Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Ilona Gierak: Wierzę, że zagram w play-off

Ilona Gierak: Wierzę, że zagram w play-off

fot. archiwum

Ilona Gierak zawodniczka Siódemki Legionovia pod koniec sierpnia na jednym z treningów przed sezonem ligowym zerwała wiązadła krzyżowe przednie. Diagnoza lekarzy mówiła, że zawodniczka na parkiet wróci najwcześniej wiosną.

Obecnie przyjmująca beniaminka I ligi kobiet wraca do zdrowia po operacji, którą przeszła prawie dwa miesiące temu. – Jestem na etapie rehabilitacji. Póki co skupiam się na odbudowaniu mięśni. Pierwsze 2 miesiące rehabilitacji są chyba najtrudniejsze, a to ze względu na ćwiczenia, które są bardzo monotonne. Już teraz rozumiem dlaczego wszyscy mówili mi, że muszę być bardzo wytrwała i cierpliwa… – mówi Ilona Gierak.

– Wciąż pozostaję pod nadzorem lekarza, który operował mnie w Poznaniu. Moją rehabilitację prowadzi fizjoterapeuta Polonii Warszawa oraz nasz klubowy trener od przygotowania fizycznego Kamil Kalka. Jestem bardzo zadowolona ponieważ z treningu na trening ćwiczę z coraz to większymi obciążeniami. Oczywiście wszystko zależy od tego jak po takim treningu zareaguje kolano. Póki co mój organizm dobrze sobie z tym radzi, w kolanie nie ma wysięku i dzięki temu możemy cały czas iść do przodu. – wyjaśnia zawodniczka, która pod koniec listopada zacznie truchtać, a za kilka tygodni rozpocznie treningi na sali. – Kolano ładnie się goi. Po przeszczepie więzadła nie miałam żadnych obrzęków ani krwiaków, w tej chwili poza malutkimi bliznami po operacji nie ma nawet śladu – dodaje Ilona Gierak. – Do pierwszych meczów zostało jeszcze trochę czasu, jednak, wierzę że na play-off wrócę na parkiet.

Legionowianki dotąd nie przegrały meczu odnosząc siedem zwycięstw w lidze. Ilona Gierak dopinguje koleżanki z trybun, przyznając, że nie jest to łatwe dla sportowca. – Nie jest to dla mnie łatwa sytuacja, tym bardziej, że to moja pierwsza kontuzja od kiedy gram w siatkówkę i od razu tak poważna. Ciężko ogląda się mecze, czy treningi koleżanek siedząc z boku – tłumaczy przyjmująca beniaminka I ligi kobiet.



Zapytana o to czy bardziej przeżywa się mecze z perspektywy boiska, czy stojąc z boku. – Oczywiście, że z boku – bez wahania odpowiada Ilona Gierak. – Siedząc na trybunach nie ma się wpływu na wynik. Ja akurat mam ten komfort, że od początku ligi mój zespół gra bardzo dobrze, dosyć wysoko wygrywamy mecze i póki co nie miałam jeszcze okazji by się denerwować. Mobilizację do szybszego powrotu na boisko stanowi dla mnie również atmosfera panująca na hali podczas meczów. Wierzę, że uda mi się jeszcze w tym sezonie zagrać dla naszych kibiców – kończy zawodniczka.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved