Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Eliteski wygrywają radomski horror

PP: Eliteski wygrywają radomski horror

fot. archiwum

Aż pięć setów oglądali kibice przy Chrobrego w Radomiu, gdzie beniaminek I ligi kobiet walczył o awans do następnej rundy Pucharu Polski z krakowską Armaturą Eliteski AZS UEK. Po ponad dwugodzinnym pojedynku lepsze okazały się krakowianki.

Początek meczu był bardzo wyrównany, a żadna z drużyn nie potrafiła wypracować wyraźnej przewagi. Aleksandra Theis prowadziła korespondencyjny pojedynek ze skrzydłowymi spod Wawelu. Przy stanie 10:10 seria bloków Karoliny Michalskiej i Katarzyny Ciesielskiej pozwoliły odskoczyć miejscowym na trzy oczka (13:10). Podopieczne trenera Klocka długo nie potrafiły znaleźć recepty na dobrze spisujące się siatkarki z Mazowsza. Dopiero przy stanie 20:17 w ataku pomyliła się Karolina Grzelak, następnie akcję atakującej Jadaru AZS powtórzyła Miroslava Kijakova, punkt z zagrywki dołożyła Justyna Ordak i na tablicy wyników w Radomiu był remis 20:20. Przy stanie 24:24 Magda Żochowska zdobyła punkt z kontrataku, a po bloku Justyny Sachmacińskiej krakowianki cieszyły się z prowadzenia w meczu (26:24).

Już na początku drugiej odsłony meczu po atakach Sachmacińskiej podopieczne Tomasza Klocka wyszły na dwupunktowe prowadzenie (3:1), które bardzo szybko zniwelowała Theis. Od stanu 4:4 to radomianki zaczęły przejmować inicjatywę w meczu. Skuteczne ataki Kijakovej oraz błędy krakowianek pozwoliły Jadarowi odskoczyć na trzy oczka (8:5), jednak i to prowadzenie nie trwało zbyt długo, gdyż akademiczki z Krakowa szybko wzięły się za odrabianie strat i po serii Katarzyny Walawender miały o jeden punkt więcej od rywalek (12:11). Zacięta walka punkt za punkt trwała do stanu 14:14. Wówczas przyjezdne zaczęły uciekać drużynie z Radomia, która nie potrafiła skończyć ataku. Niemoc podopiecznych Jacka Skroka przerwała Katarzyna Połeć, psując przy stanie 23:15 zagrywkę. Ostatnie dwie akcje należały do Walawender. Przyjmująca Armatury Eliteski AZS ustaliła wynik drugiego seta pierwszej partii 25:17.

Po zmianie stron radomianki nie dawały za wygraną od początku trzeciego seta narzucając swój styl gry. Na efekty nie trzeba było długo czekać, bo po akcjach Sandry Cabańskiej i Aleksandry Theis Jadar prowadził 6:2. Cztery punkty stopniały błyskawicznie i gdy kolejny punkt blokiem dołożyła Wawalender był remis (10:10). Kolejną próbę ucieczki miejscowe podjęły przy stanie 20:20. W ataku pomyliła się Agnieszka Starzyk-Bonach, dwa asy serwisowe dołożyła Cabańska (23:20), a gdy pierwszą piłkę setową wywalczyła Kijakova (24:21) wydawało się, że partia lada moment zostanie rozstrzygnięta. Nic podobnego. Był to dopiero początek emocji, bo po chwili tablica świetlna przy Chrobrego ponownie pokazywała remis (24:24). Przy stanie 27:27 miejscowi kibice mogli przekonać się ile dla zespoły Jadaru warta jest Sandra Cabańska. To po dwóch kontrach skrzydłowej beniaminek z Mazowsza przegrywał w spotkaniu już tylko 1:2.



Zwycięstwo w końcówce trzeciego seta uskrzydliło siatkarki Jacka Skroka, które za ciosem poszły w kolejnej odsłonie meczu. Po akcjach Cabańskiej prowadziły 6:2 nieustannie powiększając przewagę. Straty przyjezdnych starała się odrobić Sachmacińska, ale przy stanie 14:11 ponownie odskoczyły radomianki prowadząc 17:11, 20:14. W tym momencie zespół z Radomia stanął w miejscu, co natychmiast wykorzystały. Zespół Jadaru zaczął popełniać proste błędy, co pozwoliło ekipie z Krakowa wyrównać (22:22) po kontrataku Żochowskiej. Jednak tym razem to drużyna Tomasza Klocka „stanęła jak zaklęta", a punkty zdobywały tylko gospodynie doprowadzając do tie-breaka (25:22).

Tie-break w emocjach dorównywał najlepszym filmom Hitchcocka. Na prowadzenie na przemian wychodził raz jeden zespół, raz drugi. Przy stanie 6:4 dla Armatury miejscowe zaczęły wykorzystywać błędy drużyny z grodu Kraka. Błyskawicznie zrobiło się 6:6, a po akcjach Theis i Kijakovej 10:7. Zespół Jadaru prowadził już 13:10 ale nie był w stanie utrzymać trzypunktowej przewagi. Punkty Żochowskiej i Walawender pozwoliły krakowiankom wrócić do meczu (14:13). Piłkę meczową gościom dała najskuteczniejsza w szeregach akademiczek z Krakowa Walawender (16:15). Chwilę później podopieczne Tomasza Klocka skakały z radości po tym, jak Sandra Cabańska posłała piłę w aut (17:15).

Jadar AZS Politechnika Radom – AZS UE Kraków 2:3
(24:26, 17:25, 29:27, 25:22, 15:17)

Zobacz także:
Wyniki III rundy Pucharu Polski kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved