Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Pierwszy przegrany tie-break żyrardowian

II liga M: Pierwszy przegrany tie-break żyrardowian

fot. archiwum

Trwa czarna passa Żyrardowianki Żyrardów. Podopieczni Piotra Wasilewskiego przegrali przed tygodniem z Pronarem w Hajnówce, natomiast w ósmej kolejce ulegli przed własną publicznością siatkarzom Czarnych Radom.

Beniaminek grupy 3 przegrał na inaugurację z pretendentem do awansu, Camperem Wyszków, jednak później odniósł pięć zwycięstw z rzędu. Wprawdzie w poprzedniej kolejce siatkarze z Mazowsza zostali pokonani przez Pronar Hajnówka, jednak przed starciem z Czarnymi Radom wcale nie stali na straconej pozycji, bowiem przed własną publicznością żyrardowianie przegrali tylko raz, w pierwszej kolejce ze wspomnianym Camperem Wyszków.

Początek spotkania ułożył się dla nas znakomicie – przyznał Mariusz Godlewski, przyjmujący Żyrardowianki. – Wszystko funkcjonowało tak jak powinno. Przede wszystkim dobrze spisywaliśmy się w polu zagrywki. Bardzo dobrze serwowali Marcin Jackowicz, Michał Karpiński i Maksymilian Kozłowski, a Czarni mieli problemy z przyjęciem – dodał. Na efekty takiej gry nie trzeba było długo czekać. Radomianie musieli uprościć grę i grać do skrzydeł, gdzie czekał szczelny blok Żyrardowianki. Gospodarze w krótkim czasie objęli dziewięciopunktowe prowadzenie (12:3). Wprawdzie radomianie wzięli się za odrabianie strat i zbliżyli się do żyrardowian na dwa oczka (22:20), jednak podopieczni Piotra Wasilewskiego nie dali sobie wydrzeć zwycięstwa.

Goście podjęli walkę od początku drugiego seta. Wyrównana gra trwała jednakże do stanu 10:8 dla gospodarzy. Przewaga Żyrardowianki wzrosła, gdy w polu zagrywki pojawił się Maksymilian Kozłowski. Miejscowi świetnie grali wyblokiem i doskonale spisywali się w obronie, dzięki czemu mogli wyprowadzać kontrataki. W krótkim czasie na tablicy wyników pojawił się rezultat 18:10 i chwilę później druga partia padła łupem żyrardowian.



Trzecia część meczu zaczęła się bardzo podobnie do poprzedniej odsłony. Różnica polegała na tym, że od stanu 13:13 warunki zaczęli dyktować podopieczni Wojciecha Stępnia. Dzięki pięciu piekielnie trudnym zagrywkom w wykonaniu Roberta Prygla Czarni odskoczyli na pięć punktów (18:13). Piotr Wasilewski próbował ratować sytuację wprowadzając rezerwowych. Na boisku pojawili się Przemysław Tomkiewicz, Kamil Jaszczak i Wojciech Kasprzyk, jednak sytuacja nie uległa zmianie i radomianie cieszyli się ze zwycięstwa 25:18.

Początek czwartej odsłony, podobnie jak dwóch poprzednich setów, był bardzo wyrównany (9:9). Przy stanie 13:13 radomianie zostali trzykrotnie zablokowani, jednak Wojciech Stępień zareagował błyskawicznie, prosząc o przerwę dla swojego zespołu. Czarni wrócili do gry zupełnie odmienieni. Najpierw doprowadzili do wyrównania (17:17), a chwilę później objęli prowadzenie, którego nie oddali już do końca seta. – Gdyby nie przestój, który nam się przytrafił, mogliśmy się pokusić nawet o zwycięstwo za trzy punkty – uważa Marcin Jackowicz, rozgrywający Żyrardowianki.

Miejscowi po przegranych dwóch partiach nie spuścili głów i z animuszem przystąpili do czwartego w tym sezonie tie-breaka. Podopieczni Piotra Wasilewskiego szybko objęli prowadzenie 3:1, jednak radomianie zaczęli świetnie grać blokiem, dzięki czemu przy zmianie stron wygrywai różnicą dwóch punktów (8:6). Kiedy na tablicy wyników pojawił się rezultat 11:8 dla Czarnych, wydawało się, że emocje w tym meczu już się skończyły. Żyrardowianie złapali jednak wiatr w żagle i po blokach w wykonaniu Pawła Kocika oraz Maksymiliana Kozłowskiego, a także kontrataku Michała Karpińskiego doprowadzili do remisu 13:13. Żyrardowianie mieli nawet piłkę meczową (16:15), jednak rywale wyszli z opresji obronną ręką i odwrócili losy spotkania.

Niestety, w naszym przypadku sprawdziła się stara siatkarska prawda. Prowadziliśmy 2:0 w setach, a przegraliśmy 2:3. Czarni to rywal zdecydowanie bardziej doświadczony od nas. Robert Prygiel to zawodnik, który w kluczowych momentach myli się raz na dziesięć akcji. Myślę, że zabrakło nam dokładniejszej wystawy z piłek sytuacyjnych – ocenił Marcin Jackowicz.

KS Żyrardowianka Żyrardów – RCS Czarni Radom 2:3
(25:21, 25:20, 18:25, 22:25, 16:18 )

Składy zespołów:
Żyrardowianka: Jackowicz, Kozłowski, Godlewski, Karpiński, Kocik, Rafalik, Łuczka (libero) oraz Tomkiewicz, Jaszczak, Kasprzyk 
Czarni: Gonciarz, Szumielewicz, M. Ostrowski, Prygiel, Surma, Staniec, Filipowicz (libero) oraz Górski, Pszenny, Kleczaj

Zobacz również:
Wyniki 8. kolejki oraz tabela gr. 3 II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved