Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Trzy zespoły z kompletem punktów na półmetku II ligi kobiet

Trzy zespoły z kompletem punktów na półmetku II ligi kobiet

fot. archiwum

W II lidze kobiet na półmetku najciekawiej jest w grupie 2, w której piąty zespół ma zaledwie dwa punkty straty do lidera. Komplet punktów maja niepokonane do tej pory zespoły Zawiszy Sulechów, Budowlanych Toruń oraz Szóstki Biłgoraj.

Miniony weekend był niezwykle udany dla siatkarek Zawiszy Sulechów. Podopieczne trenera Marka Mierzwińskiego w piątek w zaległym spotkaniu pewnie pokonały 3:0 Gedanię Gdańsk, a dzień później wygrały 3:1 z Piastem Szczecin. Sulechowianki I fazę rundy zasadniczej zakończy więc na fotelu lidera, mając komplet punktów i cztery punkty przewagi nad drugim Jokerem Świecie. Zmienne nastroje w ten weekend panowały natomiast w Poznaniu. Energetyk najpierw w zaległym spotkaniu rozprawił się w trzech setach z Orłem Elbląg, by dzień później przegrać w takim samym stosunku z Gedanią. Wynik jednak nie obrazuje przebiegu spotkania, dwa ostatnie sety poznanianki przegrały na przewagi po zaciętej walce (do 27 i 34). – Trudno ochłonąć po takim meczu i pogodzić się z wynikiem. Czym innym jest przegrać trzy sety wysoko i zasłużenie, a czym innym polec po tak dużym wysiłku i walce jak równy z równym, z zespołem który był absolutnie w naszym zasięgu – mówiła po spotkaniu trener Energetyka, Paulina Sus-Wędzonka. Względnie spokojnie jeśli chodzi o wyniki jest po I rundzie w Mogilnie. Zespół Sokoła mimo porażki w ostatnim meczu 2:3 z Orłem Elbląg zajmuje szóste miejsce w tabeli. Większym problemem jest dla mogileńskich działaczy znalezienie nowego szkoleniowca po rezygnacji z tej funkcji Krzysztofa Petrowskiego. W meczu na dole tabeli Pałac II Bydgoszcz pokonał 3:1 RSMS Police, dzięki czemu wyprzedził w tabeli swego rywala i zajmuje obecnie miejsce 8. W miniony weekend pauzowały Joker Świecie i Czarni Słupsk, jednak była to już ostatnia kolejka w grupie 1 z pauzującymi zespołami. Wydział Rozgrywek PZPS dostosował terminarz II fazy rundy zasadniczej tak, by wszystkie zespoły rozgrywały swe mecze bez przerwy. W związku z tym zamiast 11, drużyny pierwszej grupy rozegrają jeszcze 9 kolejek.

Zobacz również:
Wyniki 11. kolejki oraz tabela gr. 1 II ligi kobiet

Niezwykle wyrównana walka o prymat trwa w grupie 2 II ligi kobiet. Z zespołów z czuba tabeli w miniony weekend Silesia Volley straciła jeden punkt i od razu spadła na czwarte miejsce w tabeli. Podopieczne trenera Rafała Kalinowskiego wygrały wprawdzie 3:2 w Jaworznie z MCKiS, ale dopiero po tie-breaku. Z decyzjami sędziowskim długo po meczu nie mógł się pogodzić trener śląskiej drużyny, który ukarany został czerwoną kartką. – Jedna decyzja sędziowska może zniweczyć cały efekt pracy i to najbardziej boli. Nie ma znaczenia ile razy powtórzysz przyjęcie, atak, blok. Ważne jest to, co zagwiżdże sędzia – mówił rozgoryczony Rafał Kalinowski. Pewne wygrane odniosły zespoły Sokoła Katowice, Częstochowianki oraz AZS Politechniki Śląskiej Gliwice. Podopieczne trenera Krzysztofa Zabielnego w Katowicach gładko wygrały 3:0 z SMS PZPS Sosnowiec i zasiadły na fotelu lidera, lepszym bilansem małych punktów wyprzedzając zespół z Gliwic. Politechnika przywiozła trzy punkty z Opola, gdzie pokonała najsłabszy jak do tej pory zespół tej grupy, SMS LO2. Częstochowianka, po latach dominacji pod Jasną Górą Politechniki, teraz święci swój triumf w derbach Częstochowy. Podopieczne Adama Łyczko po nerwowym pierwszym secie, wygranym na przewagi, rozjechały lokalnego rywala w dwóch pozostałych partiach. – Najważniejszy był ten pierwszy set, który rozstrzygnęłyśmy na własną korzyść dopiero po grze na przewagi. Gdybyśmy go przegrały, wówczas nie wiadomo, jakim wynikiem ten mecz by się skończył – twierdzi Wiesława Siuda, kapitan Częstochowianki.W ostatnim meczu tego weekendu w grupie 2 UKS Krzanowice pokonał na własnym parkiecie beniaminka ze Świdnicy 3:1.



Zobacz również:
Wyniki 9. kolejki oraz tabela gr. 2 II ligi kobiet

Mecz na szczycie z pewnością elektryzował kibiców dwóch niepokonanych jak do tej pory zespołów grupy 3 II ligi kobiet. Samo spotkanie w Warszawie jednak rozczarowało, AZS LSW zaskakująco gładko uległ Budowlanym Toruń 0:3. – Nie spodziewałem się takiej wygranej i jeszcze w takich rozmiarach. Cały zespół zagrał znakomicie – powiedział po meczu uradowany trener Mariusz Soja. Inny warszawski zespół, AZS Politechnika Warszawska, pokonał, choć nie bez problemów, beniaminka z Łęczycy w jego własnej hali. – Cieszymy się z kolejnej wygranej, ale nasza gra tylko fragmentami wygląda dobrze. Nadal robimy przestoje i seriami tracimy punkty – przyznał po spotkaniu trener Robert Strzałkowski. Historycznej, pierwszej wygranej w II lidze doczekały się w końcu siatkarki Sobieskiego Lublin, które dzięki dobrej grze obronnej wygrały w Warszawie 3:0 z AZS AWF. Lublinianki zrównały się z sobotnimi rywalkami punktami, ale wciąż okupują ostatnie miejsce w tabeli. Sporo emocji było na meczach w Łodzi i Łasku. ŁMLKS wzmocniony nowo pozyskanymi Agnieszką Wołoszyn (grała w Łasku w poprzednim sezonie) i Karoliną Suwińską w derbach województwa pokonał po tie-breaku UKS Ozorków. Łódzki Klub Sportowy, choć miał „na widelcu" zespół Nike Ostrołęka, który popełniał w tym spotkaniu mnóstwo własnych błędów, nie został rozstrzygnąć meczu na własną korzyść, przegrywając 2:3. Był to czwarty z rzędu wygrany tie-break przez podopieczne Roberta Kupisza.Gramy nierówno, popełniamy mnóstwo błędów, ta gra jest szarpana. W tym meczu ze trzy razy zmieniałem ustawienie. Na szczęście dziewczyny po tych wygranych tie-breakach nawet przegrywając w decydujących partiach czują się pewnie i nie poddają się – mówił po meczu szkoleniowiec Nike. Trener ŁKS żałował niewykorzystanej szansy i straconych punktów. – Przed nami teraz wszystkie mecze są ważne. We wszystkich będziemy walczyć o zwycięstwo – zapowiada Michał Cichy.

Zobacz również:
Wyniki 9. kolejki oraz tabela gr. 3 II ligi kobiet

W grupie 4 aktualny lider, Szóstka Biłgoraj, w miniony weekend pauzował, z czego skorzystała grupa pościgowa odrabiając straty. Swoje mecze wygrała zarówno Wisła Kraków jak i Karpaty Krosno. Wiślaczki bez najmniejszych problemów pokonały we własnej hali beniaminka z Wieliczki i tracą do lidera siedem punktów. MKS MOS z dwoma punktami na koncie zamyka ligową tabelę. Cztery punkty straty do lidera mają krośnianki, które na własnym terenie również 3:0 pokonały Jedynkę Tarnów. Dwa tie-breaki w ciągu trzech dni rozegrały siatkarki Pogoni Proszowice. Najpierw w czwartek w zaległym spotkaniu pokonały 3:2 w Myślenicach Dalin, a potem w sobotę również po tie-breaku uległy we własnej hali Bolesławowi Rzeszów. Dla Dalinu nie był to udany weekend, bowiem po porażce z Pogonią w sobotę siatkarki tej drużyny przegrały po raz drugi. Tym razem w Sędziszowie Małopolskim w meczu z Patrią nie zdołały wygrać ani jednego seta. Ważne zwycięstwo odniosły tarnobrzeżanki, które po zwycięstwie 3:0 w Tomaszowie Lubelskim awansowały na 4. miejsce w tabeli.

Zobacz również:
Wyniki 11. kolejki oraz tabela gr. 4 II ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved