Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > Andrea Anastasi: Musimy grać, jak jedność

Andrea Anastasi: Musimy grać, jak jedność

fot. archiwum

Reprezentacja Polski i awans na igrzyska olimpijski za trochę ponad dwa tygodnie? To chyba jedno z marzeń polskich siatkarzy i kibiców. Szkoleniowiec naszej ekipy zapowiada walkę o igrzyska do samego końca. - Naszym celem jest podium - zapewnia Anastasi.

Przygotowywaliśmy Siudo pucharu rozgrywając kilka towarzyskich meczów z Czechami – mówi Włoch. – Wykorzystałem tę okazję by przetestować wszystkich moich graczy i oczywiście jeśli się ich zmienia, odbija się to automatycznie na grze. Jednakże to jest moja odpowiedzialność i ludzie powinni zrozumieć tę strategię. Specjalnie wykorzystałem drugi mecz by dać pograć tym, którzy nie zagrali w pierwszym spotkaniu. Przegraliśmy 2:3, ale to była prawdziwa walka. Niektóre sytuacje w grze były idealnymi możliwościami do przetestowania reakcji moich siatkarzy w trudnych momentach, jakie mogą pojawić się w każdej chwili. Nie dbałem w ogóle o rezultat. Siedziałem spokojnie na ławce i obserwowałem moich podopiecznych – relacjonuje Anastasi.

Anastasi podkreśla, że duch drużyny będzie miał decydujący wpływ na postawę w Pucharze Świata. – Musimy grać jako jedność, to jest ważne, zwłaszcza jeśli niektórzy gracze nadal są daleko od szczytu formy. Jeśli gra się, jak prawdziwy zespół, można zrekompensować niektóre braki. Mamy kilka treningów tutaj w Japonii, żeby się oswoić i przygotować do pierwszych meczów, zwłaszcza do debiutu z Cubą – mówi szkoleniowiec polskiej reprezentacji, który stworzył w niej niepowtarzalną atmosferę, która tylko pomaga naszym w przygotowaniach. Miejmy nadzieję, że również w grze o najwyższe cele będzie miała pozytywny wpływ na naszych siatkarzy.

Włoski trener nie ukrywa, że polscy siatkarze walczą o awans. W tym wypadku już chyba na drugi plan schodzi wygrana w turnieju. Najważniejsze, żeby z Japonii wracać z przepustką do Londynu w ręce. – Naszym celem jest wywalczenie podium. Myślę, że to powinien być cel dla wszystkich trenerów, których drużyny grają w Pucharze Świata. To jest z pewnością trudne, ale będziemy walczyć o to i bronić naszej pozycji w światowym rankingu. Jesteśmy obecnie na ósmym miejscu i to jest chyba nie najlepsza pozycja do startu, ale będziemy walczyć o każdą piłkę, nawet najwyższej klasy przeciwnikami – zapewnia Andrea Anastasi.



Przed wylotem polska drużyna miała pewne problemy, zwłaszcza Bartosz Kurek, którego występ w Azji stał pod dużym znakiem zapytania. Teraz siatkarz Skry Bełchatów trochę odpocznie, by wspomóc drużynę w kolejnej rundzie turnieju. – Z Bartkiem Kurkiem wszystko w porządku. W drugim meczu z Czechami zagrał jednego seta, gdyż lekarz naszej drużyny Jan Sokal doradził mi , by tyle zagrał. Nie chciał się zgodzić na więcej a ja zaakceptowałem jego radę. Bartek nie będzie grał tak intensywnie , jak to robił podczas Ligi Światowej, czy w mistrzostwach Europy. Ważne jest, że jest z nami. Puchar Świata jest bardzo długi, mamy wiele meczów przed nami, wiec on pewnie opuści pierwsze, ale z pewnością wróci w drugiej części turnieju – kończy trener polskiej reprezentacji.

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved