Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Wanda Kraków gra dalej

PP: Wanda Kraków gra dalej

fot. archiwum

Siatkarze Wandy Kraków, chociaż okupują ostatnie miejsce w tabeli I ligi, bez straty seta wygrali z jej liderem - BBTS Bielsko-Biała i awansowali do IV rundy Pucharu Polski. Kibice byli świadkami zaciętego widowiska okraszonego genialnymi zagrywkami.

Pierwszy set rozpoczął się od bardzo wyrównanej gry obu zespołów. Chociaż drużyny dzieli dokładnie cała tabela I ligi na boisku nie było widać tej różnicy, co więcej to beniaminek z Krakowa prezentował zdecydowanie lepszą grę w zagrywce. Jedynym słabym punktem krakowian był Jacek Pić, którego ataki były efektownie blokowane a plasy skrzętnie wybraniane przez Dawida Migdalskiego. Dzięki znakomitej grze pozostałych zawodników żadna z drużyn nie mogła wyjść na większe niż dwupunktowe prowadzenie. Dzięki dwóm z rzędu asom serwisowym Domonika Wanda prowadziła już 12:10. Jednak długo nie utrzymała tej przewagi i po ataku Latochy to bielszczanie prowadzili 19:17. Kilka chwil później kibice mogli oglądać bardzo długą i zaciętą akcję, w której zawodnicy obu zespołów popisywali się efektownymi obronami, zakończoną ostatecznie przez Damiana Domonika (22:20). Kolejne trzy punkty padły łupem bielszczan, którzy ostatecznie musieli uznać wyższość gospodarzy, a set asem i wynikiem 25:23 zakończył, wspominany już wielokrotnie, Damian Domonik.

Od początku drugiej odsłony fatalnie spisującego się w tym meczu Picia zastąpił Łukasik. Set rozpoczął się od kontrowersyjnej decyzji sędziego, który nie zauważył obrony Soroki. Jednak podopieczni Grzegorza Silczuka szybko zaczęli prezentować swoje atomowe zagrywki. I tak asy zdobywali najpierw Łukasik, później Soroka, Domonik, Ferek i znów dwa razy z rzędu Domonik. Chociaż zawodnicy z Bielska bardzo dobrze zagrali blokiem nie mogli zatrzymać grających „na fali" siatkarzy spod Wawelu. Dzięki świetnemu atakowi Ferka z prawej strony siatki, którego nie zdołał obronić Migdalski, gospodarze cieszyli się kolejnym wygranym setem. Tym razem do 21.

Trzeci set rozpoczął się od dwóch asów krakowian, którzy bardzo szybko wypracowali sobie dużą przewagę. Jeszcze bardziej powiększyła się ona, kiedy na zagrywkę powędrował Ferek. Gospodarze zdobyli wtedy 5 punktów z rzędu, z czego 4 były asami serwisowymi. I tak po chwili gry na tablicy pojawił się wynik 12:3. Od tego momentu zawodnicy grali punkt za punkt i można było pomyśleć, że siatkarze z Nowej Huty będą pewnie zmierzać po zwycięstwo, jednak w ich grę wdarło się rozprężenie. Zaczęli popełniać błędy a podopieczni trenera Michalczyka znów zaprezentowali kilka skutecznych bloków. Właśnie po takich blokach, najpierw na Domoniku, a później na Soroce bielszczanie doszli do swoich rywali na jeden punkt (24:23). Presji nie wytrzymał jednak Marcyniak, który dał zwycięstwo Wandzie posyłając piłkę w aut.



Zawodnicy Wandy Kraków bardzo dobrze zaprezentowali się w grze z teoretycznie lepszym rywalem. Ich rywalem w kolejnej rundzie będzie drużyna MOS Interpromex Będzin.

Wanda Instal Kraków – BBTS Bielsko-Biała 3:0
(25:23, 25:21, 25:23)

Zobacz również:
Wyniki Pucharu Polski mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved