Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Rafał Kalinowski: Dla kogo gramy?

Rafał Kalinowski: Dla kogo gramy?

fot. archiwum

Silesia Volley II pokonała 3:2 zespół MCKiS Jaworzno, jednak mecz obfitował nie tylko w emocje sportowe. -  Jedna decyzja sędziowska może zniweczyć cały efekt pracy i to najbardziej boli - mówi Rafał Kalinowski, trener Silesii.

Sporo kontrowersji wzbudziły decyzje sędziowskie w pojedynku twojego zespołu z MCKiS Jaworzno. Przybliż wydarzenia na boisku.

Rafał Kalinowski: – Pomimo, ze od meczu upłynęło już kilkanaście godzin, w dalszym ciągu targają mną duże emocje. Szanuję swoją pracę i szanuję wkład pracy dziewczyn w cykl szkoleniowy. Często zawodniczki realizują swoją pasję życiową, którą jest siatkówka, robiąc to kosztem, nauki, życia prywatnego a czasem nawet zdrowia. Po takich meczach przestaje mieć wiarę w to, że to wszystko ma jakiś sens. Fakt, że „zasuwamy" na treningach przez pięć dni w tygodniu może się okazać niewystarczający. Jedna decyzja sędziowska może zniweczyć cały efekt pracy i to najbardziej boli. Nie ma znaczenia ile razy powtórzysz przyjęcie, atak, blok. Ważne jest to, co zagwiżdże sędzia.

W meczu otrzymałeś czerwona kartkę. Który to kartonik tego koloru w twojej karierze ?



– Faktycznie w ostatnim meczu ligowym otrzymałem czerwoną kartkę. Na szczęście jest to moja pierwsza kartka tego koloru. No cóż umówmy się, że raczej nie ma się czym chwalić, jednak sytuacja boiskowa wyprowadziłaby z równowagi nawet świętego. Do pewnego momentu spokojnie znosiłem kontrowersyjne decyzje, jednak sytuacja z czwartego seta wyprowadziła mnie totalnie z równowagi. Nawet teraz przeglądając materiał video z tego spotkania, utwierdzam się w przekonaniu, że sędzina popełniła katastrofalny błąd. Zadaję sobie pytanie: Dla kogo gramy? I z kim gramy? Z przeciwnikiem, z sędzią?

A jak na tą sytuację reagowały zawodniczki na parkiecie?

– Od trzeciego seta prócz dwóch drużyn pojawił się jeszcze jeden gracz w postaci sędziów. Nie oszukujmy się, sytuacje tzw. okołoboiskowe w sposób istotny wpłynęły na dyspozycję mojego zespołu. Zaczęło się od błędu sekretarza. Do tego wszystkiego wmieszał się spiker zawodów przerywając grę! Wtargnięcie kibica na boisko, niezdecydowanie w podejmowaniu decyzji oraz częste zmiany sugestii sędziów liniowych to wszystko nie sprzyja koncentracji i rywalizacji sportowej. Doszło do kuriozalnych sytuacji, że dziewczyny po zdobytych punktach zatrzymywały się i patrzyły w stronę sędziny, jaką podejmie decyzje. Po dwóch zwycięskich setach gdzie mecz odbywał się pod naszą pełna kontrolą, w dwóch następnych nasza gra „posypała się". Na szczęście udało się rozstrzygnąć spotkanie na swoją korzyść.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved