Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ, gr. A: Były emocje i nerwy, są trzy punkty

PŚ, gr. A: Były emocje i nerwy, są trzy punkty

fot. archiwum

Siatkarze reprezentacji Polski trzeci mecz w Pucharze Świata wygrali za trzy punkty i kończą I rundę z kompletem punktów. Dziś podopieczni trenera Andrei Anastasiego pokonali 3:1 Argentynę, ale trzeba zaznaczyć, że był to trudny mecz dla biało-czerwonych.

Spotkanie zaczęło się bardzo źle dla polskiego zespołu. Świetne zagrywki Luciano de Cecco i skuteczne akcje Facundo Conte szybko wyprowadziły Argentynę na wyraźne prowadzenie (9:3). Po udanych atakach Sebastiana Sole i Federico Pereyry przewaga ta wzrosła już do siedmiu oczek (11:4). Na boisku pojawił się Bartosz Kurek, który zmienił Michała Kubiaka. Dobre zagrywki Michała Winiarskiego pozwoliły podgonić wynik (12:8), ale Argentyńczycy szybko odbudowali wysokie prowadzenie (15:8). Po przerwie technicznej Pawła Zagumnego na rozegraniu zastąpił Łukasz Żygadło. Blok Bartosza Kurka na Federico Pereyrze pozwolił minimalnie zmniejszyć dystans do przeciwników (16:11), a po kilku minutach zbliżyć się do Argentyny na cztery punkty (20:16). Końcówka partii należała jednak do zespołu Javiera Webera. Dwa autowe ataki najpierw Zbigniewa Bartmana, a następnie Bartosza Kurka zakończyły pierwszego seta (25:18) i Argentyna objęła prowadzenie 1:0.

Druga partia zaczęła się od prowadzenia podopiecznych Javiera Webera (2:0), ale kolejne cztery oczka zdobyli biało-czerwoni, którzy po autowym ataku Federico Pereyry objęli prowadzenie (4:2). Tuż przed pierwszą przerwą techniczną skuteczny blok Michała Winiarskiego na Pereyrze dał Polakom już trzy punkty przewagi (8:5). Po przerwie świetną grę kontynuował Michał Winiarski, wyprowadzając swój zespół na pięciopunktowe prowadzenie (12:7). Po kolejnym skutecznym ataku nieomylnego Zbigniewa Bartmana biało-czerwoni schodzili na drugą przerwę techniczną z wynikiem (16:10). Argentyńczykom udało się zmniejszyć straty do Polaków nawet do trzech oczek (21:18), ale podopieczni Andrei Anastasiego nie dali sobie wyrwać zwycięstwa w drugiej partii i po asie serwisowym Piotra Nowakowskiego wygrali drugiego seta (25:20) i wyrównali stan meczu.

Początek trzeciej partii to gra punkt za punkt. As serwisowy Łukasza Żygadło pozwolił biało-czerwonym na pierwszą przerwę techniczną schodzić z dwoma oczkami przewagi (8:6). Argentyńczycy szybko doprowadzili do remisu (9:9). Od tego momentu aż do samego końca seta Polacy kilkukrotnie odskakiwali na dwa punkty, by zaraz tę przewagę stracić. Po bloku Marcina Możdżonka prowadziliśmy (13:11), ale nieudany atak Bartosza Kurka dał Argentynie remis (13:13). Po udanej kiwce Michała Winiarskiego z szóstej strefy Polacy znów prowadzili dwoma oczkami (15:13), ale po przerwie technicznej podopieczni Javiera Webera doprowadzili do wyrównania (16:16). Autowy atak Sebastiana Sole dał biało-czerwonym kolejne dwupunktowe prowadzenie (18:16), ale skuteczne ataki Facundo Conte i Rodrigo Quirogi znów dały Argentynie remis (19:19). Polacy jeszcze dwa razy w tej partii odskakiwali od rywali na dwa oczka. Za pierwszym razem Argentyńczycy doprowadzili do wyrównania (od 21:19 do 21:21), ale kolejny raz już im się to nie udało. Na prowadzenie (24:22) polski zespół wyprowadził Bartosz Kurek i to on udanym atakiem zakończył trzeciego seta (25:23). W ten sposób Polacy objęli prowadzenie w całym spotkaniu 2:1.

Początek czwartej partii lepiej wyszedł zespołowi Argentyny. Dobre zagrywki Sebastiana Sole wyprowadziły jego drużynę na dwupunktowe prowadzenie (5:3). Po przerwie technicznej (8:6) biało-czerwoni doprowadzili do remisu po udanym ataku Bartosza Kurka i punktowej zagrywce Zbigniewa Bartmana (10:10). Po chwili skuteczny atak fantastycznie dysponowanego Zbigniewa Bartmana dał Polakom minimalne prowadzenie (12:11). Argentyńczycy szybko odrobili straty, wykorzystując dobry serwis Ivana Castellaniego wyszli na dwa oczka przewagi (14:12). Skuteczny blok Zbigniewa Bartmana pozwolił Polakom schodzić na przerwę z wynikiem (16:15). Przy stanie (18:18) udany atak Sebastiana Sole i autowy Zbigniewa Bartmana dały Argentynie dwupunktowe prowadzenie (20:18). O wyniku czwartej partii jak i całego spotkania przesądził polski blok. Najpierw Piotr Nowakowski zatrzymał Facundo Conte (20:20), a po chwili Bartek Kurek nie pozwolił przebić się w ataku Ivanovi Castellaniemu (21:20). Argentyńczycy mieli szansę na objęcie prowadzenia, ale znów blokiem popracowali biało-czerwoni, a konkretnie Łukasz Żygadło, który zatrzymał kapitana Argentyny, Rodrigo Quirogę (22:21). Przy remisie (22:22) udanym atakiem ze środka popisał się Piotr Nowakowski (23:22), po chwili prowadzenie podwyższył bardzo dobrze dysponowany Michał Winiarski i Polacy mogli się cieszyć z pierwszej piłki meczowej (24:22). Nieudany atak ze środka w wykonaniu Argentyńczyków dał Polakom wygraną w czwartej partii (25:22) i zwycięstwo w całym spotkaniu 3:1. Polacy po spotkaniach z Kubą, Serbią i Argentyną mają komplet dziewięciu punktów i znajdują się w gronie faworytów do zajęcia jednego z trzech pierwszych miejsc gwarantujących udział w IO w Londynie.

Polska – Argentyna 3:1
(18:25, 25:20, 25:23, 25:22)

Składy zespołów:
Polska: Nowakowski (10), Winiarski (15), Zagumny, Bartman (17), Kubiak, Mozdżonek (8), Ignaczak (libero) oraz Kurek (12) i Żygadło (2)
Argentyna: Conte (19), Quiroga (10), Solé (11), Pereyra (3), Crer (7), De Cecco (6), González (libero) oraz Castellani (10), Cavanna, Bruno i Poglajen



Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki oraz tabela Pucharu Świata mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved