Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ, gr. A: Polacy przegrali z Iranem

PŚ, gr. A: Polacy przegrali z Iranem

fot. archiwum

Polacy w czwartym swoim występie w Pucharze Świata przegrali z zespołem Iranu. Poza trzecim setem, w którym Polacy rozprawili się z Iranem do 8, pozostałe sety były wyrównane. Przy takiej grze biało-czerwonych o Londynie będzie można tylko pomarzyć.

Po trzech zwycięstwach nad wyżej notowanymi rywalami, wydawało się, że biało-czerwoni w starciu z reprezentacją Iranu zapiszą na swoim koncie komplet punktów. Nic bardziej mylnego. Mistrzowie Azji po pięciosetowym boju okazali się lepsi od podopiecznych Andrei Anastasiego.

Pierwszy set rozpoczął się od wyrównanej walki punkt za punkt (3:3). Polacy na pierwsze prowadzenie w secie, wyszli dzięki skutecznemu blokowi (6:5). Na pierwszej przerwie technicznej dwa oczka w zapasie mieli podopieczni Andrei Anastasiego (8:6). Rywale nie poddawali się i po zablokowaniu Zbigniewa Bartmana doprowadzili do remisu (10:10). W kolejnych akcjach obserwowaliśmy zaciętą walkę o każdy punkt. Polacy wychodzili na dwupunktowe prowadzenie, ale przeciwnicy szybko redukowali straty. Potrójny blok biało-czerwonych sprowadził zespoły na drugą przerwę techniczną (16:15). W kolejnych akcjach obraz gry nie uległ zmianie, aż do stanu 19:19. Wówczas w polu zagrywki pojawił się Bartosz Kurek. Polski przyjmujący udanymi serwisami, wyprowadził swój zespół na trzypunktowe prowadzenie (22:19). Irańczycy zerwali się jeszcze do jednego ataku. Za sprawą skutecznego bloku na Zbigniewie Bartmanie odrobili część strat (21:22). W tym momencie o przerwę poprosił Andrea Anastasi. Przyniosła ona zamierzony efekt. Dzięki skutecznemu blokowi, przy stanie 24:21, Polacy mieli okazję na skończenie seta. Ostatecznie wygrali pierwszą odsłonę meczu 25:23.

Druga partia znacznie lepiej rozpoczęła się dla brązowych medalistów mistrzostw Europy. Przeciwnicy popełniali wiele błędów własnych. Przy stanie 1:5 o przerwę poprosił Julio Velasco. Było to dobre posunięcie. Irańczycy za sprawą dobrego bloku m.in. na Zbigniewie Bartmanie, doprowadzili do remisu (6:6). Na pierwszej regulaminowej przerwie na odpoczynek, biało-czerwoni mieli jedno oczko w zapasie (8:7). Kolejne akcje to powtórka z poprzedniego seta. Obydwa zespoły walczyły punkt za punkt (14:14). Przy stanie 19:19, po celowany zagrywką został wprowadzony kilka chwil wcześniej na boisko Michał Ruciak. Wówczas o przerwę poprosił Andrea Anastasi. Polacy doprowadzili do wyrównania, a po skutecznej kontrze Michała Winiarskiego prowadzili 22:21. Przy stanie 24:23, zawodnicy z kraju znad Wisły mieli piłkę setową. Rywale obronili się jednak skutecznym blokiem. Nerwową końcówkę lepiej wytrzymali przeciwnicy, którzy wygrali drugiego seta 28:26.



Podrażnieni takim obrotem sprawy, polscy zawodnicy z dużym animuszem rozpoczęli kolejną odsłonę meczu. Za sprawą dobrej zagrywki Michała Winiarskiego i udanych ataków Bartosza Kurka, prowadzili 4:0. Warto podkreślić, że od początku tej odsłony meczu na boisku pojawił się Paweł Zagumny, który zmienił grającego od początku spotkania, Łukasza Żygadło. Na pierwszej przerwie technicznej, Polacy mieli sześć punktów w zapasie (8:2). W kolejnych akcjach nadal obserwowaliśmy koncert gry tylko jednego zespołu. Biało-czerwoni prezentowali się dobrze we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła i szybko powiększali przewagę (12:3, 18:6). Po asie serwisowym Michała Winiarskiego stało się jasne, że tej partii podopieczni Andrei Anastasiego nie będą w stanie przegrać (21:6). Ostatecznie nasi zawodnicy wygrali tę odsłonę meczu 25:8.

Wydawało się, że po tak wygranym secie, czwarta partia będzie przysłowiowym spacerkiem. Nic bardziej mylnego. Co prawda Polacy szybko wyszli na trzypunktowe prowadzenie (4:1), ale przeciwnicy w mgnieniu oka doprowadzili do remisu (4:4). Na pierwszej przerwie technicznej, biało-czerwoni mieli cztery oczka w zapasie, głównie dzięki skutecznej zagrywce Bartosz Kurka (8:4). Przeciwnicy po raz kolejny pokazali jednak, że są drużyną waleczną. Po chwili odpoczynku szybko doprowadzili do wyrównania (8:8). Polacy grali falami. Wychodzili na kilkupunktowe prowadzenie, by po chwili stracić przewagę. Na drugiej regulaminowej przerwie na odpoczynek, podopieczni Andrei Anastasiego mieli pięć punktów w zapasie (16:11). Po przerwie Irańczycy zabrali się jednak od odrabiania strat (15:17). Dzięki punktowej zagrywce Bartosz Kurka, nasi zawodnicy odzyskali czteropunktowe prowadzenie (19:15). Jednakże po skutecznym bloku na Zbigniewie Bartmanie widniał już wynik remisowy (22:22). Końcówkę po raz kolejny lepiej wytrzymali rywale i to oni mogli cieszyć się ze zwycięstwa w tej odsłonie meczu 26:24.

Tie-break rozpoczął się od wyrównanej walki (2:2). Po błędzie na rozegraniu w polskim zespole, rywale odskoczyli na dwa oczka (5:3). Widząc co dzieje się na parkiecie o czas poprosił Andrea Anastasi. Nie przyniósł on jednak zamierzonego rezultatu. Po skutecznej kontrze, przy zmianie stron Irańczycy mieli cztery oczka w zapasie (8:4). Biało-czerwoni nie poddawali się. Po punktowej zagrywce Michała Kubiaka, zmniejszyli straty (8:10). Nie byli jednak w stanie zatrzymać rozpędzonych przeciwników, którzy szybko odbudowali przewagę (13:8). Ostatecznie Irańczycy wygrali piątą odsłonę meczu 15:11 i całe spotkanie 3:2.

Polska – Iran 2:3
(25:23, 26:28, 25:8, 24:26, 11:15)

Składy zespołów:
Polska: Nowakowski (13), Winiarski (15), Kurek (26), Bartman (22), Żygadło, Możdżonek (8), Ignaczak (libero) oraz Zagumny, Jarosz, Kubiak (1) i Ruciak
Iran: Hosseini (1), Mousavi (12), Zarini (12), Nadi (11), Bazargarde (15), Kamalvand (8), Hossein (libero) oraz Fayazi (10), Ghafour (3), Mahdavi, Keshavarzi (1) i Bakhsheshi

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki oraz tabela Pucharu Świata

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved