Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ: Polacy pewnie, ale nie bez emocji

PŚ: Polacy pewnie, ale nie bez emocji

fot. archiwum

Wiele emocji zaserwowali kibicom z samego rana siatkarze reprezentacji Polski. Po przegranej pierwszej partii, kolejne należały już do biało-czerwonych. Największe emocje powróciły w końcówce czwartej odsłony, którą ostatecznie wygrali nasi gracze 30:28.

Punkt za punkt walczyły ekipy na początku partii premierowej. Serbowie konsekwentnie punktowali środkiem – trzy punkty Dragana Stankovica. Po potrójnym bloku Winiarski, Nowakowski, Zagumny Polacy prowadzili 4:3. Parę sekund później Michał Winiarski zaatakował z przechodzącej i nasi reprezentanci prowadzili po raz pierwszy w tym spotkaniu dwoma punktami 5:3. Polski przyjmujący doszedł jeszcze raz do głosu tuż przed pierwszą przerwą techniczną. Świetna zagrywka pod linię końcową boiska pozwoliła prowadzić podopiecznym trenera Andrei Anastasiego 8:5. Winiarski nie poprzestał na tym. Jego kontra dała czwarte oczko przewagi 9:5. Serbowie nie poddawali się. Zagrali asa, zatrzymali Kubiaka i tracili już do Polaków tylko punkt (9:10). Kilka chwil później wyrównali po 11. Polscy siatkarze zdołali wypracować dwupunktowe prowadzenie, jednak rywale znowu ich dogonili i po raz kolejny trwała w partii wyrównana gra punkt za punkt. Po drugiej przerwie technicznej kontrę wykorzystał Stanković i to Serbowie wyszli na prowadzenie 17:16. Nieskuteczne ataki Polaków nie pozwalały im odzyskać choćby jednopunktowej przewagi. Kontra Kovacevica zmusiła trenera Anastasiego do poproszenia jego podopiecznych do siebie. Przegrywali już bowiem 20:22. Po przerwie Stanković zagrał asa serwisowego (23:20). Kontra Nikica dała Serbom piłkę setową przy stanie 24:21, a o czas poprosił jeszcze raz Andrea Anastasi. Po niej Ivan Miljković atakiem z kontry zakończył pierwszą odsłonę (25:21).

Polacy dobrze rozpoczęli kolejną partię, zmuszając trenera Serbów już na początku do wzięcia czasu (6:1). Serbowie odrobili straty dość szybko, ale po ataku Michała Kubiaka polscy reprezentanci prowadzili podczas pierwszej przerwy technicznej 8:5. Po niej nasi rywale zdobyli dwa oczka z rzędu i po bloku na Bartmanie tracili do polskiej reprezentacji jeden punkt. Biało-czerwoni ponownie jednak rozpoczęli pewne przewodzenie w partii. Punkt bezpośrednio z zagrywki Piotra Nowakowskiego i błąd w ataku Serbów sprawiły, że Polacy cieszyli się z czterech punktów na swoją korzyść (11:7). Polska zagrywka dała o sobie znać po raz kolejny, gdy zza linii końcowej zagrywał Marcin Możdżonek. Natomiast kolejny autowy atak ze strony Serbów sprawił, że Polacy zeszli na drugą przerwę techniczną, mając sześć oczek „do przodu" (16:10). Po chwili oddechu dwa skuteczne zbicia Ivana Miljkovica dały przeciwnikom dwunasty punkt, jednak w kolejnej akcji soczystym zbiciem ze środka popisał się Nowakowski, a Zbigniew Bartman z prawego skrzydła uderzył po bloku i ponownie Polska prowadziła sześcioma punktami. To również kontratak tego siatkarza zmusił po raz kolejny serbskiego szkoleniowca o poproszenie o przerwę. Kiedy wreszcie w ataku pomylił się Miljković, nasi reprezentanci wygrywali 22:15, a w kolejnej akcji ósmy punkt przewagi naszej drużynie dał blokiem Możdżonek (23:15). To również środkowy Skry Bełchatów swoim zbiciem dał Polsce pierwszą piłkę setową. Serbowie starali się bronić i jeszcze w ostatnich chwilach seta zatrzymali atak Bartmana. W kolejnej akcji polski atakujący już się nie pomylił i zakończył partię.

Już na otwarciu trzeciej odsłony zawodnicy Andrei Anastasiego odskoczyli na 2:0, a swoje show kontynuował Zbigniew Bartman, po którego punktującej zagrywce prowadzenie wzrosło do stanu 4:1. Polski atakujący miał szansę na kolejny punkt, jednak pomylił się w kontrze. Dodatkowo kilka akcji później Michał Kubiak zaatakował w taśmę i Serbowie cieszyli się z remisu 4:4. Przyjmujący Jastrzębskiego Węgla zrewanżował się szybko w polu zagrywki, zdobywając punkt i przywracając dwupunktowe prowadzenie swojej drużyny (6:4). To również po jego zbiciu z szóstej strefy Polacy schodzili na pierwszą przerwę techniczną przy prowadzeniu 8:6. Taki sam atak Kubiaka po przerwie zakończył długą wymianę i Polacy mieli na swoim koncie o trzy oczka więcej od rywali. Blok na Bartmanie i szczęśliwa zagrywka Kovacevica zniwelowały straty i na tablicy wyników widniał remis 9:9. Pojedynczy blok Piotra Nowakowskiego na Stankovicu pozwolił powrócić do dwupunktowego prowadzenia 12:10. Smak polskiego bloku (Kubiak-Nowakowski) poczuł na prawym skrzydle Nikić i Polacy podwyższyli prowadzenie do trzech oczek. Dwie akcje później również na prawym skrzydle podobnie zagrał Ivan Miljković, ale na posterunku po raz kolejny znajdowali się Kubiak i Nowakowski, nie pozwalając Serbowi przedrzeć się na drugą stronę. Po asie serwisowym tego pierwszego druga przerwa techniczna była "dla naszych zawodników", gdyż prowadzili 16:12. Przewaga stopniała, gdy zablokowany został Winiarski. Gdy nasi siatkarze stracili kolejny punkt, zareagował Anastasi, gdyż Polacy prowadzili już tylko jednym oczkiem (18:17). Chwila rozmowy pomogła naszej reprezentacji. Po świetnej asekuracji Pawła Zagumnego, w kontrze zaatakował Kubiak i biało-czerwoni mogli na chwilę odetchnąć, prowadząc 20:17, gdyż dodatkowo o czas poprosił trener Serbii. Po nim Nikić uderzył w aut i zbliżył nasz zespół do końca seta. Jednakże w kolejnej akcji zablokowany został Kubiak i polscy siatkarze musieli zadowolić się trzema punktami prowadzenia. Kiedy Kubiak pomylił się w ataku kolejny raz stopniało ono do dwóch oczek (21:19). Jednak nasz zawodnik zrewanżował się dwie akcje później, wspólnie z Nowakowskim zatrzymując atak Miljkovica. Zareagował po raz kolejny szkoleniowiec rywali, przegrywali bowiem 19:23 i wygrana w tym secie coraz bardziej im uciekała. Dodatkowo serbski atakujący po raz kolejny popełnił błąd przekroczenia linii i w kolejnej akcji Marcin Możdżonek z pola serwisowego zakończył całą odsłonę.



Łatwo i przyjemnie rozpoczęła się kolejna partia spotkania dla Polaków. Po błędzie Ivana Miljkovica nasi reprezentanci prowadzili na jej otwarciu 4:1. Serbski szkoleniowiec nie wytrzymał i w miejsce swojego doświadczonego atakującego powołał do gry młodego siatkarza Skry Bełchatów Aleksandara Atanasijevica. Obraz gry dość szybko się zmienił i po błędzie podwójnego odbicia Zagumnego polska reprezentacja miała jedynie punkt przewagi. Z kolei w kolejnych dwóch akcjach pewnie w ataku zagrał młody Serb i to rywale prowadzili w tej części seta 6:5. Petković nie miał oporów, by większość piłek kierować do młodziutkiego Atanasijevica. Przed przerwą techniczną jego rozegranie przeczytał Michał Winiarski i pojedynczym blokiem zatrzymał swojego klubowego kolegę. Dzięki temu blokowi prowadzenie przeszło na polską stronę boiska (8:7). Po przerwie technicznej Serbowie odzyskali je, blokując Bartmana (9:8). Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, a prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. Walka stała się niezwykle zacięta. Na drugiej przerwie technicznej Serbowie prowadzili 16:15. Prowadzenie wróciło w polskie ręce, gdy na skrzydle pojedynczym blokiem popisał się… Możdżonek. W kolejnych akcjach nasz środkowy wykorzystał kontrę, a następnie zatrzymał przechodzącą piłkę. Biało-czerwoni odskoczyli wtedy na trzy oczka (19:16). Podopieczni trenera Anastasiego długo jej takiej jednak nie utrzymali i po kontrze Atanasijevica, pilnowali już tylko jednego oczka przewagi (19:18), chwilę później tracąc ją po ataku Urosa Kovacevica. Szczęście uśmiechnęło się do Polaków, gdy dobrze spisujący się Atanasijević zaatakował w aut. Kilka sekund później na środku siatki Możdżonek i Kubiak zatrzymali pipe’a i konto punktowe polskich siatkarzy miało trzy oczka więcej niż rywale. Mnożące się błędy w końcówce przyniosły naszym reprezentantom nerwową końcówkę. Niesamowitą postawę w obronie pokazali Polacy, gdy Kubiak bronił już zza stolika sędziowskiego, a Paweł Zagumny wyciągnął się jak długi na boisku, by przebić piłkę na drugą stronę. Niestety, ostatecznie w tej akcji zablokowany został Winiarski i Serbowie wyrównali po 23. Na szczęście na posterunku był Możdżonek, który atakiem ze środka dał polskiej reprezentacji pierwszą piłkę meczową. Sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy zagrywka Możdżonka wylądowała w siatce, a na lewym skrzydle zablokowany został Kubiak. Wtedy to reprezentanci Serbii mieli piłkę setową. Gra punkt za punkt, blok za blok sprawiły, że w końcówce emocje sięgały zenitu. Blok Możdżonka na środku sprawił, że na stronę polską powróciła piłka meczowa, którą już wykorzystali w kolejnej akcji Winiarski i Możdżonek, również zatrzymując serbski atak.

Polska – Serbia 3:1
(21:25, 25:18, 25:19, 30:28)

Składy zespołów:
Polska: Nowakowski (14), Winiarski (12), Zagumny, Bartman (21), Kubiak (15), Możdzonek (14), Ignaczak (libero) oraz Kurek
Serbia: Kovacević N. (5), Petković (3), Stanković (13), Nikić (11), Miljković (15), Podrascanin (9), Rosić (libero) oraz Kovacević U. (4), Terzić, Mitić, Rasić i Atanasijević (6)

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki i tabela Pucharu Świata mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved