Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > Blok kluczem do zwycięstwa Polaków nad Japończykami

Blok kluczem do zwycięstwa Polaków nad Japończykami

Po trudnym, czterosetowym boju polscy siatkarze pokonali gospodarzy Pucharu Świata. Ospała i bierna w obronie pierwsza partia nie wróżyła takiego zakończenia, lecz tuż po niej podopieczni Andrei Anastasiego zaczęli grać coraz lepiej. 

Polacy górują w statystykach nad zawodnikami z Kraju Kwitnącej Wiśni w każdym elemencie. Nawet, w będącej domeną Azjatów obronie, podbili o jedną piłkę więcej. Prawie ⅓ udanych interwencji (7 na 24) jest zasługą Krzysztofa Ignaczaka. Wrażenie musi robić fakt, że drugim najlepiej broniącym w dzisiejszym meczu był… Marcin Możdżonek (5 obron). Po drugiej stronie siatki, wśród Japończyków, nie było w tym elemencie wyraźnego lidera. Aż czterech siatkarzy: Abe, Shimizu, Nagano i Yako zapisało na swoim koncie po 4 udane działania w polu.

Japończycy nie popisali się także w przyjęciu, notując łącznie 38,46% perfekcyjnego dogrania. Największe kłopoty miał w tym elemencie Daisuke Yako, na którego Polacy zagrywali aż 29 razy. Kłopoty w odbiorze przełożyły się na jakość rozegrania. Grający przez większą część spotkania Yuta Abe otrzymał notę 6.00, a jego zmiennik, Daisuke Usami – 1,50. Jest to nota wyraźnie gorsza od tej uzyskanej przez Pawła Zagumnego. Polski rozgrywający został oceniony na 10.25. Zadanie miał jednak znacznie łatwiejsze od swoich vis-a-vis, gdyż jego koledzy aż 61,97% piłek przyjęli w punkt. Najlepiej radził sobie w odbiorze Ignaczak (80% perfekcyjnego dogrania), a niewiele gorzej wprowadzony na boisko w trzeciej partii, za niezwykle obciążanego przyjęciem Michała Kubiaka (26 przyjęć, 57,69%), Michał Winiarski (75% pref. przyjęcia).

Tak znaczna różnica w jakości dogrania spowodowana była zagrywką. Polacy punktowali w ten sposób 6 razy, z czego trzy „oczka” tym elementem zdobył Jakub Jarosz. Japończycy natomiast posłali 3 asy serwisowe, co i tak nie oddaje przewagi biało-czerwonych zza linii dziewiątego metra.



Co ciekawe, słabe przyjęcie podopiecznych Tatsuyi Uety nie przełożyło się na skuteczność ataku, która ostatecznie ukształtowała się na poziomie 53,61%. Najlepiej spisał się Daisuke Yako, który na punkt zamienił 64,71% posłanych do niego piłek. Najbardziej obciążany w tym spotkaniu w ataku Kunihiro Shimizu także nie ma się jednak czego wstydzić. 57,14% skuteczności przy 35 próbach to bardzo dobry rezultat. Wynik lidera Japończyków i tak blednie przy znakomitej dyspozycji w ataku Bartosza Kurka. Polski przyjmujący na punkt zamienił 76,67% piłek, które otrzymał, zdobywając w ten sposób 23 „oczka” i nie popełniając przy tym ani jednego bezpośredniego błędu. Dobrze radził sobie też posłany w bój przeciwko Azjatom w podstawowym składzie Jarosz, notując 50% skuteczności w ataku. Tradycyjnie już dobrze spisali się również polscy środkowymi. Wszystko to pozwoliło polskiej drużynie uzyskać średnią 58,82% efektywności.

Największy problem z pierwszego seta – brak bloku udało się podopiecznym Andrei Anastasiego rozwiązać w partiach kolejnych. Statystyki także nie pozostawiają w tej sprawie wątpliwości. Japończycy zatrzymali Polaków na siatce pięciokrotnie, a biało-czerwoni ścianą nie do przejścia dla atakujących rywali okazali się 13 razy. W bloku dzielił i rządził Marcin Możdżonek, który zatrzymał Azjatów siedmiokrotnie.

Kapitan polskiego zespołu w całym spotkaniu zdobył 15 „oczek” i był trzecim najlepszym punktującym w drużynie. Większymi zdobyczami punktowymi od niego pochwalić się mogą Jarosz (16 pkt.) i Kurek (24 pkt.). U Japończyków prym wiódł natomiast Shimizu (22 punkty). Drugim zawodnikiem gospodarzy, który zebrał dwucyfrową liczbę „oczek” był Yako (12).

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved