Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Łukasz Kadziewicz: Atutów na razie nie mamy

Łukasz Kadziewicz: Atutów na razie nie mamy

fot. archiwum

Olsztynianie zwyciężyli w  turnieju w Luboniu, jednak jak przyznał Łukasz Kadziewicz, wyniki zespołu na ligowych parkietach wciąż pozostawiają wiele do życzenia. - Prezentujemy się jak na razie dość słabo. Musimy wypracować swój styl, czyli swój charakter.

Jesteś już ponad miesiąc w olsztyńskiej drużynie. Jaka panuje atmosfera i jak ty czujesz się w tym zespole?

Łukasz Kadziewicz: – Atmosfera w drużynie jest świetna, bo to są młodzi chłopcy, którzy mają bardzo poukładane w głowach i bardzo profesjonalnie do tego podchodzą. A ja jestem „daleko w lesie”. Miałem taki rwany sezon i ten okres przygotowawczy też nie do końca mogłem przepracować. Miałem spore zamieszanie z klubem w Rosji, później wyjazd do Kataru i tak na dobrą sprawę nie mogę się jeszcze zalogować jako taki pełnoprawny członek w drużynie. Myślę jednak, że przez ten miesiąc przerwy, który wykorzystamy na treningi i pracę ze sztabem szkoleniowym spowoduje, że zacznę w końcu prezentować jakąś normalną dyspozycję.

No właśnie, trwa przerwa z powodu Pucharu Świata. Jakie macie plany na pozostałe zagospodarowanie tego czasu. Wiadomo, dziś jesteście tu, jutro gracie w finale, ale co będzie w kolejnych dniach?



– Jedziemy na pewno do Cetniewa grać z Bydgoszczą, z Gdańskiem dwukrotnie chyba. Mamy tych spotkań sparingowych bardzo dużo. To jest dobre, bo mamy młodą drużynę. Musimy grać, grać i jeszcze raz grać.

Jak myślisz, co jest bądź co będzie największym atutem twojej drużyny?

– Atutów jak na razie nie mamy, prezentujemy się jak na razie dość słabo. Gdybyśmy je posiadali, to w tabeli mielibyśmy więcej punktów, a przyznajmy, że na dzień dzisiejszy jest ich niewiele. Musimy wypracować swój styl, czyli swój charakter. Na razie tego nie mamy. Musimy się nauczyć zwycięstwa i tego, że możemy ograć każdego. Tego się trzeba uczyć tak jak umiejętności taktycznych i technicznych. Trzeba pracować długo również nad głową, żeby ona była przygotowana do wyczynowego uprawiania sportu

W ostatnich dniach usłyszeliśmy oficjalny komunikat co do zdrowia twojego kolegi z drużyny – Ananieva. To z pewnością spore osłabienie dla twojej drużyny.

– Tak, Meto to nasz najlepszy zawodnik. Takie jest jednak właśnie życie, jeden skok może ci urwać nogę. Otrzymał specjalistyczną pomoc, przeszedł operację, teraz jest na rehabilitacji, więc niech chłop wraca szybko do zdrowia.

Wróciłeś do Polski. Czy to oznacza, że chciałbyś już się tu „zadomowić” tak na stałe, czy masz gdzieś tam w głowie pomysły, marzenia na kolejny wyjazd – na przykład powtórnie do Rosji czy Włoch?

– Nie ukrywam, że może będzie taka możliwość wyjazdu i być może wyjadę, ale nie osiągnąłem nic takiego, żeby mieć jakieś marzenia. Chcę po prostu jak najlepiej grać w siatkówkę. Mam 30 lat i jak na razie nie wybieram się na emeryturę. Chcę cieszyć się z tego, co robię, bo czasem niestety tej radości brakowało.

* Rozmawiała Emilia Stromczyńska (sport24.pl)

źródło: siatka.sport24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved