Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: W Gorzowie podział punktów, nowy trener GTPS

I liga M: W Gorzowie podział punktów, nowy trener GTPS

fot. archiwum

Do ciekawego pojedynku doszło w Gorzowie Wielkopolskim, gdzie miejscowy GTPS podejmował BBTS Bielsko-Biała. Gorzowianie przegrywali już 0:2, ale doprowadzili do tie-breaka, w którym lepszy okazał się zespół Przemysława Michalczyka.

Po autowym ataku Koconia BBTS objął prowadzenie w pierwszym secie 3:0, a pierwszy punkt dla gospodarzy zdobył Błoński, a po chwili było już 3:3 po ataku Koconia. Przez moment wynik oscylował wokół remisu, ale po chwili bielszczanie odskoczyli na dwa oczka i po ataku Gutkowskiego było 7:5, ale po kiwce Bartłomieja Neroja było 8:8. Przez dłuższy czas toczyła się wyrównana gra, chociaż przyjezdni osiągnęli w pewnym momencie dwa punkty przewagi (12:10), to GTPS wyrównał na 13:13, ale potem przydarzył im się przestój i zrobiło się 17:13 dla gości, w dużej mierze dzieki ich dobrej grze blokiem, o czym przekonali się Błoński i Kocoń. Gospodarze co prawda zbliżyli się na trzy punkty (17:20), ale końcówka ponownie, dzięki grze blokiem należałą już do BBTS (24:18). Gorzowianie zdobyli jeszcze dwa oczka, ale po chwili sędzia odgwizdał koniec partii.

Po bloku na Naliwajce, który pozostał na boisku, ale nie zaczął tej partii najlepiej BBTS prowadził w drugim secie 3:1, ale gorzowianie wyrównali po punktowej zagrywce tego zawodnika. BBTS ponownie minimalnie odskoczył, ale po raz kolejny gospodarze wyrównali punktowym serwisem, tym razem Wojtysiaka (6:6). Do stanu 12:12 zespoły grały punkt za punkt, ale potem po asie Marcyniaka i bloku na Koconiu zrobiło się 15:12 dla BBTS. Po błędzie Naliwajki było 17:13, ale po chwili ten zawodnik się zrehabilitował i zrobiło się już tylko 17:15 dla bielszczan, ale po chwili znów powrócili do czteropunktowego prowadzenia (19:15). W końcówce w dużej mierze dzięki dobrej zagrywce Kalembki zrobiło sie 23:16, a po chwili, po bloku na Polańskim przyjezdni prowadzili już w całym meczu 2:0.

Czwartą część meczu lepiej rozpoczęli gorzowianie, którzy po bloku Szulika i ataku Koconia prowadzili 4:2, a po kolejnym bloku było już 7:4 dla GTPS. Dzieki znakomitemu okresowi gy Wojtysiaka tablica pokazywała wkrótce wynik 12:6 dla GTPS, ale po asie serwisowym Kalembki było 12:8, a po chwili przewaga gospodarzy jeszcze wzrosła po serii dobrych zagrywek Polańskiego (16:9). Bezpieczne prowadzenie pozwalało gorzowianom na kontrolowanie sytuacji w dużej mierze dzieki dobrej zagrywce (19:11). W końcówce jednak zaczęło robić się coraz bardziej nerwowo. Bielszczanie zaczęli odrabiać straty, ale uzyskana wcześniej przewaga pozwoliła GTPS wygrać tę partię i pozostać w meczu.



Do stanu 4:4 w czwartym secie gra toczyła się systemem punkt za punkt. Po udanym bloku i dobrej zagrywce Wojtysiaka było już 7:4 dla GTPS. Po czasie na życzenie Przemysława Michalczyka gorzowianie dalej nie spuszczali z tonu, a świetnie serwował Michał Kocoń i po błędzie Włodarczyka było już 12:5 dla gospodarzy, którzy spokojnie kontrolowali boiskowe poczynania, a świetnymi atakami popisywał się Patryk Wojtysiak. Po kolejnym asie serwisowym Koconia było już 22:12 i tie-break był już nieunikniony i nie pomagały nawet zmiany trenera Włodarczyka. Autowy atak Petera Divisa dał gorzowianom setbala, a całą partię błędem zakończył Kalembka.

Ostatni set spotkania rozpoczął się od gry punkt za punkt, a po ataku Buniaka BBTS objął prowadzenie 4:2, a po błędzie w przyjęciu Kocika było już 7:4. Po zagrywce Koconia gorzowianie zbliżyli się na 6:7, ale po chwili rywale znów odskoczyli po autowym ataku Kocika (9:6). Ten zawodnik poprawił się jednak i dwukrotnie atakował (8:9). Gra toczyłą się punkt za punkt do stanu 12:12, kiedy to z przechodzącej atakował Wojtysiak. Doszło do zacietej końcówki, w której lepsi okazali się bielszczanie po nieudanym ataku Wojtysiaka.

GTPS Gorzów Wlkp. –  BBTS Bielsko-Biała 2:3
(20:25, 17:25, 25:22, 25:14, 13:15)

GTPS: Neroj, Błoński, Polański, Wojtysiak, Kocoń, Szulik, Gaca (libero) oraz Naliwajko, Lubiejewski, Krzywiecki, Kocik, Mysera

Zobacz również:
Wyniki 9. kolejki i tabela I ligi mężczyzn

 


40-letni szkoleniowiec z Kędzierzyna-Koźla, Roland Dembończyk w poniedziałek przyjedzie do Gorzowa podpisać kontrakt do końca sezonu i poprowadzić pierwsze zajęcia z zawodnikami.
Ten trener najbardziej pasuje do naszego zespołu – mówi wiceprezes Krzysztof Śmigiel. Jest młody, ambitny, ma jakieś doświadczenie, ale również chce się sprawdzić – dodaje działacz.

Dembończyk zaczynał przygodę z siatkówką jako zawodnik Mostostalu. Aż pięć razy zdobył tytuł mistrza Polski, grał dwukrotnie w Final Four Ligi Mistrzów w 2002 i 2003 roku. Jako trener zajmował się głównie grupami młodzieżowymi – z juniorami zdobył srebrny medal MP, z kadetami brązowy. Ostatnio szkoleniowiec pierwszoligowego Jokera Piła.

Dembończyk ma być drużynowym strażakiem. Przejmuje zespół po sześciu porażkach z rzędu. GTPS odpadł z Pucharu Polski, a w I lidze zajmuje 10. miejsce. Andrzej Stanulewicz opuścił drużynę na początku listopada z powodów zdrowotnych. Przez cztery kolejki siatkarzami opiekował się nominalnie drugi trener Krzysztof Kocik.

źródło: 66-400.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved