Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: Wygrana Silesii Volley II

II liga K: Wygrana Silesii Volley II

fot. archiwum

Spotkanie  pomiędzy MCKiS Jaworzno a Silesią Volley II obfitowało w wiele ciekawych zagrań. Nie obyło się też bez kontrowersyjnych decyzji sędziowskich. Ostatecznie po zaciętej walce zwyciężyła drużyna z Górnego Śląska 3:2.

Od pierwszego gwizdka sędzi Agaty Łaz było widać, że obydwa zespoły będą dążyły za wszelką cenę do zwycięstwa. Jednak to silesianki lepiej rozpoczęły spotkanie dzięki trudnym serwisom oraz skutecznej grze w kontrze wyszły na prowadzenie 3:0. Kolejne fragmenty gry to w dalszym ciągu koncertowa gra zawodniczek Silesii i błędy w ataku zawodniczek drużyny z Jaworzna. O pierwszy czas trener gospodyń poprosił przy stanie 8:3 dla Silesii Volley. W dalszej części tej partii przyjezdne utrzymywały przez cały czas sześciopunktowe prowadzenie. Kolejny czas dla MCKiS miał miejsce przy stanie 16:10. Dobra gra w polu serwisowym, bardzo dobre przyjęcie, skuteczna gra na siatce – to wszystko spowodowało, że silesianki kontrolowały przebieg spotkania powiększając przewagę. Ostatecznie set zakończył się wynikiem 25:15.

Drugą partię lepiej rozpoczęły gospodynie, które objęły prowadzenie 2:0. Jednak taki stan rzeczy nie trwał długo. Zawodniczki Silesii w krótkim czasie odrobiły straty i doprowadziły do remisu po 5, a następnie wyszły na prowadzenie 7:6. W tym momencie w polu serwisowym pojawiła się Renata Bekier. Przy jej serwisie gospodynie były bezradne tracąc sześć punktów z rzędu. Pierwsza wpadka sędziowska zdarzyła się przy wyniku 14:7 dla Silesii. Po gwizdku i wykonaniu asowej zagrywki przez Martynę Kołodziej doszło do kuriozalnej sytuacji. Spiker zawodów przez aparaturę nagłaśniającą przerwał mecz. Po długich konsultacjach okazało się, że sędzia sekretarz błędnie wpisał numer zawodniczki do protokołu zawodów. Sędziowie podjęli decyzję o akcji bez punktu. Długa, bo prawie pięciominutowa przerwa i zamieszanie jakie powstało, wyraźnie wybiła z uderzenia zawodniczki Silesii. Drużyna MCKiS odrobiła kilka punktów, jednak nie udało się jej wygrać seta. Set padł łupem gości 25:21.

Początek trzeciej partii to gra punkt za punkt (2:2) jednak po raz kolejny przyjezdne wyszły na prowadzenie 5:3. Mimo wszystko ich gra nie wyglądała już tak dobrze, jak w poprzednich setach. Gospodynie prowadziły 7:6, 9:8, 10:9. Reprymenda trenera Rafała Kalinowskiego przyniosła oczekiwany skutek i zawodniczki Silesii ponownie wyszły na prowadzenie (13:11). W tym momencie o czas poprosił trener gospodyń. W kolejnych akcjach Silesia Volley utrzymywała dwupunktowe prowadzenie (15:13, 16:14) Jednak gospodynie nie zamierzały oddać pola i doprowadziły najpierw do remisu po 17, po czym wyszły na jednopunktowe prowadzenie. W tym czasie doszło do kolejnej kontrowersyjnej sytuacji. Po bloku Doroty Malinowskiej sędziowie przez dłuższy czas nie wiedzieli jaką podjąć decyzję, a z ławki trenerskiej MCKiS Jaworzno w stronę drugiego sędziego został rzucony długopis. Po konsultacji arbitrów punkt został przyznany Silesii, natomiast nie zostały wyciągnięte żadne konsekwencje w stosunku do zespołu gospodyń. Im bliżej końca seta, tym w poczynaniach obu zespołów było widać coraz większą nerwowość. W załagodzeniu atmosfery nie sprzyjały kolejne decyzje sędziowskie. Kolejna kontrowersyjna decyzja jaką podjęli to sytuacja po ataku zawodniczek Silesii. Sędzia liniowy pokazał boisko, natomiast sędzia główny zmieniła decyzję sugerując aut i przyznając punkt zespołowi MCKiS. W tym momencie na boisko wkroczył kibic zespołu gospodyń i podbiegł do sędziego liniowego. To wszystko odbywało się bez jakiejkolwiek reakcji sędziego pierwszego. Ta eskalacja napięć totalnie rozbiła zespół Silesii. Trener Kalinowski dokonał podwójnej zmiany, jednak nie przyniosła ona oczekiwanego skutki i Silesia przegrała seta do 21.

Emocje z końcówki poprzedniej odsłony meczu przeniosły się na czwarty set, który został zdominowany przez nieudolne decyzje sędziowskie. Przy stanie 4:3 dla gospodyń atak kapitan zespołu Silesii Darii Pala minął antenkę po jej zewnętrznej stronie. Sędzia liniowy pokazał boisko a tę decyzję podtrzymał pierwszy sędzia. Trener gospodyń Mariusz Łoziński za agresywne zachowanie został upomniany żółtą kartką. Chwilę później kartonik tego samego koloru otrzymał również trener przyjezdnych, który zareagował na kolejną błędną decyzję sędziego. Piłka zaatakowana przez Dorotę Malinowską po bloku wyszła w aut, jednak zdaniem sędziny był aut. Następna akcja przyniosła trudną do zaakceptowania decyzję. Zawodniczka Jaworzna wykonując atak wpadła w siatkę i wylądowała po drugiej stronie boiska taranując skaczące do bloku zawodniczki Silesii. Kapitan Silesii Daria Pala leżała na parkiecie zwijając się z bólu (jak się później okazało zawodniczka podkręciła staw skokowy), jednak sędziowie dopatrzyli się błędu po stronie Silesii przyznając punkt gospodyniom. Kolejnej kontrowersyjnej decyzji trener Silesii już nie wytrzymał. Atakując z prawego skrzydła leworęczna Daria Pala w odległości około prawie metra od atenki kiwnęła nad opadającym blokiem Jaworzna kierując piłkę do wewnątrz boiska nad środkową bloku. Piłka dotknęła parkietu, zawodniczki Silesii zbiegły się okazując radość ze zdobytego punktu, jednak po raz kolejny do akcji włączyła się sędzia, podejmując decyzję, że atakująca gości dotknęła atenki. Wyprowadzony z równowagi trener gości wbiegł na boisko, za co został ukarany czerwoną kartką. Niezrażone takim obrotem sprawy zawodniczki Silesii starały się za wszelką cenę doprowadzić do remisu, co udało się im przy stanie 18:18, a następnie wyszły na prowadzenie 20:18. Niestety błąd w polu serwisowym i atak w siatkę doprowadził do kolejnego remisu po 20. Następne akcje również wygrywały jaworznianki i set zakończył się ich zwycięstwem 25:23.



O zwycięstwie decydował tie-break. Lepiej rozpoczęły zawodniczki Silesii, które objęły prowadzenie 2:0. Trener MCKiS poprosił o czas. Kolejne akcje to walka punkt za punkt. Na podkreślenie zasługuje fakt, że kontuzjowana Daria Pala nie mogła kontynuować gry i musiała opuścić boisko. W jej miejsce trener Kalinowski desygnował do gry 16-letnią Majkę Szczepańską. Silesianki utrzymywały dwupunktowe prowadzenie 6:4, 7:5. Gospodynie doprowadziły do remisu po 7. Ostatni punkt przed zmianą stron zdobyła Martyna Kołodziej atakiem z obejścia. Po zmianie stron do głosu doszedł zespół MCKiS, wychodząc na prowadzenie 11:9. O czas poprosił trener Kalinowski. Po czasie zawodniczki Silesii doprowadziły do remisu po 12. O czas poprosił trener MCKiS. Kolejną akcję wygrały silesianki, by po chwili serwisem w siatkę doprowadzić do kolejnego remisu (13:13). Czternasty punkt zdobyła skutecznym atakiem drużyna Silesii, a w polu serwisowym pojawiła się Majka Szczepańska. Bez kompleksów zdecydowaną zagrywką z wyskoku wprowadziła piłkę do gry, co znacznie utrudniło wyprowadzenie ataku gospodyniom. Skuteczna obrona libero Silesii Michaliny Lux i punktowy atak ze skrzydła Renaty Bekier doprowadził do końca meczu.

MCKiS Jaworzno – Silesia Volley II 2:3
(15:25, 21:25, 25:21, 25:23, 13:15)

Składy zespołów:
MCKiS Jaworzno: Kuryło, Skalska, Borończyk, Lipka, Stolarczyk, Ficek, Samul (libero) oraz Zawiślak, Trebert, Patriarcha

Silesia Volley II: Komisarczyk, Malinowska, Pietrek, Pala, Bekier Kołodziej, Lux (libero) oraz Szczepańska, Wieczorek Ząbek, Szostok

Zobacz również:
Wyniki 9. kolejki oraz tabela 2 gr. II ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved