Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Młoda Liga > Mateusz Urbanowicz: Siatkówka kształtuje charakter

Mateusz Urbanowicz: Siatkówka kształtuje charakter

fot. archiwum

Drużyna Trefla Gdańsk po raz pierwszy występuje w rozgrywkach Młodej Ligi i całkiem nieźle sobie w niej radzi. O Młodej Lidze, początkach gry w siatkówkę i grze gdańskiej ekipy opowiada atakujący tej drużyny Mateusz Urbanowicz.

W młodzieżowych drużynach Trefla możemy Cię obserwować od kilku sezonów. Jak to się stało, że grasz właśnie w Treflu?

Mateusz Urbanowicz: – Ponad cztery lata temu trenowałem jeszcze wioślarstwo, było dosyć późno na rozpoczęcie gry w siatkówkę. Jednak do siatkówki zachęcił mnie trener Wojciech Kasza. Utworzył on szkoły SMS w Gdańsku i szukał zawodników z odpowiednimi parametrami fizycznymi. Traf chciał, że i ja załapałem się do tej grupy. Po roku treningów poszedłem do liceum SMS w Gdańsku i trenuję tam do dzisiaj pod okiem trenera Mariusza Łobacza.

A czy wiążesz swoją przyszłość z siatkówką?



– Gra w siatkówkę obecnie jest dla mnie priorytetem. Daje mi ona dużo radości i pozwala pozytywnie rozładować się na treningach oraz meczach. Dodatkowo kształtuje charakter i wolę walki, co jest ważne dla młodego człowieka. Zdarza mi się czasem uczestniczyć w treningach, obozach czy sparingach z drużyną PlusLigi i po tych doświadczeniach myślę, że jest to ciekawy sposób na życie i chciałbym to robić nadal.

To pierwszy sezon Trefla w Młodej Lidze. Zajmujecie szóste miejsce. Jak oceniasz dotychczasową grę i postawę w dotychczas rozegranych meczach?

– Jesteśmy stosunkowo młodym zespołem jak na tę ligę, z dość wysokimi parametrami zawodników. Myślę, że w naszej grze jest jeszcze dużo braków. Początek tych rozgrywek wyglądał na pewno inaczej niż byśmy chcieli. Byliśmy lekko speszeni tym całym "szumem", który był wokół Młodej Ligi, przez co z pewnością nie graliśmy tak jak byśmy sobie tego życzyli. Ale z meczu na mecz czujemy się coraz pewniej i nasza gra wygląda coraz lepiej.

Jak oceniasz ideę istnienia Młodej Ligi? Jaki ma ona wpływ na młodych zawodników?

– Młoda Liga jest świetnym rozwiązaniem jeżeli chodzi o młodych zawodników takich jak ja, którzy skończyli już wiek juniora. Wiadomo, że w takim wieku trudno zaistnieć w drużynach seniorskich i właśnie Młoda Liga daje możliwość gry, dalszego szkolenia oraz pokazania się na większym forum z perspektywą gry z pierwszym zespołem. Myślę, że stworzenie tego typu rozgrywek jest dobrym pomysłem.

Który mecz z do tej pory rozegranych był dla was najtrudniejszy i dlaczego?

– Myślę, że najtrudniejszym meczem dla nas był pierwszy jaki rozegraliśmy w lidze, czyli pojedynek ze Skrą Bełchatów. Graliśmy na innej hali niż na co dzień trenujemy oraz całkowicie nie wiedzieliśmy jakiego poziomu gry w Młodej Lidze możemy się spodziewać. Chęć pokazania się z jak najlepszej strony trochę nas sparaliżowała i na pewno zagraliśmy inaczej niż byśmy chcieli. Oczywiście nie oddaliśmy tego meczu bez walki, ale z pewnością stać nas było na więcej.

Na początku sezonu nie szło nam najlepiej. Teraz zdecydowanie poprawiliśmy swoją grę, zdobywamy punkty i pniemy się w górę. Co zdecydowało o naszej lepszej grze?

– Oprócz grania w Młodej Lidze gramy również w innych ligach, np w III lidze seniorskiej. Gra w tej lidze z doświadczonymi i starszymi zawodnikami wiele nas uczy. W każdym meczu się ogrywamy, przez co coraz lepiej rozumiemy się na boisku i każdy z nas wie, co ma dokładnie robić. Z meczu na mecz jest coraz lepiej i z tego powodu jesteśmy bardzo zadowoleni.

Część zawodników Młodej Ligi występuję także w innych zespołach Trefla (juniorzy/kadeci). Czy udział w kilku rozgrywkach młodzieżowych nie jest dla nich męczący?

– Granie w tylu rozgrywkach ma oczywiście też swoje minusy. Niektórzy zawodnicy biorą udział w trzech lub czterech rozgrywkach: Młoda Liga, III liga, junior, kadet a studenci biorą nawet udział w rozgrywkach uniwersyteckich. Udział w tylu rozgrywkach wiąże się z tym, że czasem można sie załapać na trzy lub cztery mecze w tygodniu. Jest to duże obciążenie dla młodych zawodników, przez co dolegają nam od czasu do czasu drobne kontuzje. Ale cóż: coś za coś.

Co zespół Młodej Ligi Lotosu Trefl zamierza osiągnąć w tym roku? W które miejsce celujecie?

– Na początku sezonu nie stawialiśmy sobie żadnych celów. Najważniejsze jest dla nas ogranie młodych zawodników i dalsze szkolenie się. Patrząc po pierwszej rundzie wydaje mi się, że moglibyśmy powalczyć o miejsce w pierwszej czwórce tabeli. Myślę, że byłby to dla wszystkich satysfakcjonujący wynik.

Czym dla Ciebie różni się udział w rozgrywkach Młodej Ligi od rozgrywek juniorskich?

– Oczywiście rozgrywki Młodej Ligi są o wiele bardziej prestiżowe. Mamy takie same stroje jak zawodnicy z PlusLigi, często też jeździmy dużym autobusem i śpimy w hotelach tak jak nasi starsi koledzy, a nie tak jak to było w zeszłym roku, gdy prosto z małego busa, czasem po czternastu godzinach jazdy, wychodziliśmy prosto na rozgrzewkę i mecz. Takie czynniki pozwalają nam czuć się jak zawodnicy "na poziomie", przygotowują nas do gry i zachowań jak w drużynie PlusLigi.

W drużynie Młodej Ligi występują zawodnicy, którzy na co dzień trenują z pierwszym zespołem. Czy ich udział w meczach jest dla Was pomocny?

– Najczęściej gra z nami Rafał Sobański. Jest on na większości naszych meczów i gdy gra, to widać tego efekty. Jest zdecydowanie najsilniejszym punktem naszego zespołu. Posiada bardzo dobre przyjęcie i skuteczny atak. Rzadko są z nami Patryk Szczurek czy Bartosz Kaczmarek, ale na pewno chcielibyśmy aby grali z nami częściej i mogli nas wspierać, ucząc nas przy okazji gry zawodników z najwyższego szczebla polskiej siatkówki.

Autorka wywiadu: Anna Maszk

źródło: treflsport.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Młoda Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved