Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > Andrea Anastasi: W tej chwili to optymalny skład

Andrea Anastasi: W tej chwili to optymalny skład

fot. archiwum

Piotr Nowakowski, Marcin Możdżonek, Łukasz Wiśniewski i Patryk Czarnowski - to grupa czterech środkowych, którzy dostali okazję do zaprezentowania się na Pucharze Świata. Tylko dwóch pierwszych siatkarzy grało bowiem na tegorocznych ME.

Trener Andrea Anastasi przed wczorajszym wylotem do Japonii musiał podjąć ostateczne decyzje dotyczące składu reprezentacji. Na Pucharze Świata wystąpi zmagający się z problemami z plecami Bartosz Kurek oraz Krzysztof Ignaczak, który w Legionowie musiał być zastąpiony przez Pawła Zatorskiego z powodu lekkiego urazu.

Problemy ze zdrowiem wykluczyły z gry Grzegorza Kosoka. Środkowy, który dobrze zaprezentował się podczas mistrzostw Starego Kontynentu, musiał więc pozostać w domu. W podobnej sytuacji był przed ME Patryk Czarnowski, który tym razem poleci wraz z reprezentacją. – Patryka Czarnowskiego chciałem mieć w drużynie wcześniej, lecz wykluczyła go kontuzja. Łukasz Wiśniewski ma spory talent i cieszę się, że jest z nami – ocenił Andrea Anastasi. Poza nimi w Japonii grać będą Piotr Nowakowski i Marcin Możdżonek, a ten ostatni został wybrany kapitanem reprezentacji. Para środkowych dobrze spisała się podczas mistrzostw Europy, a jej postawa w trakcie rozgrywek ligowych oraz nieobecność w kadrze Daniela Plińskiego stawia ich w roli faworytów do pierwszej szóstki.

Wiadomo, że nie jest możliwe, abyśmy grali perfekcyjnie po zaledwie kilku dniach wspólnych przygotowań. Dla mnie najbardziej pozytywne, także w kontekście ostatnich sparingów z Czechami (3-0 i 2-3), jest to, że w zespole panuje fajna atmosfera. Chłopcy są pełni chęci do gry. Dobrze się rozumieją i tworzą zespół. Mój pomysł na zbudowanie go sprawdził się – cieszy się Andrea Anastasi, który optymistycznie patrzy na pierwszy pojedynek Polaków w Pucharze Świata.



Tegoroczna edycja tego turnieju będzie trudnym zadaniem dla Polaków, a dziesięciu uczestników sklasyfikowanych jest w pierwszej dwunastce rankingu światowego. – W Pucharze Świata praktycznie nie będzie łatwych spotkań. Gra się systemem każdy z każdym – przyznaje Anastasi, który podobnie jak cała reprezentacja chciałby powrócić z Japonii z kwalifikacją olimpijską. – Zdajemy sobie sprawę z tego, że będzie nam trudno wywalczyć miejsce w pierwszej trójce, ale nie boimy się podjąć wyzwania – zapowiada.

Biało-czerwoni swój start w Japonii rozpoczną od meczów z Kubą, Serbią i Argentyną, zaś na zakończenie rywalizacji czeka na nich pierwsza trójka światowego rankingu, czyli Włochy, Brazylia i Rosja. – Układ spotkań nie ma tutaj większego znaczenia. Może tylko taki, że na początek i na koniec zmierzymy się z zespołami, które na papierze są faworytami. Nasz sztab szkoleniowy już intensywnie pracuje nad analizą gry rywali i przygotowaniem do meczów – mówi szkoleniowiec reprezentacji, która w tegorocznych występach wywalczyła brązowe medale mistrzostw Europy oraz Ligi Światowej.

źródło: Dziennik Polski, inf. własna, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved