Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: W śląskich derbach górą Silesia

I liga K: W śląskich derbach górą Silesia

fot. archiwum

Derby Górnego Śląska zakończyły się zwycięstwem zespołu Silesii Volley I Mysłowice/Chorzów. Zespół Sebastiana Michalaka wygrał w Pszczynie z PLKS-em 3:1. - To było bardzo nerwowe spotkanie z dużą ilością błędów z obu stron - powiedział trener Silesii Volley I.

Przed meczem mobilizacja w obu drużynach była ogromna. Pszczynianki, jak mało który zespół w rozgrywkach I ligi potrafią grać z mysłowicko-chorzowską ekipą, a pojedynki w derbach Górnego Śląska bywają zacięte. Tak  było i  tym razem. Warto zaznaczyć, że zarówno Dariusz Luks, jak i Sebastian Michalak po raz pierwszy w tym sezonie dysponowali pełnymi składami. W barwach miejscowych zadebiutowała pozyskana z bielskiego BKS-u Aluprof Magdalena Matusiak, a po kontuzji do drużyny PLKS wróciła Natalia Staniucha. Także po problemach zdrowotnych, do składu Silesii wróciła Beata Gałek.

Pierwszy set zakończył się zwycięstwem podopiecznych Dariusza Luksa, które rozbudziły nadzieje miejscowych kibiców na dobry wynik w tym spotkaniu. Początek meczu jednak należał do Silesii, która szybko odskoczyła rywalkom na kilka punktów. – W tej partii graliśmy falami. Pszczynianki doszły nas w granicach 14 punktu i wyszły na prowadzenie – powiedział Sebastian Michalak, którego zespół po akcjach Marty Kluzy prowadził 22:19. W końcówce pierwszej odsłony meczu w ekipie przyjezdnych ciężar gry starała się wziąć na siebie Barbara Adamska, która na boisku zmieniła Dominikę Najmrocką, ale strat do pszczynianek nie udało się jej odrobić. – Basia dała kapitalną zmianę w tej partii. W całym spotkaniu zdobyła w sumie pięć asów, dodatkowo w trudnych dla zespołu momentach zdobywała punkty. Zupełnie zasłużenie została wybrana najlepszą zawodniczką meczu – z uznaniem o przyjmującej powiedział trener Michalak.

Także druga partia meczu rozpoczęła się od prowadzenia drużyny gości, która niemal do końca kontrolowała jego przebieg. Zespół Sebastiana Michalaka prowadził 15:5, jednak bardzo szybko jego przewaga stopniała zaledwie do jednego oczka. – Od stanu 23:22 zrobiło się nerwowo, ale na szczęście zwycięsko wyszliśmy w ostatnich akcjach – cieszył szkoleniowiec gości. – Podobnie było w trzecim secie. Z tym, że to pszczynianki były na prowadzeniu 7:3, a my doszliśmy je pod koniec partii – dodaje. Emocji nie brakowało również w czwartej odsłonie meczu. Kiedy Silesia prowadziła 18:14 i wydawało się, że mecz zbliża się ku końcowi, ekipa Dariusza Luksa doprowadziła do wyrównania (18:18). Wówczas „wejście smoka" zaliczyła Adamska. – Basia zaatakowała z prawego skrzydła, następnie z lewego i do tego dołożyła dwa asy serwisowe. To wystarczyło do wygranej – powiedział szczęśliwy po meczu Sebastian Michalak.



– To było bardzo nerwowe spotkanie z dużą ilością błędów z obu stron. W konfrontacji z zespołami znajdującymi się w dolnej części tabeli, czyli SMS-em Sosnowiec, Gaudią Trzebnica i PLKS-em Pszczyna nie straciliśmy żadnego punktu. Z tego osiągnięcia można być zadowolonym – dodał trener mysłowicko-chorzowskiego teamu.

PLKS Pszczyna – Silesia Volley I Mysłowice/Chorzów 1:3
(25:21, 22:25, 19:25, 22:25 )

Składy zespołów:
PLKS:
Szkudlarek, Kluza, Placek, Sikora, Pyrek, Mitręga Sikora, Kutikow (libero) oraz Staniucha, Osuchowska i Matusiak;
Silesia:
Wysocka, Bojdak, Wawrzyniak, Bojdak, Najmrocka, Olszówka, Laybourne, Gałek (libero) oraz Adamska, Furtak i Andrysiak

Zobacz również:
Wyniki 8. kolejki i tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved