Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Maciej Kosiak: Z siatkówką się już nie rozłączę

Maciej Kosiak: Z siatkówką się już nie rozłączę

fot. archiwum

Maciej Kosiak jest jednym z bohaterów tegorocznego sezonu siatkówki plażowej, który niedawno dobiegł końca. Wraz z Łukaszem Kaczmarkiem wywalczył złoto mistrzostw świata do lat 19 rozgrywanych w chorwackim Umag.

Jak zaczęła się twoja przygoda z siatkówką?

Maciej Kosiak: – To był bardzo duży przypadek. Z tatą byliśmy na rowerach i przejeżdżaliśmy akurat obok Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Zajechaliśmy na boisko żeby zobaczyć jak radzą sobie piłkarze i wtedy spotkaliśmy trenera siatkówki, który zachęcił mnie żebym przyszedł na trening. Mój tata jest wysoki i trener przypuszczał, że ja też będę miał podobne warunki i nadam się do siatkówki. Na początku grałem w siatkówkę halową, a po dwóch latach trener Czesław Kolpy zaprosił mnie na testy pod balon. I tak już zostałem przy plażówce.

Lepiej czujesz się na plaży niż w hali?



– Gra na plaży sprawia mi dużo większą przyjemność. Poza tym nie mam aż takich warunków, aby grać w siatkówkę halową.

Co sprawiało ci największą trudność w przejściu z hali na plażę?

– Jak wyszliśmy spod balonu, granie na świeżym powietrzu było dla mnie czymś strasznym. Wiatr, słońce, to było okropne. Nie potrafiłem w ogóle odbijać, grać. Czułem się jakbym pierwszy raz w życiu miał piłkę w ręku. To było dla mnie największym problem, na szczęście udało mi się to opanować.

Co w siatkówce najbardziej cię satysfakcjonuje?

– Oczywiście wygrane mecze, kolejne medale, sukcesy. Samo to, że cały czas mogę grać, trenować, rozwijać się.

Zapewne odpowiedź na pytanie o największy sukces jest jedna?

– Tak, złoto mistrzostw świata do lat 19.

A porażka?

– Moją porażką są dwa turnieje mistrzostw Polski w juniorach. Nawet nie byłem w szóstce.

Mecz, który najbardziej zapadł ci w pamięci?

– Finał mistrzostw świata. Przegraliśmy pierwszego seta, a w drugim było już 3:9. Mimo to udało nam się odrobić straty i wygrać tę partię oraz tie-breaka. To spotkanie odwróciło się o 360 stopni na naszą korzyść.

A gdybyś wtedy nie przejeżdżał na rowerze obok szkoły, to co byś teraz robił?

– Na pewno uprawiałbym inny sport. Od zawsze pływałem, uprawiałem gimnastykę. Mam taki charakter, że nie potrafię usiedzieć w jednym miejscu, muszę coś robić.

Siatkarskie marzenie?

– Moim marzeniem, jak każdego sportowca, jest udział w Igrzyskach Olimpijskich, nie mówiąc już o medalu. Na pewno z siatkówką już się nie rozłączę i będę do tego dążył.

źródło: pzps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved