Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > PlusLiga Kobiet: Czy łodzianki podniosą się po porażce z Muszyną?

PlusLiga Kobiet: Czy łodzianki podniosą się po porażce z Muszyną?

fot. archiwum

Prawie po miesiącu przerwy powrócą do gry siatkarki Trefla Sopot. Siatkarki z Tójmiasta przełożyły mecz ubiegłej kolejki, a po pauzie sprawdzą się w spotkaniu z  Budowlanymi Łódź. Ekipa Mauro Masacciego chce zatrzeć złe wrażenie po ostatniej porażce z Muszyną.

Mecz Trefla z Gwardią Wrocław miał się odbyć dzień po zakończeniu Pucharu Świata. Włodarze sopockiego klubu skorzystali z możliwości przełożenia meczu, z powodu uczestnictwa siatkarek pięciu swoich w walce o kwalifikację olimpijską. W Japonii walczyły Amerykanki Alisha Glass i Megan Hodge (które jutro wieczorem mają przyjechać do Polski i rozpocząć współpracę z sopockim klubem) oraz Małgorzata Kożuch i Corina Ssuschke-Voigt. Oprócz nich, w turnieju prekwalifikacyjnym grała hiszpanka Amaranta Fernandez, której drużyna może pożegnać się z wyjazdem na igrzyska. Nieobecność trzech grających dotąd w klubie zawodniczek nie wpłynęła znacząco na ich dyspozycję w meczach kontrolnych rozgrywanych podczas przerwy w rozgrywkach (Trefl wygrał turniej w Pile), ale może odbić się na grze zespołu w kolejnych meczach. Nie bez znaczenia będzie więc forma pozostałych siatkarek, bowiem podczas Pucharu Świata zespoły rozegrały po jedenaście spotkań, a zawodniczki Trefla bardzo często pojawiały się na boisku. Alessandro Chiappini będzie chciał zapewne oszczędzić te siatkarki w najbliższych meczach, by móc z nich skorzystać w Lidze Mistrzyń oraz późniejszych spotkaniach ligowych. Co istotne, w przeciągu niewiele ponad dwóch tygodni, zespół z Trójmiasta rozegra aż sześć spotkań.

Budowlane również nie przygotowywały się do wznowienia rozgrywek w komplecie, a Belgjka Helen Rousseaux powróciła z turnieju kwalifikacyjnego dopiero na dzień przed meczem z Muszynianką. Spotkanie z mistrzyniami Polski nie tylko dlatego nie było udane dla podopiecznych Masacciego. Łodzianki  bardzo szybko przegrały z zawodniczkami z Muszyny, które były od niech lepsze praktycznie we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła. Nawiększą bolączką ekipy z Łodzi było jendnak słabe przyjęcie. Niemożność poprawnego odebrania serwisów rywalek powodowała nawet kilka punktów straconych przez zespół w jednym ustawieniu, co istotnie przełożyło się na wynik meczu.

W starciu zespołów prowadzonych przez włoskich szkoleniowców, zdecydowanym faworytem wydaje się być ekipa z Sopotu. Naszpikowana gwiazdami drużyna, pomimo zmęczenia kilku zawodniczek zmaganiami reprezentacyjnymi, nadal posiada szeroką kadrę, która może pozwolić odpocząć powracającym siatkarkom. – Zdajemy sobie sprawę, z jakim przeciwnikiem się zmierzymy. Na pewno do środy postaramy się poprawić niektóre elementy i podejdziemy do tego spotkania z jak najlepszym nastawieniem oraz motywacją – zapowiada środkowa Budowlanych, Dominika Golec. Ekipa z Łodzi chce zatrzeć złe wspomnienia po przegranej z Muszynianką oraz postarać się o powtórzenie wyniku sprzed roku, kiedy to w Sopocie wygrała po tie-breaku. – Postaramy się wykorzystać atut własnego boiska i sprawić niespodziankę. Wciąż uważam, że stanowimy mocny zespół, który w tym sezonie pokona niejednego faworyta. – O tym, czy sprawdzą się zapowiedzi łódzkiej środkowej oraz jak po przerwie zaprezentuje się jeden z ligowych faworytów przekonamy się podczas meczu rozgrywanego jutro w Pałacu Sportu. Początek zmagań o 18:00.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved