Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Krzysztof Andrzejewski: Zamknięcie PlusLigi to zły pomysł

Krzysztof Andrzejewski: Zamknięcie PlusLigi to zły pomysł

fot. archiwum

W sobotnim spotkaniu I ligi KPS Jadar Siedlce pokonał AZS Stal Nysę 3:2. - W tej lidze trzeba w każdym meczu zostawić 100% zaangażowania, żeby zdobyć chociaż punkt - powiedział po meczu libero AZS-u, Krzysztof Andrzejewski.

Jak ocenisz spotkanie z KPS Jadar Siedlce?
Muszę przyznać, że gospodarze niczym nas nie zaskoczyli. Mieliśmy dobrze rozpracowanego rywala. Wiedzieliśmy, że na własnej hali siedlczanie czują się bardzo pewnie, że zagrywka jest ich mocną stroną. Uważam, że dzisiaj z naszej strony było duże zaangażowanie, pełna walka a mimo wszystko nie udało się nam wygrać. Gospodarze zresztą robili to samo, ryzykowali walczyli i przyniosło im to skutek.

Co zadecydowało o waszej porażce z beniaminkiem?
– Myślę, że momentami zabrakło skutecznego ataku oraz błędy, które nie powinny przytrafić się takiej drużynie jak my, która walczy o czołowe lokaty w lidze. Nie możemy robić błędów komunikacyjnych, które ciągną nas w dół. Przez te błędy często następuje załamanie gry. Musimy popracować nad tym przede wszystkim, żeby nasza gra była cały czas równa, bez takich wpadek. Zarówno po spotkaniu w Lubinie, jak i dzisiaj z Siedlec wyjeżdżam trochę zniesmaczony, bo uważam, że dzisiejsze spotkanie powinniśmy wygrać.

Co sądzisz o zamknięciu PlusLigi?
– Zamknięcie PlusLigi to jest zły pomysł i tego będę się trzymał. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że ktoś nam na górze decyduje o tym, że budżet klubu musi wynosić trzy albo cztery miliony. Uważam, że zespół, który w I lidze wygrywa wszystko, a ma budżet tylko milion złotych, powinien awansować do wyższej ligi, bo każdy z tych chłopaków chce się pokazać. Nawet, jeśli zespół taki przegra wszystkie mecze, to i tak jest to promocja dla miasta, radość dla kibiców, którzy mogą oglądać topowe drużyny. Jak młody zawodnik ma się pokazać? Jeżeli ktoś go nie wyciągnie z tej ligi, ktoś nie przyjedzie go zobaczyć, to nie ma szans zaistnieć. Nie ma jak pokazać swoich umiejętności. To jest problem.



Ma ta decyzja wpływ na wasze poczynania?
– Oczywiście, że tak! Nie ma zespołu w lidze, który nie odczuwałby skutków tej decyzji. Cały czas o tym rozmawiamy, jest to temat topowy. Wiadomo, że każdy z nas gra dla siebie, jednak chcielibyśmy zrobić coś dla klubu i dla miasta, który reprezentujemy. Uważam, że czymś takim byłby właśnie awans do PlusLigi.

Jakie jest według ciebie najlepsze rozwiązanie problemu z zamknięciem ligi?
– Uważam, że można znaleźć jakiś kompromis. Stabilizacja klubów jest też na pewno potrzebna. To było zresztą w zamyśle działaczy z PlusLigi, żeby kluby były wypłacalne. Jednak uważam, że na jakiś kompromis trzeba iść. Najlepszy zespół I ligi, w nagrodę powinien mieć szansę zagrania sezonu ligę wyżej, nawet jeśli przegra tam wszystkie spotkania.

Co zrobić, aby więcej młodych chłopaków dostawało szansę gry w PlusLidze?
– Gdybyśmy ograniczyli limit obcokrajowców, to liczba ich spadłaby z 50 do 20 albo 30. Zostali by tylko najlepsi. A wyróżniający się młodzi zawodnicy z I ligi, którzy proszę mi wierzyć trenują czasami dużo ciężej niż w PluLidze, mieliby szansę zaistnieć. Obecnie nie mają takiej możliwości. A wiadomo z czym też się wiąże pobyt w Ekstraklasie. Choćby większe kontrakty dla chłopaków, którzy całe życie na to pracują.

*więcej w serwisie SportoweFakty.pl

źródło: SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved