Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ, gr. B: Dominikana wygrała z Serbią. Algieria za słaba na Koreanki

PŚ, gr. B: Dominikana wygrała z Serbią. Algieria za słaba na Koreanki

fot. archiwum

W meczu Dominikany z Serbią sprawdziła się stara siatkarska prawda. Te pierwsze, mimo przegranych dwóch pierwszych setów, pokonały mistrzynie Europy. W pozostałych meczach grupy B Koreanki w trzech setach wygrały z Algierią a Brazylia z Argentyną.

Siatkarki Dominikany pokrzyżowały plany Serbkom i wygrywając środowy mecz po tie-breaku, zabrały rywalkom wszelkie szanse na awans do Igrzysk Olimpijskich z Pucharu Świata. Oba zespoły rozpoczęły spotkanie nerwowo, popełniając sporo błędów. Przy stanie 7:7 pierwsze lepiej zorganizowały się mistrzynie Europy, które wygrały siedem kolejnych wymian. Dzięki dobrej grze w bloku Serbki prowadziły już w pewnym momencie 20:11. Swoje dołożyła również Jovana Brakocević, która doszła do siebie już po kontuzji reki i siatkarki z europy wygrały pierwsza partię do 14. Zapowiadało się na pogrom. Druga partia również nie zaczęła się po myśli Dominikanek i trener Marcos Kwiek był zmuszony poprosić o przerwę przy stanie 6:2 dla rywalek. Jego zespół za sprawą dobrej gry Cindy Rondon i błędom Serbek odrobił straty i przegrywał już tylko 12:13, ale błąd Brendy Castillo i ataki Any Antonijević dały mistrzyniom Europy cztery punkty przewagi na drugiej przerwie technicznej. Serbki znów osiągnęły siedem punktów przewagi, i znów tę przewagę ich rywalki zmniejszyły do trzech (22:19). Ostatnie trzy piłki to jednak popis Serbek, które wygrały drugiego seta do 19.

Gdy wydawało się, że reprezentacja Serbii szybko zakończy to spotkanie w trzech setach, w kolejnej partii bezradne mistrzynie europy tylko przyglądały się, jak ich rywalki zdobywały kolejne punkty i wyszły na prowadzenie 7:1. Jednak błędy siatkarek z Dominikany i dobra postawa Brizitki Molnar spowodowały, że na tablicy po chwili znów widniał remis – 9:9. Remis lub jednopunktowa przewagę którejś z drużyn utrzymywał się do stanu po 17, kiedy to De la Cruz zdobyła dwa punkty dla Dominikany. Serbki w końcówce wyszły nawet na prowadzenie 23:21, ale później punkty zdobywały już tylko ich rywalki. Udany blok i atak Milagros Cabral zakończył seta wygraną Dominikany. Wygrana podbudowała zespół Marcosa Kwieka psychicznie i Dominikanki rozpoczęły czwartą partię od dwupunktowego prowadzenia na pierwszej przerwie technicznej. Serbki nie poddawały się i wyszły jeszcze na prowadzenie 15:14, ale po chwili dwa ataki Cabral dały prowadzenie Dominikanie. Mistrzynie europy jednak odrobiły tę stratę, prowadziły jeszcze 19:17, a potem oddały całkowicie ole rywalkom, które wygrały tę partię do 22 doprowadzając do tie-breaka.

Decydujący set lepiej rozpoczął się dla Dominikany, która prowadziła już 3:0 i 8:4 przy zmianie stron boiska. Serbki doprowadził jeszcze do remisu po 10, ale potem trzy kolejne piłki wygrały podopieczne Marcosa Kwieka. Dominikanki oddały jeszcze rywalkom w tym secie dwa punkty i ostatecznie wygrały 15:12 i 3:2 w całym spotkaniu. – Jestem szczęśliwa po tym spotkaniu, które zaczęliśmy bardzo słabo, a zakończyłyśmy wyśmienicie. Na początku tego turnieju nie szło nam tak dobrze, jednak teraz gramy o wiele bardziej zespołowo. To jest powód lepszych wyników, które mamy nadzieję utrzymać – cieszyła się po meczu kapitan Dominikany, Milagros Cabral.Udało się nam osiągnąć cel, jakim było zdobycie punktów w tym spotkaniu – mówił trener Marcos Kwiek. Początek nie był najlepszy, ale potem zaczęliśmy grac agresywnie, poprawiliśmy przyjęcie i nasza gra wyglądała o wiele lepiej. Ostatnie mecze gramy przeciwko Korei i Brazylii i postaramy się wypaść w nich jak najlepiej.



Gratuluję zespołowi Dominikany, walczył naprawdę bardzo dobrze. Zaczęliśmy bardzo dobrze, potem jednak nasza gra się rozsypała, nie udało nam się realizować przedmeczowych założeń, a tak przeciwko Dominikanie grać nie można. Przed trzecim setem poprosiłem zawodniczki, by zagrały tak, jak w dwóch pierwszych, nie wyszło – mówił po spotkaniu trener Serbii, Zoran Terzić.

Dominikana – Serbia 3:2
(14:25, 19:25, 25:23, 25:22, 15:12)

Składy zespołów:
Dominikana: Eve Mejia (9), Cabral de la Cruz (26), Echenique, Rondon (5), Rivera (12), De La Cruz de Peña (18), Castillo (libero) oraz Burgos, Marte Frica (6), Binet i Martinez
Serbia: Brakocević (19), Malesević (10), Molnar (6), Antonijević (5), Rasić (21), Veljković (14), Popović (libero) oraz Ninković (1)


Przed spotkaniem zarówno Koreanki, jak i Algierki, miały na swoim koncie po jednej wygranej. W bezpośredniej konfrontacji to Azjatki dyktowały warunki. Dzięki skutecznej grze zmuszały rywalki do błędów, w efekcie czego na pierwszej przerwie technicznej prowadziły już czterema punktami. W dalszej części seta powiększały tylko swoją przewagę, by na drugiej przerwie technicznej mieć przewagę aż siedmiu punktów. Co prawda w końcówce Algierki odrobiły część strat i po błędach przeciwniczek zbliżyły się, jednak ich strata wciąż wynosiła przynajmniej sześć oczek. Koreanki natomiast nie pozwoliły sobie wyrwać zwycięstwa i po ataku Kim Yeon-Koung pewnie triumfowały 25:17.

Druga odsłona rozpoczęła się lepiej dla Azjatek, które prowadziły już 4:1, jednak tym razem Algierki zdołały odrobić straty i po skutecznych blokach Tassadit Aissou oraz udanych atakach Tsabet doprowadziły do remisu 7:7. W dalszej części seta trwała wymiana ciosów, jednak żadna z drużyn nie potrafiła wypracować większej przewagi. Na drugą przerwę techniczną drużyny schodziły przy trzypunktowym prowadzeniu Algierek. Koreanki, prowadzone przez Hwang, która znakomicie spisywała się na lewym skrzydle, szybko jednak odrabiały straty i kilka minut później na tablicy widniał remis 21:21. W końcówce Algierki nie miały już nic do powiedzenia i po autowym ataku Fatimy Zahry przegrały 21:25.

Kolejna partia rozpoczęła się od prowadzenia Azjatek (3:0), jednak przeciwniczki szybko odrobiły straty (4:5). Tym razem, w odróżnieniu od drugiej odsolony, nie potrafiły jednak utrzymać dobrej gry i głównie po błędach własnych pozwoliły rywalkom na powiększenie przewagi do czterech oczek na pierwszej przerwie technicznej. W dalszej częściej partii Algierki zupełnie się pogubiły i nie potrafiły poradzić sobie z serwisami Kim Hee-Jin i Kim Yeon-Koung. Tym samym Koreanki wyszły na wysokie, bo aż 10 punktowe prowadzenie (23:13). Chwilę później, po ataku Hwang, Koreanki wykorzystały pierwsza piłkę meczową i mogły cieszyć się z wygranej w partii 25:15 i w całym meczu 3:0.

Algieria – Korea Południowa 0:3
(17:25, 21:25, 15:25)

Składy zespołów:
Algieria: Hennaoui (1), Oukazi (2), Boukhima, Tsabet (15), Oulmou (2), Aissou (1), Hammouche (libero) oraz Oudni (3), Abderrahim i Mezemate (6)
Korea Płd.: Hwang Youn-Joo (14), Choi Youn-Ok, Yoon Hye-Suk (2), Kim Yeon-Koung (16), Kim Se-Young (3), Kim Hee-Jin (11), Nam Jie-Youn (libero) oraz Lee Bo-Lam i Jang Young-Eun (7)


Siatkarki Brazylii uporały się w środę w trzech setach z reprezentacja Argentyny, ale po wcześniejszych porażkach awans do Igrzysk Olimpijskich z Pucharu Świata może być już dla „Canarinhes" niewykonalną misją. Na dwie kolejki przed końcem Brazylijki mają pięć punktów straty do trzeciego, premiowanego awansem, miejsca. Środowe spotkanie dwóch zespołów z Ameryki Południowej rozpoczęło się od punktowego bloku Emilce Sosy na Sheilli Castro. „Canarinhes" rozkręcały się powoli, ale cały czas utrzymywały kontakt z Argentynkami. W zespole „Albicelestes" wyróżniała się Lucia Fresco, po drugiej stronie siatki szalała Sheilla, Paula Pequeno oraz Welissa. Własne błędy Argentynek spowodowały, że w końcówce ich rywalki uciekły na cztery punkty i prowadziły już 23:19. Brazylijki pozwoliły jeszcze przeciwniczkom na zdobycie jednego punktu i wygrały pierwszą partię po ataku Sheilli do 20.

Drugiego seta nieźle rozpoczęły siatkarki Brazylii, które po udanych blokach prowadziły już 5:2, jednak po chwili Argentynki wyrównały. Remis utrzymywał się jeszcze do stanu 8:8, a potem skutecznie atakowała Thaisa Menezes i jej zespół odskoczył na cztery punkty. „Albicelestes" jednak nie poddawały się, popisując się kilkoma efektownymi akcjami w obronie, próbowały odrobić straty. Od stanu 21:18 dla Brazylii jednak na boisku dominowały już tylko podopieczne Ze Roberto, które ostatecznie triumfowały 25:19. Prowadząc dwa zero w setach „Canarinhos" od mocnego uderzenia rozpoczęły trzecią partię, prowadząc na pierwszej przerwie technicznej 8:1. Argentyński zespół był w kompletnej rozsypce i seryjnie tracił punkty, na drugiej przerwie przegrywając już dziesięcioma punktami. Rozpędzone Brazylijki dobiły rywalki, wygrywając tę partię do 9, a całe spotkanie 3:0. Świetnie w trzecim secie na boisku spisywały się rezerwowe, Tandara Caixeta i Adenizia Silva.

– Zagraliśmy dziś o wiele lepiej, wykonując dobrą prace w obronie i bloku – chwalił swoje zawodniczki po meczu trener Ze Roberto.Staramy się grac jak najlepiej w tym turnieju, i tak też będzie w dwóch ostatnich meczach przeciwko Algierii i Dominikanie – dodał brazylijski szkoleniowiec. – Jesteśmy w trudnej sytuacji, ale nie poddajemy się i wciąż wierzymy w awans do Igrzysk Olimpijskich – twierdzi Sheilla Castro.

Brazylia to bardzo dobry zespół, poważnie podchodzący do każdego spotkania i za to należy im się szacunek. Chcieliśmy wywrzeć presję na przeciwniku, nasza obrona i blok działały dobrze w pierwszych dwóch setach, ale w trzecim wszystko przestało funkcjonować, co widać po wyniku – stwierdził trener reprezentacji Argentyny Horacio Bastit.

Argentyna – Brazylia 0:3
(20:25, 19:25, 9:25)

Składy zespołów:
Argentyna: Perez, Fresco (10), Sosa (9), Bortolozzi (3), Busquets (7), Curatola, Gaido (libero) oraz Rizzo, Boscacci (6) i Castiglione (1)
Brazylia:
Fabiana Claudino (7), Danielle (1), Paula Pequeno (9), Menezes (13), Welissa (12), Sheilla (10), Fabiana Oliveira (libero) oraz Cristina, Adenizia (4), Tandara (1) i Josefa Souza

Zobacz również:
Wyniki 9. kolejki oraz tabela Pucharu Świata kobiet

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved