielkie. Ciekawie na pewo jest też w dalszej części, bowiem kolejno drużyny z Radomia, Aleksandrowa Łódzkiego, Mysłowic, Ostrowca Świetokrzyskiego i Warszawy mają po tyle samo punktów, a o kolejnośći decyduje tylko stosunek setów i małych punktów. Tabelę zamykają zespoły z Trzebnicy, Pszczyny i Sosnowca, które do pozostałych tracą już dosyć sporo.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved