Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Pszczynianki postraszyły akademiczki z Krakowa

I liga K: Pszczynianki postraszyły akademiczki z Krakowa

fot. archiwum

Po gładko wygranych dwóch partiach wydawało się, że podopieczne Tomasza Klocka odniosą łatwe zwycięstwo w Pszczynie. Nic bardziej mylnego. Miejscowe wygrały trzecią partię, mając spore szanse na doprowadzenie do tie-breaka. Komplet punktów pojechał do Krakowa.

Piętnaście minut trwała pierwsza odsłona meczu pomiędzy pszczyńskim PLKS-em, a Armaturą Eliteski AZS UEK Kraków. Już na początku spotkania przyjezdne bardzo agresywnie zaatakowały zespół Dariusza Luksa, prowadząc po atakach Justyny Sachmacińskiej i bloku Katarzyny Połeć 3:0. Pszczynianki co prawda zbliżyły się do krakowianek po akcjach Małgorzaty Sikory i Wioletty Szkudlarek (3:4), ale gdy kolejny kontratak skończyła Jowita Jaroszewicz, przyjezdne prowadziły 8:3, a po ataku ze skrzydła Katarzyny Walawender 12:4. Podopieczne Tomasza Klocka do końca miały kontrolę nad przebiegiem seta. Pszczynianki pojedynczymi akcjami Szkudlarek i Agnieszki Mitręgi nie były w stanie ani przez moment zagrozić rozpędzonym siatkarkom z grodu Kraka, które wysoko wygrały 25:11.

W drugiej partii remis był tylko do stanu 1:1. Na blok Magdy Żochowskiej błyskawicznie odpowiedziała Sikora, jednak cztery kolejne piłki należały do krakowianek, które wyszły na prowadzenie 5:1. Miejscowe, poza Mitręgą i Sikorą nie potrafiły skutecznie skończyć akcji, natomiast po drugiej stronie siatki takich problemów nie miały Sachmacińska z Walawender zwiększając przewagę akademiczek do siedmiu oczek. Przy stanie 11:4 krakowianki zaczęły popełniać błędy, kilka punktów z rzędu zdobyła Mitręga i Ślązaczki przegrywały już 10:15, choć ich straty mogłyby być mniejsze, gdyby nie pomyłki po ich stronie. Pięciopunktowa przewaga zespołu z Krakowa utrzymywała się do stanu 18:13. Wówczas dwukrotnie przez blok PLKS-u przebiła się Walawender i drużyna Armatury Eliteski AZS prowadziła 20:13. Ekipie z Małopolski odpowiedziała Mitręga (15:20), ale kolejne punkty należały już do zespołu gości, który po ataku Iwony Kuskowskiej miał piłkę setową (24:16). Wynik seta ustaliła Jaroszewicz (25:16) dzięki czemu przyjezdne prowadziły w meczu 2:0.

Także i trzecia odsłona meczu pomyślnie rozpoczęła się dla siatkarek z Krakowa, które po punkcie Żochowskiej prowadziły 2:0. Straty odrobiła Mitręga (3:3), a na pierwsze prowadzenie w tym meczu pszczynianki wyszły po ataku Natalii Staniuchy (4:3). Od tego momentu gra się wyrównała, ale żaden z zespołów nie potrafił wypracować wyraźnej przewagi. Dopiero przy stanie 7:7 trzykrotnie punktowała Sikora, dzięki czemu zespół Dariusza Luksa prowadził 10:7. Niemoc krakowianek przełamała Jaroszewicz (8:10), a szansę na zmniejszenie strat miała Barbara Kubieniec, ale skrzydłowa Elitesek popełniła błąd w ataku. Ślązaczki utrzymywały dwupunktowy dystans do stanu 15:13. Atak Walawender i kontra ze środka Jaroszewicz dała akademiczkom wyrównanie (15:15). Chwilę później na kontrze przebiła się Kłuskowska i to krakowianki prowadziły jednym punktem (16:15). To był początek emocji, bo natychmiast dwukrotnie odpowiedziała Marta Kluza, punkt bezpośrednio z zagrywki dołożyła Szkudlarek i to miejscowe prowadziły 19:17, a po ataku Żochowskiej ponownie był remis (19:19). Przy stanie 21:21 dwa punkty zdobyła Sachmacińska, ale i ta przewaga została odrobiona przez duet Kluza – Mitręga, a gdy w ataku pomyliła się Walawender PLKS miał pierwszą piłkę setową (24:23). Dwie ostatnie akcje należały do Szkudlarek. Środkowa zespołu z Pszczyny najpierw zaatakowała ze środa, by po chwili popisać się punktowym blokiem (27:25).



Po zmianie stron pszczynianki poszły za ciosem otwierając czwartego seta wynikiem 4:0. Podopieczne trenera Luksa mogły prowadzić już 5:0, jednak w następnej akcji pomyliła się Sikora (4:1). Chwilę później był już remis (5:5), ale po atakach Joanny Markiel i Marty Kluzy PLKS ponownie zaczął uciekać drużynie z Krakowa (7:5). Dzięki mocny serwisom Katarzyny Walawender na tablicy wyników po raz kolejny był remis (9:9), jednak błyskawiczny zryw skrzydłowych z Pszczyny po raz kolejny pozwolił odskoczyć na trzy punkty (13:10). Jak się wkrótce okazało nie na długo, bo Kłuskowska szybko doprowadziła do wyrównania, a na prowadzenie akademiczki ze stolicy Małopolski wyprowadziła Jaroszewicz (16:15). Oba zespoły szły punkt za punkt do stanu 19:18. Wówczas w ataku po raz kolejny pomyliła się Staniucha dzięki czemu krakowianki miały o dwa oczka więcej od PLKS-u. Końcówka seta to popis Katarzyny Walawender, która wyprowadziła przyjezdne na 24:20. Przy stanie 24:21 błąd w ataku popełniła Mitręga i to Armatura Eliteski AZS cieszyła się ze zwycięstwa.

PLKS Pszczyna – Armatura Eliteski AZS UE Kraków 1:3
(11:25, 16:25, 27:25, 21:25)

Zobacz również:
Wyniki 9. kolejki spotkań oraz tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved