Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > W. Lalek: Wszystkie dziewczyny są szóstkowymi zawodniczkami

W. Lalek: Wszystkie dziewczyny są szóstkowymi zawodniczkami

fot. archiwum

Beniaminek z Legionowa odniósł ósme zwycięstwo w lidze pokonując w Gaudię Trzebnica. - Bardzo mnie cieszy, że dotąd nikt nie odczarował naszej hali, w której nie straciliśmy jeszcze seta - powiedział po ostatnim meczu Wojciech Lalek.

Mimo że trzebniczanki zajmują jedno z ostatnim miejsc w tabeli I ligi kobiet, szkoleniowiec Siódemki Legionovia z uznaniem wypowiadał się o beniaminku z Dolnego Śląska. – Gaudia Trzebnica nie jest złym zespołem. To drużyna, której na razie nie idzie. Gołym okiem widać w niej kilka problemów, ale jeżeli „zaskoczy", może okazać się bardzo groźna dla przeciwnika – chwalił Gaudię trener Lalek. – Nasze zespoły grały ze sobą w okresie przygotowawczym. Wówczas przegraliśmy, a była to jedna z nielicznych porażek przed sezonem – dodał.

Przed spotkaniem jasnym było, że to drużyna z Legionowa jest zdecydowanym faworytem. Pomimo tego ani trener, ani zawodniczki, nie lekceważyli przeciwnika. – Fajnie, że mój zespół rozumie, iż bez względu na to, kto znajduje się po drugiej stronie siatki, musi zająć się swoją grą i skupić na sobie – przyznał szkoleniowiec legionowianek. Pomimo iż jego podopieczne od początku spotkania narzucały swój styl gry, Lalek nie oglądał meczu ze spokojem na twarzy. – Stojąc z boku czasami się denerwuję, ale tylko dlatego, iż uważam, że moja drużyna musi dążyć do perfekcji. Stąd moje reakcje w sytuacjach gdy coś szwankuje, bo dziewczyny mocno pracują, aby takich błędów nie popełniać. Cieszę się, że utrzymaliśmy wynik i poziom gry, mimo że opór rywala na przestrzeni całego spotkania był różny.

W meczu przeciwko Gaudii Trzebnica w kwadracie dla rezerwowych znalazły się siatkarki, które dotąd wychodziły w pierwszej szóstce. Od pierwszych minut na boisku grały Małgorzata Lizińczyk, czy powracająca po kontuzji Jolanta Studzienna.Po raz kolejny twierdzę, że nie mamy pierwszej szóstki. W tej drużynie wszystkie dziewczyny są szóstkowymi zawodniczkami.



O tym, kto wyjdzie w wyjściowym składzie zawodniczki dowiedziały się dopiero przed samym spotkaniem. – Pokazałem im kartkę przed wejściem na boisko. Muszą wiedzieć, że każda z nich w każdej chwili może wyjść i grać jako podstawowa zawodniczka. I to się udaje bo obojętnie które dziewczyny wchodzą na parkiet, ten poziom utrzymują – tłumaczył szkoleniowiec.

Na parkiecie pojawiła się też najmłodsza zawodniczka Siódemki, Iga Chojnacka. Siatkarka do tej pory występowała jako środkowa. Przeciwko Gaudii zagrała jednak na pozycji przyjmującej. – W środę w meczu pucharowym w Elblągu Iga wyjdzie w wyjściowej szóstce i będzie grała na przyjęciu cały mecz – wyjaśnił Lalek. – W kolejnych spotkaniach coraz więcej czasu spędzi na tej pozycji. To jest nasz pomysł, a nie tylko mój. Jestem w kontakcie z trenerem reprezentacji juniorek i tam Iga jest bardzo potrzebna, ale co do pozycji to sprawa nie jest jeszcze rozstrzygnięta – przyznał Lalek. Chociaż zawodniczka wciąż występuje w juniorskiej reprezentacji Polski, na oku ma ją także szkoleniowiec kadry seniorek. – Również trener pierwszej kadry oglądając mecze nasze docenił klasę Igi, bo to naprawdę duży talent. Chcemy, aby ta dziewczyna zrobiła karierę na miarę swojego talentu jednak przy tych warunkach fizycznych trzeba znaleźć jej inną pozycję niż środek. Stąd ta próba, ale odbywa się za zgodą i aprobatą zawodniczki, bo nie można nic na siłę robić – zakończył szkoleniowiec legionowskiej ekipy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved