Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Dominik Kwapisiewicz: Trzeba zacisnąć zęby

Dominik Kwapisiewicz: Trzeba zacisnąć zęby

fot. archiwum

W tym sezonie harmonogram rozgrywek jest tak napięty, aby nie powiedzieć, że w pewnych chwilach przesadzony. Trzeba zacisnąć zęby i robić swoje, mimo zmęczenia, które dopada - mówi drugi trener PTPS-u Piła, Dominik Kwapisiewicz.

Jak się współpracuje z trenerem Zawieraczem?

Dominik Kwapisiewicz:Z trenerem Zawieraczem znamy się sporo czasu. Współpraca jest dobra, choć ze względu na to, iż jesteśmy kolegami, absolutnie nie ma żadnej taryfy ulgowej. Powiem więcej. Czasem Mirek wymaga od mojej osoby 101%. Na pewno mogę od niego się uczyć, czerpać pewną wiedzę, wymieniać poglądy, a to w moim przypadku, i na tym etapie mojej kariery trenerskiej naprawdę ważna rzecz. W tym sezonie harmonogram rozgrywek jest tak napięty, aby nie powiedzieć, że w pewnych chwilach przesadzony. Trzeba zacisnąć zęby i robić swoje, mimo zmęczenia, które dopada. Nie wyobrażam sobie sytuacji, abym mógł po prostu czegoś nie zrobić. Nie potrafiłbym spojrzeć w twarz trenerowi i dziewczynom, które wkładają w każdy trening mnóstwo sił, serca i chęci.

Łatwiej prowadzi się męską czy żeńską drużynę siatkarską?

Na pewno są to dwa odległe bieguny. Mogę to już powiedzieć z pełna odpowiedzialnością po tych 3,5 miesiącach spędzonych w PTPS-ie. Do kobiet w sporcie, podobnie tak jak w życiu, trzeba mieć po prostu inne podejście aniżeli do mężczyzn. Jest sporo aspektów, które różnią drużynę żeńską od męskiej, ale teraz nie będę się na ten temat wywodził, ponieważ mogło by czasu do jutra nie wystarczyć (śmiech). A wracając do sedna pytania łatwiej męską czy żeńską? Uważam, że w pełni odpowiedzieć na to pytanie będę mógł, kiedy będzie mi dane poprowadzić żeński zespół w roli pierwszego szkoleniowca.



Po 5. kolejkach PTPS zajmuje 6 miejsce w PlusLidze. To dobry wynik jak na beniaminka?

Myślę, że tak. Nawet bardzo, biorąc pod uwagę drużyny z jakimi rozegraliśmy mecze. Z pięciu pierwszych kolejek mamy już za sobą trójkę medalistów z poprzedniego sezonu. Na pewno taki scenariusz wydarzeń zadowalałby nas przed sezonem. Jednakże patrząc przez pryzmat naszej gry na to, co wydarzyło się w lidze do tej pory jestem przekonany, że mogliśmy mieć minimum 2 punkty więcej a co za tym idzie lepsze miejsce w tabeli. Jednak to już historia i tego się nie zmieni ale można i nawet trzeba zrobić wszystko na treningach aby w przyszłości nie powtarzać samym sobie „a mogliśmy".

Wynik mógłby być lepszy, nie szkoda punktów straconych w tie-brekach?

Tak jak wspomniałem wcześniej. Może i mógł. Bardzo szkoda przegranego meczu z Budowlanymi Łódź w naszej hali. Po dwóch gładko wygranych przez nas setach chyba za szybko w głowach pojawiło się iż ten mecz już się zaraz zakończy i 3. punkty będą na naszym koncie. A jak wiemy w siatkówce nic samo się nie zrobi. Nawet jak masz przeciwnika na „kolanach" i zamiast go dobić odpuścisz na 2, 3 akcje, w których on poczuje się pewniej to może to być początek kłopotów dla drużyny, która w tym momencie zdecydowanie prowadzi. My przekonaliśmy się o tym na własnej skórze. Podaliśmy dłoń leżącemu. Jednakże to już za nami, a wnioski z tamtejszej lekcji zostały wyciągnięte.

Za zespołami PlusLigi Kobiet krótka przerwa. Jak siatkarki PTPS-u Piła spożytkowały ten czas?

Na pewno nasze zawodniczki nie mogły narzekać na nudę (śmiech). Dosyć intensywnie popracowaliśmy nad siłą i wytrzymałością. Również rozegraliśmy dwa spotkania towarzyskie z Atomem Spoot i Pałacem Bydgoszcz, które potraktowaliśmy z trenerem Zawieraczem typowo treningowo. Biorąc pod uwagę wszystko uważam, że ten okres przepracowaliśmy naprawdę solidnie i mam nadzieję, że już w najbliższym czasie będziemy mieli tego efekty. Jak najbardziej pozytywne.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved